BRYTYJSCY EUROPOSŁOWIE PRZEPROWADZĄ SLEDZTWO W SPRAWIE WYBORÓW W POLSCE uważają że , 3 000 000 GŁOSÓW NIE WAŻNYCH I 1500 PROTESTÓW TO ….

SUMA OCEN
Our Reader Score
[Total: 0 Average: 0]

Pdczas wysłuchania publicznego „Nieprawidłowości w wyborach samorządowych jako zagrożenie dla demokracji, jakie odbyło się w Parlamencie Europejskim z inicjatywy europosłów PiS, brytyjscy członkowie frakcji Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy wyrazili swoje zdumienie przebiegiem wyborów samorządowych w Polsce.

CZYTAJ TAKŻE: Parlament Europejski: wysłuchanie publiczne ws. nadużyć wyborczych w Polsce. Oburzenie polityków Platformy i PSL

Przewodniczący frakcji EKR, brytyjski konserwatysta Syed Kamall powiedział, że wydarzenia w Polsce są „powodem do zmartwienia”.

Nieprawidłowości wyborcze nie są czymś bardzo niezwykłym (…), jednak nie przypominam sobie nieprawidłowości o takiej skali w żadnym kraju UE. Liczba protestów wyborczych, ponad 1500, oznacza, że są pytania, które wymagająodpowiedzi. To nie są protesty w błahych sprawach

— powiedział.

Europoseł dodał, że wątpliwości co do przebiegu wyborów dotyczą „jednego z najważniejszych krajów UE. Przypomniał, że na listopadowej sesji plenarnej PEfrakcja EKR zwróciła się o debatę PE w tej sprawie, a po odrzuceniu wniosku przez europarlament przyjęła własną rezolucję.

Zdaniem Kmalla polskie władze powinny szybko wyciągnąć wnioski z sytuacji wokół wyborów samorządowych, aby zapewnić właściwy przebieg wyborów prezydenckich i parlamentarnych w 2015 r.

Inny brytyjski europoseł, Charles Tannock powiedział, że jego szczególne zaniepokojenie wzbudziła duża liczba głosów, które zostały uznane za nieważne.

W Wielkiej Brytanii taki odsetek nieważnych głosów byłby powodem do wielkiego niepokoju

— podkreślił.

Dodał, że zna wielu Polaków, którzy mieszkają w jego okręgu wyborczym w Wielkiej Brytanii i uważa, że polskie społeczeństwo jest inteligentne.

Karta do głosowania może być bardzo skomplikowana, ale jest zaskoczeniem, że tak wielu ludzi mogło ją niewłaściwie wypełnić. Nie spotkałem się z taką sytuacją

— dziwił się Tannock.

W podobnym tonie wypowiedział się inny członek frakcji Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, Martin John Callanan.

Mam spore doświadczenia w obserwacji wyborów. Trzy miliony nieważnych głosów, o jakich słyszymy w Polsce, to coś niespotykanego w Europie. Oczywiście błędy się zdarzają, ale nie na taką skalę. Mamy czasem problem z 10 czy 15 głosami i już wtedy jesteśmy poważnie zmartwieni. Sytuacja w Polsce wymaga poważnego śledztwa i wyjaśnienia

— powiedział brytyjski europoseł.

Callanan odniósł się również do zatrzymania reporterów, którzy wykonywali swoje obowiązki podczas protestów w siedzibie PKW.

Jestem wstrząśnięty informacjami o aresztowaniu dziennikarzy

— dodał polityk.

Czyżby brytyjscy politycy również stali się bezwolnymi ofiarami „oderwania od rzeczywistości” Jarosława Kaczyńskiego, jak przedstawiają zwolenników PiS przedstawiciele mainstreamowych mediów? Jeśli tak, to trzeba przyznać, że „schizofrenia polityczna”, o której trąbią politycy Platformy Obywatelskiej, zaczęła rozprzestrzeniać się na Europę.

gah/PAP

5 komentarzy do “BRYTYJSCY EUROPOSŁOWIE PRZEPROWADZĄ SLEDZTWO W SPRAWIE WYBORÓW W POLSCE uważają że , 3 000 000 GŁOSÓW NIE WAŻNYCH I 1500 PROTESTÓW TO ….”

    1. Ne tylko beda.One ustawiaja.A Bruksela to co?.Ustawianie wszystkiego i przyklepywanie w Warszawie.Taka demokracja.

  1. niestety demokracja w polsce nie istnieje wygrywa ten kto jest u wladzy i liczy glosy tak sie dzieje od kilkunastu lat a poniewaz przedtem mielismy socjalizm i dyktat jednej partii pzpr mozna smialo stwierdzic ze od 1939 do dzis zyjemy pod okupacją nic sie nie zmienilo 🙁

    1. No coz.Wzorcem tej demokracji polskiej sa zachodnie tak zwane cywilizowane demokracje.One sa tak skonstruowane,aby ciagle wygrywali ,ci ktorzy juz maja wladze.Tak to jest.

  2. Mają rację, ale niedawno u nich było referendum nt oddzielenia się Szkocji? No i co? Tam tak wszystko bez żadnego potknięcia poszło? Także jest to trochę zabawne gdy ktos kto ma sam brudne łapy poucza drugiego.

    Ja tam nie wiem, ale sporo z ludzi ktorych znam poszlo oddac niewazny glos aby wyrazic swoje niezadowolenie. To mnie zastanawia czym sie brytole martwia? Tym ze sie w Polsce demokracja sypie i lud powoli sie wkurza, czy raczej wydaje im sie ze ci co liczyli glosy sporo z nich uniewaznili? Bo mi sie wydaje ze ludzie po prostu sie nieco zbuntowali, oddali niewazny glos nie widzac byc moze innej opcji na wyrazenie sprzeciwu na zaistniala sytuacje.

    PS. Az tak trudno nie bylo oddac waznego glosu, ja nie wiem w czym problem? Juz nie robmy sami z siebie takich idiotow.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!