Nowa afera mięsna, czy skończy się jak afera solna ??

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

Za aferę solną nikt nie poniósł kary, bo prokuratura umorzyła śledztwo. Jak będzie z aferą mięsną?

poniedziałek, 4.02.2019 r.

  

foto: Henryk Borawski (Wikipedia / CC by SA 3.0) | jackmac34 (Pixabay.com / CC0)

Zorganizowana grupa, która przez wiele lat skupowała z zakładów chemicznych brudną sól przemysłową do posypywania dróg i sprzedawała ją potem 3 razy drożej jako spożywczą, nie poniosła żadnej kary. Po trzech latach śledztwa prokuratorzy nie doszukali się bowiem znamion przestępstwa i w 2015 roku zamknęli sprawę. Czy tak samo będzie teraz z aferą mięsną? Czy grupa idiotów z jednej ubojni zostanie przykładnie ukarana na wieloletnie wyroki z nakazem pokrycia strat polskiej gospodarki w przypadku embarga? Czy też nadal będziemy tylko „państwem teoretycznym”?

Przypomnijmy – w 2012 roku TVN ujawnił proceder, w którym kilka firm dorobiło się wielomilionowych zysków na handlu tanią solą przemysłową. Problem polegał na tym, że sprzedawali ją drożej jako sól spożywczą. Nabywcami takiej soli były przedsiębiorstwa z branży spożywczej (piekarnie, mleczarnie, zakłady mięsne). Ocenia się, że na przestrzeni kilku latsól przemysłową zamiast spożywczej kupiło aż 646 firm produkujących żywność.

Poznańska Prokuratura Okręgowa, w związku z ujawnieniem „afery solnej”, początkowo postawiła zarzuty kilku właścicielom firm, które zajmowały się sprzedażą soli przemysłowej, jako spożywczej. Jednak po trzech latach wszystkie zarzuty wycofała, a śledztwo w sprawie zostało umorzone. Powód? – Prokuratorzy uznali, że spożywanie soli przeznaczonej do posypywania dróg nie wywołuje negatywnych konsekwencji dla zdrowia ludzi. A skoro nie szkodzi, to nie ma też mowy o oszustwie czy fałszerstwie w zakresie firm, które kupowały ją będąc w przekonaniu, że to sól spożywcza (przypomnijmy, że płacili za nią więcej, niż była warta jako sól przemysłowa).

Sprawę umorzenia afery solnej przypominam celowo w kontekście afery mięsnej. Wszak obie są do siebie podobne. W obu przypadkach grupa oszustów chciała zarobić więcej niż mogła. W obu przypadkach doszło do wprowadzenia na rynek produktów, które nie spełniały norm. Afera mięsna może mieć jednak poważniejsze konsekwencje dla całej gospodarki. Coraz więcej państw rozważa bowiem wprowadzenie embarga na mięso wołowe z Polski.

Dzisiaj przylatują do Warszawy inspektorzy z ramienia Komisji Europejskiej, którzy mają oszacować skalę zagrożenia. Jeśli embargo zostanie wprowadzone, to polska gospodarka straci miliardy złotych. Wszystko przez kilku idiotów z jednej ubojni. Jakie poniosą kary? Kto zapłaci za straty gospodarki? Czy będzie tak jak z aferą solną, gdzie prokuratura nie doszukała się znamion przestępstwa? Czy możemy liczyć na to, aby państwo przestało być tylko „teoretyczne”, a zaczęło wyciągać bolesne konsekwencje wobec tych, którzy świadomie działają na jego szkodę?

Źródło: Afera solna: Prokuratura tłumaczy, dlaczego ją umorzyła (GlosWielkopolski.pl)
Źródło: KE: mięso z nielegalnego uboju krów w Polsce trafiło do 14 krajów (PAP)

A JAK DAWNIEJ ZŁODZIEI KARANO „AFERA MIĘSNA W PRL”

2 lutego 1965 roku ogłoszono wyroki w tzw. aferze mięsnej.

Proces rozpoczął się w listopadzie 1964 roku. Sprawa dotyczyła nieprawidłowości w handlu mięsem. Aresztowano ok. 400 osób. Zostały oskarżone o kradzież mięsa, fałszowanie faktur, podmienianie towaru. Okoliczności tego spektakularnej sprawy przedstawiła Agnieszka Stecka w audycji z cyklu „Przed sądem” z 14 grudnia 2001.

– Był to proces polityczny o podłożu gospodarczym – mówił gość programu dr Piotr Girdwoyń, prawnik. – Ta afera nie była jedynym, pojedynczym wydarzeniem. Takich procesów było wówczas więcej.

W żadnej jednak innej sprawie nie zapadły tak drastyczne wyroki. Głównym oskarżonym był Stanisław Wawrzecki. Oprócz niego zarzuty usłyszało czterech dyrektorów uspołecznionego handlu mięsem, czterech kierowników sklepów oraz właściciel prywatnej masarni. Prokurator wniósł o trzy kary śmierci. Najwyższy wyrok otrzymał tylko Wawrzecki. Czterech innych dyrektorów skazano na karę dożywotniego pozbawienia wolności; pozostali podsądni dostali od 9 do 12 lat więzienia; orzeczono też przepadek mienia i wysokie grzywny.

Do sądzenie w tej aferze wyznaczono specjalny skład. – Bardzo się trudno dziś mówi o tym procesie ze względu na to, że niemożliwe jest dotarcie do pełnych akt tego postępowania – komentował Girdwoyń. – Część dokumentów spłonęła w trakcie pożaru. To z czym dzisiaj możemy się zetknąć to jest akt oskarżenia i wyrok, niewiele więcej.

Ta sprawa wstrząsnęła opinią publiczną. Na jej polityczny charakter wskazywał również drugi gość audycji dr Rafał Habielski. – Mamy do czynienia z wyraźnym zaostrzeniem kursu w Polsce komentował historyk. – Gomułka chce być postrzegany jako człowiek, któremu Polska zawdzięcza nie tylko nową jakość polityczną po październiku 1956 roku, ale stabilność ekonomiczną. To, jak sądzę, były czynniki, które miały wpływ na ten proces.

W tamtych czasach coraz częściej dochodziło do sytuacji braków w  zaopatrzeniu sklepów. Chciano pokazać winnych sytuacji braku mięsa w sklepach. – Ale bez względu na to jak ten proces był prowadzony, nie ulega wątpliwości, że o wyrokach, które wtedy zapadły było poinformowane najwyższe kierownictwo partii – stwierdził historyk.

– Proces przebiegał bardzo szybko, od samego początku można było spodziewać się wysokich kar, ale wyrok śmierci dla głównego oskarżonego był bardzo dużym szokiem dla całego społeczeństwa – powiedział Girdwoyń.

FILM !!! AFERA MIĘSNA

blob:https://www.dailymotion.com/1cd8516f-111b-437b-8d26-e137ccb6be73

3 komentarze do “Nowa afera mięsna, czy skończy się jak afera solna ??”

  1. Czeska policja rozpoczęła kontrole wszystkich ciężarówek przywożących produkty żywnościowe z Polski. Powodem jest wykrycie nieprawidłowości w jednej z ubojni na Mazowszu.

    O ścisłej kontroli wwozu żywności z Polski poinformowała w poniedziałek „Rzeczpospolita”. „Uzgodniliśmy dziś z minister rolnictwa Miroslavem Tomanem, że wspólnie z policją zaczynamy ostro kontrolować ciężarówki z żywnością na granicy z Polską. Chodzi o to, by policjanci wspólnie z weterynarzami mogli przeprowadzać kontrole wprost na przejściach granicznych” – polska gazeta cytuje za agencją Prime czeskiego wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Jana Hamacka.
    https://kresy.pl/wydarzenia/gospodarka/czesi-zaostrzyli-kontrole-zywnosci-przywozonej-z-polski/

  2. Na domiar złego znaleźli jeszcze w Polsce krowę z BSE, czyli tzw. chorobą szalonych krów . Poinformowała o nim Światowa Organizacja Zdrowia Zwierząt (OIE) w siedzibie w Paryżu, która otrzymała potwierdzenie od polskiej strony.
    BSE przenosi się prawdopodobnie przez paszę, do produkcji której użyto mózgów i kręgosłupów zarażonego bydła i owiec. Jej odmiana zwana chorobą Creutzfeldta-Jakoba, na którą zapadają ludzie, przenoszona jest przez zjedzenie mięsa chorych zwierząt. BSE po raz pierwszy zdiagnozowano w Wielkiej Brytanii w 1986 r.
    W latach 90. w Europie wybuchła epidemia tej choroby, wybijano wówczas masowo całe stada bydła.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!