loading...
loading...
loading...
WESOŁYCH ŚWIĄT !! ŻYCZY ZESPÓŁ REDAKCYJNY M-forum WSZYSTKIM WIDZOM I CZYTELNIKOM ORAZ OSOBĄ WSPIERAJĄCYM ROZWÓJ I UTRZYMANIE STRONY NAJBLIŻSZY PROGRAM NA ŻYWO23 kwietnia 2019
4 dni pozostało.
KANAŁ FILMOWY WSZYSTKIE NOWE MATERIAŁ
STREAM LIVE – NA ŻYWO + CHAT + PRIV.

M-fo A.V Live. <<wróć do Nius<<rum

M-forum jest w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje.

„POLSKI”RZĄD SABOTUJE PRODUKCJĘ POLSKIEGO GRAFENU……… ?

loading...
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

 

„RZECZPOSPOLITA”: POLSKA WYPADŁA Z WYŚCIGU PO GRAFEN

Polska technologia produkcji grafenu, zamiast trafić do fabryk, utknęła w laboratoriach, zaś spółka mająca zajmować się przemysłową produkcją grafenu sprzedaje swoje maszyny – pisze „Rzeczpospolita”.

Dziennik „Rzeczpospolita” opisuje w środę sprawę spółki Nano Carbon. Została ona powołana specjalnie w celu komercjalizacji polskiego grafenu. Spółka miała dostęp do unikalnej technologii produkcji tego supermateriału, opracowanej przez polskich naukowców z Instytutu Technologii Materiałów Elektronicznych (ITME) w Warszawie. Do tego dochodziły jeszcze najwyższej klasy urządzenia, a także Polską Grupę Zbrojeniową (PGZ) i KGHM TFI, kontrolowane przez państwo spółki dysponujące odpowiednim kapitałem.

Początkowy entuzjazm, jak pisze gazeta, niestety przygasł. Ponieważ Nano Carbon nie ma pieniędzy na rozpoczęcie produkcji na większą skalę, wytwarza grafen tylko w ilościach laboratoryjnych. Ponadto, według informacji z początku tego miesiąca, nie realizowała ona żadnego zlecenia, a swoje urządzenia – w tym wart kilkanaście mln złotych reaktor konieczny do wytwarzania grafenu – wystawiła na sprzedaż.

Obecny szef ITME Zbigniew Matyjas powiedział, że prowadzone są rozmowy ws. zakupu tych urządzeń, na co przyznano środki z budżetu państwa i UE. Instytut jeszcze w 2017 roku wciąż borykał się z problemami finansowymi, podobnie jak w kilku poprzednich latach, gdy dyrektorem był dr Ireneusz Marciniak. Wcześniej informowaliśmy, że rok 2016 ITME zakończył z olbrzymią stratą w bilansie, na poziomie 6-7 mln złotych, czyli mniej więcej na 10 proc. budżetu. Z kolei 2015 rok Instytut zakończył ze stratą w wysokości 7 mln złotych. W ciągu 20 lat, od 1995 do 2014 roku Instytut, kierowany przez dr Zygmunta Łuczyńskiego, jednego z prekursorów polskich badań nad grafenem, zawsze był finansowo na plusie.

Przeczytaj: Polski grafen – trudna droga do sukcesu

Czytaj również: Odgrzewanie grafenowych kotletów?

ITME musiało przejść głęboką restrukturyzację, w tym redukcję zatrudnienia i zmniejszenie kosztów mediów technicznych. Rok 2018 instytut zakończył jednak na plusie.

Nano Carbon nie odpowiedziało „Rz” na pytania o przyszłość spółki, zasłaniając się tajemnicą handlową, a KGHM TFI zignorował dziennikarzy. Jedynie PGZ odpowiedziało, ale w formie krótkiego komunikatu:

„W związku z toczącymi się procesami decyzyjnymi, jakie zachodzą u udziałowców Nano Carbon, na tym etapie nie jesteśmy w stanie udzielić wiążących odpowiedzi na zadane pytania”.

Według dokumentów wysłanych do Krajowego Rejestru Sądowego, jeszcze w 2017 roku wspólnicy mieli dokapitalizować spółkę kwotą 3,7 mln zł. Jednak zamiast tego Nano Carbon dostał od PGZ 1,52 mln zł pożyczki. Uchroniło to spółkę przed utratą płynności finansowej, ale pieniędzy nie starczyło m.in. na uruchomienie produkcji.

„Rzeczpospolita” zaznacza, że ITME też nie dysponuje odpowiednimi środkami, by móc prowadzić komercjalizację grafenu i naukowcy apelują o wsparcie do rządu.

Dr hab. Włodzimierz Strupiński, nazywany ojcem polskiego grafenu powiedział, że oczekuje konkretów i strategicznych, merytorycznych decyzji. Jego zdaniem, w ostatnich latach o polskim grafenie zrobiło się cicho, opracowana przez jego zespół unikalna technologia produkcji „została już niezależnie i samodzielnie opracowana przez Chińczyków”. W grudniu 2017 roku informowaliśmy, że dr Strupiński został zwolniony z ITME.

Czytaj również:

Polskie technologie grafenowe trafią w ręce Chińczyków?

Sprzedaż polskich technologii grafenowych do Chin – tylko za zgodą rządu

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii uważa, że dzięki stabilnej sytuacji finansowej, ITME może spokojnie realizować projekty naukowo-badawcze i prace rozwojowe. Polacy już od lat biorą udział m.in. w programie European Graphene Flagship – największym europejskim programie badawczym dotyczącym tego materiału.

Ponadto, ITME planuje dalsze oszczędności, w tym poprzez obniżenie kosztów utrzymania budynków czy zastąpienie starych maszyn nowymi. Sporo kontrowersji wywołał pomysł sprzedaży jednego z warszawskich budynków, którego współwłaścicielem jest instytut, w którym mieści się jednak nowoczesne laboratorium, warte ponad 40 mln zł. Według „Rz”, prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie, z uwagi na możliwość próby sprzedaży nieruchomości po zaniżonej cenie. Ponadto, do siedziby ITME niedawno weszło ABW, których zainteresowała sprawa sprzętu i tajemniczej awarii jednej z maszyn.

„Rzeczpospolita” opisuje całą sytuację w tonie krytycznym, alarmując wręcz, że „podczas gdy na świecie trwa grafenowa gorączka, a kraje wydają wielkie pieniądze na rozwój tego biznesu, Nano Carbon wystawia na sprzedaż warte miliony złotych urządzenia do produkcji grafenu”.

Gazeta przypomina, że w Polsce realizowany był program „Graf-Tech”, wart 60 mln złotych zaznaczając, że to za mało, by w zasadzie od zera rozwinąć grafenowy biznes. Przypomnijmy, że programu Graf-Tech został uruchomiony przez NCBiR… w 2011 roku i zakończył się po 3 latach. W jego ramach zawierał się program OPTIGRAF, przy którym opracowano funkcjonujące modele okien optycznych z przezroczystą grafenową warstwą grzewczą. Były one przeznaczone m.in. dla kamer wysokolatających urządzeń, np. dronów czy samolotów. Podgrzewanie szybki, okienka kamery, zabezpieczałoby ją przed oszronieniem, zamgleniem, a wyniki były dość zachęcające –mówi dr Łuczyński. Prace prowadzone były we współpracy z PCO, spółką należącą obecnie do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zajmującą się m.in. produkcją systemów kierowania ogniem oraz systemów obserwacyjnych.

Zdaniem dyrektora Matyjasa, pomocny byłby zapewne kolejny państwowy program, który pomógłby polskim firmom sfinansować te działania. – Mamy nadzieję, że w projekty związane z technologiami grafenowymi włączą się również duże spółki Skarbu Państwa – podkreśla Matyjas.

Jak pisze „Rz”, rozwój badań i komercjalizacja grafenu jest intensywnie prowadzona w Chinach, Japonii, Korei Południowej i USA, jak również Europie, m.in. w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, czy Niemczech. Według szacunków międzynarodowych firm badawczych w najbliższych latach globalny rynek grafenu będzie rósł średniorocznie o ponad 40 proc.. W 2023 roku jego wartość może przekroczyć już 1 mld dol. Obecnie to 200 mln dol.

Przeczytaj również: Polskie prace nad bronią laserową i elektroniką przyszłości zablokowane

rp.pl / Kresy.pl

10 thoughts on “„POLSKI”RZĄD SABOTUJE PRODUKCJĘ POLSKIEGO GRAFENU……… ?

  1. Kuźwa że tak się wyrażę ale to wszystko jest jakimś obłędne pierdolonego szalonego maniaka na chaju widły bo tylko to nam zostało z uzbrojenia gnojowka wytaplać świnie przy korycie i do kamieniołomów

  2. 500 zł ? Trzeba być ciężkim idiota żeby płacić tyle za zwiedzanie cmentarza ponurego. Polacy lubią modlić się do krzyża i łazić po barakach gdzie ich rodziców gazowano i palono. Qrwa człowiek na starość zaczyna realizować w jak popierdolonym kraju się urodził.

  3. Piotr Rybak usłyszał w oświęcimskiej prokuraturze zarzuty nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych za słowa „Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę! Gdzie są rządzący tym krajem? Przy korycie! I to trzeba zmienić”.

    W 74. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu śmierci „Auschwitz-Birkenau” grupa wrocławskich patriotów postanowiła zorganizować marsz poświęcony polskim ofiarom nazistowskich zbrodni. Manifestacyjnie wnieśli narodowe symbole na teren lagru, gdzie na środkowym maszcie powiewa jedynie flaga Izraela, a inne sterczą gołe. Pośród przybyłych pojawił się, już po odsiadce, Piotr Rybak, który został skazany jako antysemita za spalenie kukły Żyda-Sorosa we Wrocławiu. [Tutaj link o tej sprawie: https://naszeblogi.pl/49536-piotr-szpunt-rybak ]

    Sprawozdanie na żywo z tego wydarzenia zrobił Piotr Korczarowski za pomocą kamery telefonicznej poprzez stream-przekaz dla swojej niezależnej telewizji internetowej eMisja TV. Ukazują nam te relacje mnóstwo problemów (oficjalnych szykan, kontroli, wlokących się „ogonów”), jakie mają polscy patrioci oznakowani narodową symboliką, w zderzeniu z narracją żydowską spod znaku „przedsiębiorstwa holokaust”. Szokująca jest np. informacja, że grupowe zwiedzanie Muzeum w Oświęcimiu nie obejmuje, w podstawowym 3-godzinnym pakiecie (obowiązkowo z przewodnikiem), martyrologii naszego narodu. Dopiero suplementarne dokupienie za drugie 500 zł kolejnych 3 godzin daje szansę zwiedzenia pawilonów polskich. [Vide film, odnośnik poniżej, pt. „Antysemita” w Auschwitz”, od 1’28″50.] Gdy w końcu grupa Rybaka wymusza na przewodniku zmianę trasy zwiedzania, odkrywamy, że polskie wnętrze ekspozycji jest nieogrzane, a zimno jak w psiarni skutecznie odstrasza chętnych do studiowania informacji historycznych zawartych w gablotach pawilonu. Jak kto nie wierzy, proszę sobie wyguglać „pawilon polski” i znaleźć jakąkolwiek informację ułatwiającą, jak się do Oświęcimia wybrać, żeby móc naszą ekspozycję zwiedzić. Życzę powodzenia! Znajdziecie natomiast mnóstwo opisów pawilonów zagranicznych oraz, a jakże, taki „kwiatek-kwitek” (wytłuszczenie moje; proszę przy okazji zwrócić uwagę na zakres lat):

    „Przygotowaniem wystawy od strony merytorycznej, plastycznej i wykonawczej zajmowały się organizacje lub ministerstwa z poszczególnych państw. Należąca do tej grupyekspozycja „Męczeństwo, walka i zagłada Żydów w latach 1933-1945″ wykonana została przez stronę polską.”

    Ciekawa jest wypowiedź zagranicznej kontrmanifestantki, która przedstawiła się jako, nie uwierzycie! – „egzorcystka” (dopytywana kim jest z zawodu, wyznała, że socjologiem), która polski marsz uznała za faszystowski, czemu miała, jak widać, „obrzędowy świecki” obowiązek się przeciwstawić z myślą o wypędzeniu z narodowców złego ducha. [Vide: dwa dźwiękowe zapisy na nagraniu pt. „Kontrowersje na Marszu Polaków w Oświęcimiu” – 21″45 oraz od 1’14″25.]

    Otrzymałem kopię listu od Anny Nikodem, która 27 stycznia na ten Marsz Pamięci się wybrała. Pisze w nim m.in.:

    Do Szanownego Pana Piotra Rybaka i innych patriotów!

    Panie Piotrze,

    27 b.m. byłam obok Pana. Mogę być świadkiem. Byłam też obecna przy rozmowie p. Korczarowskiego z agresywnym chyba Żydem, który obraził mnie, moją Mamę i Babcię – ofiary KL Auschwitz oraz mojego dziadka zamordowanego na Gestapo w Łodzi. [Patrz: scena z nagrania, odnośnik poniżej pt. „Oświęcimski marsz, o którym usłyszała cała Polska”, od 3″25 – ZK.] Mówił, że wszyscy z polskimi flagami to faszyści. Ja w jednej ręce miałam znicz, a w drugiej polską flagę.

    Gdyby ktoś mi pomógł, to wytoczyłabym proces temu gościowi o mowę nienawiści wobec nas, poniżenie nas (Mama za zasługi ma Krzyż Oficerski OOP, a ja mam Krzyż Kawalerski OOP. Ojciec Damazy ma z lat 60-tych, gdy jeszcze nie było Przedsiębiorstwa Holokaust, zaświadczenie, że w Księdze Gusen figuruje w grupie, która ocaliła 180 osób. W ilości tej na pewno znajdowali się Żydzi. Ale w latach 50-tych jeszcze ludzkość tak nie podniecała się nieszczęściem Żydów i ich odrębnie nie wyszczególnili. W tych latach ludzie pamiętali raczej o ich kolaboracji z okupantem.)

    I dalej Anna Nikodem zastanawia się, czy nie organizować propolskich uroczystości w tym obozie w innym terminie?

    „Nasuwa się pytanie: czy za dzień uczczenia POLSKICH OFIAR NIEMIECKICH ZBRODNI w KL Auschwitz nie obrać innej daty, np. rozpoczęcia Marszu Śmierci albo dzień zgładzenia Maksymiliana Kolbego jako symbolu polskiej postawy wobec śmiertelnego zagrożenia (jakże różna postawa wobec zachowań Żydów).

    Może być też rocznica przywiezienia pierwszej partii więźniów. Byli to POLACY z tarnowskiego więzienia. To podkreśli, że pierwszymi ofiarami KL Auschwitz byli rodacy.

    Należy czcić wszystkie te rocznice i jeszcze dołączyć rotmistrza Pileckiego. Jeden cały barak powinien być poświęcony wyłącznie Jemu. Nigdy za dużo pamięci o bohaterach.

    Jak byśmy parę razy w roku pojechali do KL, to byłoby to minimum. Cześć Ich pamięci!”

    I jeszcze o szkolnych wycieczkach z Izraela, podczas których indoktrynuje się żydowską młodzież judząc i szczując przeciwko Polsce i Polakom.

    „DZIECIARNIA ŻYDOWSKA SZWENDA SIĘ TAM CODZIENNIE bez należytego szacunku dla zmarłych. Gdy z Mamą (Walentyna Ignaszewska-Nikodem, więzień nr. 8737 – można wyguglać) mijałyśmy hałaśliwą wycieczkę z Izraela, to młody Żyd splunął na nasz widok (Panie Piotrze, załączam nasze zdjęcie na dowód, czy rzeczywiście byłyśmy takie obrzydliwe…). Było to przy Ścianie Śmierci. Po czymś takim można stać się antyżydowskim. A myślę, że moja Mama w tej sytuacji nie była wyjątkiem.”

    I na koniec, w post scriptum, sarkastycznie dodaje:

    „Bijmy się w piersi: mea culpa, gdyż poprzez naszą NIEOBECNOŚĆ dopuściliśmy do propagandowego zagospodarowania terenu KL Auschwitz przez Żydów. Polacy nieobecni na cmentarzysku…? Bo nikt z ich rodzin tam nie zginął?! Wstydzą się tam przychodzić? Czują się winni?

    TO NIECH P Ł A C Ą !!!”

    Anna Nikodem [ hankaanka@wp.pl ]

    A jednak, jak się spodziewałem…

    Z ostatniej chwili, za radio RMF (06.02.2019 r.):

    Piotr Rybak usłyszał w oświęcimskiej prokuraturze zarzutynawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowychza słowa”Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę! Gdzie są rządzący tym krajem? Przy korycie! I to trzeba zmienić”.Grozi mu do 2 lat więzienia.

    https://mikro-makro.neon24.pl/post/147576,antysemickie-polskie-flagi-w-auschwitz

    1. Jak ma młody żyd nie splunąć w waszą stronę jak młodych żydów uczą w szkołach w i SRA lelu że Polacy ich nienawidzą, już od dobrych dwudziestu lat (minimum 20 lat). Uczy się młodych żygdów że w Polsce są sami antysemici. Jest film dokumentalny na iu tubie na którym właśnie to jest pokazane. Wpisz sobie: Żydowska prawda o tzw. antysemityźmie w Polsce

    2. To jaki problem?
      Jak ktoś pluje na ich widok to niech ci też plują na widok tamtego.
      Jak przeciwnik przyczepia gębe faszysty bo flaga to tamtych też trzeba tak nazywać a nie stać i gapić się jak niedorozwój.

  4. „Ofiarami tego szczytu będą właśnie Iran i Polska” – przekonuje ambasador Iranu w Polsce Masud Edrisi Kermenszahi.
    Kermenszahi w rozmowie z Onetem stwierdził, że decyzja Polski o organizacji szczytu poświęconego sprawom Bliskiego Wschodu zszokowała go.

    „Pamiętając o bardzo dobrych stosunkach Polski i Iranu byłem zszokowany i nie spodziewałem się tego po Polsce, krajowi nam przyjaznemu, że będzie gościł konferencję wymierzoną przeciwko Iranowi” – przekonuje polityk.

    Ambasador stwierdził, że Polska jest w pewnej izolacji w Unii Europejskiej po tym, jak USA zdecydowały się wyjść z porozumienia nuklearnego z Iranem. Stanom Zjednoczonym zależałoby natomiast na „poszerzeniu” tej izolacji oraz zaostrzeniu podziałów między Starą a Nową Europą.

    „Tym bardziej, że kraje europy zachodniej mają krytyczne zdanie do polityki USA i nie zorganizowałyby tej konferencji. Pewnie dlatego wybór padł na Polskę” – mówi Kermenszahi.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

loading...
loading...
LIVE AKTYWNY KLIKNIJ ABY WYŚWIETLIĆ
TRANSMISJA ZAKOŃCZONA
%d bloggers like this: