NAJNOWSZE VIDEO
30 NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANYCH JACK CALEIB STREAM + FILMY KINOWE
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE VIDEO
Posted by Ewa.x
7294 views
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
Dzicz w mundurach !! Zwyrodnialcy Kamińskiego...
Musimy trzymać się z dala od ludzi, którzy zostali zaszczepieni? Wyślijcie więc Państwo proszę ten artykuł do lekarzy i dziennikarzy, do przyjaciół i krewnych!! Udostępniajcie!!
Spis powszechny 2021: Obowiązkowy ? - KTO NIE MUSI BRAĆ UDZIAŁU - SPRAWDŹ
Jan Taratajcio i Grzegorz - ofiara choroby Morgellona - prowadził Marek Podlecki ( Video +18 SZOK!)
Wstrząs: Siedem osób zmarło na koronę pomimo podwójnego szczepienia
Marines AFU zdezerterowali z armii po zauważeniu koncentracji wojsk rosyjskich na granicy
Niemcy. Sąd wydał wyrok ws. dwóch uczniów: „Maseczki są bezużyteczne.” Rządzący w panice
NADESŁANE PRZEZ CZYTELNIKA - DARIUSZ KWIECIEŃ HISTORIA ZARAZY KOŁEM SIE TOCZY CZYLI ZAMORDYZM COVIDOWY NIC NOWEGO
   POLITYKA STRONY M-FORUM !!! - WSZYSTKIE ZAMIESZCZANE MATERIAŁY ORAZ PREZENTOWANE I PROPAGOWANE - Poglądy i opinie zawarte w artykułach mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. !!!! REDAKCJA M-FORUM AV LIVE MA NA CELU PUBLIKOWANIE WSZYSTKICH INFORMACJI KTÓRE SĄ CENZUROWANE BEZ WZGLĘDU NA ZABARWIENIA POLITYCZNE , RELIGIJNE I OBYCZAJOWE - ZA KOMENTARZE I WYPOWIEDZI CZYTELNIKÓW I WIDZÓW NIE BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚCI , Z WYJĄTKIEM TREŚCI O CHARAKTERZE PRZESTĘPCZYM KTÓRE BĘDĄ USUWANE BEZ OSTRZEŻEŃ     UWAGA !! WAŻNE - Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. Zamieszczane artykułu są w wiekszości re- publikacjami materiałów z innych stron - REDAKCJA NIE INGERUJE W ICH TREŚCI W CELU ZACHOWANIA BEZSTRONNOŚCI , A CELEM PUBLIKACJI JEST PODDANIE TYCH MATERIAŁÓW POD OSĄD I KRYTYKĘ CZYTELNIKÓW W KTÓRE OPINIE NIE MOŻE INGEROWAĆ AUTOR MATERIAŁU W FORMIE MODERACJI LUB CENZURY
Kategorie
TRANSLATOR CAŁEJ STRONY NA DOWOLNY JĘZYK

M-forum A.V Live.

TO PORTAL NA KTÓRYM CODZIENNIE ZNAJDZIESZ PONAD 100 INFORMACJI INFO NIUS W TYM MATERIAŁY CENZUROWANE LUB ZABRONIONE NA INNYCH PORTALACH POPRAWNYCH POOLITYCZNIE WESPRZYJ DOWOLNĄ KWOTĄ ROZWÓJ JEDYNEJ W POLSCE NIEZALEŻNEJ STRONY INFORMACYJNEJ przycisk Przekaż darowiznę poniżej :-) Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników. PORTAL M-FORUM DZIAŁA W TAKIEJ FORMIE NA PODSTAWIE PRZEPISÓW KONSTYTUCJI Art. 54. Zasada wolności poglądów 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. W JAKI SPOSÓB MOŻESZ NAM POMÓC – ZOSTAŃ AUTOREM Witam zaproszenie dla Youtuberów , Dziennikarzy , Blogerów do współpracy , sporadyczne publikowanie na stronie M-forum – p.s bardzo ważne dla twórców z Y.T , F.B . VIMEO DAILMOTION – każdorazowe wejście w wasz materiał na naszej stronie , jest zaliczane na wymienionych platformach jako pełne wejście monetyzowene i zaliczane do ruchu na waszej głównej stronie działalnosci przekłada sie to na pozyskiwanie nowych widzów na waszych kanałach i REKLAMIE ! ZAPRASZAM WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO PUBLIKOWANIA , ZARÓWNO JUŻ PUBLIKUJĄCYCH W SIECI, JAK I DLA OSÓB CHCĄCYCH ZADEBIUTOWAĆ .Możliwość swobodnego prowadzenia własnego niezależnego STREAM LIVE !

CZERWONE
miejsce-na-reklame.

„polska” meksykańskie realia to może i meksykańskie metody panie tusk..

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

czy tusk mógł by to zrobić polakom , jestem przekonany ze tak bo władzy oddać nie może ..

setki przestępstw setki zbrodni w jakie jest uwikłana platforma obywatelska a co za tym idzie odpowiedzialność … strach przed utratą władzy może realnie skłonić ich do takich metod 

 

 

Ci, którzy powinni stać na straży prawa, niejednokrotnie sami je łamią. W Meksyku nawet na masową skalę. W tym kraju funkcjonariusze wojska i policji szczególnie upodobali sobie porwania, a ich ofiary prawie nigdy nie wracają do swoich rodzin. Według niektórych opinii, trwająca w kraju wojna z kartelami narkotykowymi stanowi idealne tło do eliminowania przeciwników rządu. Dlatego nie jest wykluczone, że za falą porwań stoją nie tylko skorumpowani mundurowi, ale także najwyższe państwowe elity.

Modus operandi jest zwykle taki sam: banda zamaskowanych, uzbrojonych mężczyzn wpada do domu, przetrząsa wszystkie pokoje, na chybił trafił zabiera jednego-dwoje mieszkańców. Obiecują, że mąż, żona, syn, córka, brat, kuzyn wkrótce wrócą, jeśli wszystko będzie w porządku. I tyle.

Ci, którzy są bezwolnymi uczestnikami sceny, niczym aktorzy-statyści, nie mają nic do powiedzenia. Początkowo nie mają nawet cienia podejrzeń, dlaczego ich najbliżsi zostali porwani, gdzie trafili, co się z nimi dzieje. Niemal pewnym jest tylko to, że już nigdy więcej nie zobaczą ich na oczy. Ani żywych, ani martwych.

Czasami jest nieco inaczej. Wtedy, gdy tłem dla porwania jest punkt kontrolny, od których roi się w ogarniętym wojną z narkotykowymi kartelami kraju, rzadziej miejsce pracy, pub czy restauracja. Poza tym nie zmienia się nic: ci, którzy przychodzą są bezwzględni; ci, których zabierają, są bezbronni. Pierwsi mają nad drugimi jeszcze jedną przewagę: są bezkarni. W końcu to policjanci, żołnierze, oficerowie służb specjalnych. Choć mają stać na straży bezpieczeństwa i porządku, pogłębiają chaos i zagęszczają atmosferę strachu w Meksyku. To oni stoją za plagą tzw. wymuszonych zaginięć, o których alarmują organizacje praw człowieka.

Cud, którego nie ma

Wymuszone zaginięcie (forced disappearance, enforced disappearance) od zwykłego porwania różni się tylko tym, że przeprowadzają je, wspierają lub autoryzują nie organizacje przestępcze, lecz służby państwowe. W takim przypadku ofiara jest zatrzymywana przez grupę wojskowych lub policjantów, którzy nie dysponują nawet nakazem aresztowania, a w razie stawiania oporu przez nią lub członków jej rodziny, rzucają jedynie lakoniczne zapewnienie, że jeśli „podejrzany” jest niewinny, szybko wróci do domu.

Tak się jednak nie dzieje, bo kolejną cechą wymuszonych zaginięć jest to, że aresztowany przepada jak kamień w wodę. Nie ma żadnych dokumentów potwierdzających aresztowanie ani tym bardziej dowodów na jego rzekomą przestępczą działalność. Nikt nie wie, co się z nim stało, gdzie przebywa, czy w ogóle żyje. Jego rodzina uparcie zadaje te pytania, pukając do drzwi kolejnych instytucji państwowych. Jednak w Meksyku znalezienie na nie odpowiedzi graniczy niemal z cudem. A ten, mimo iż Meksykanie słynął z głębokiej wiary, nie zdarza się prawie nigdy.

Organizacja Human Rigths Watch dotarła bowiem do członków rodzin 249 ofiar, które przepadły bez wieści w czasie rządów prezydenta Felipe Calderóna. Bazując na tych liczbach, mogłoby się wydawać, że problem jest marginalny – to przecież niecałe ćwierć tysiąca zaginionych w 117-milionowym kraju w ciągu sześciu lat. Rzecz w tym, że HRW przeanalizowała jedynie ułamek wszystkich historii wymuszonych zaginięć. W rzeczywistości liczby nie wydają się już śmieszne, lecz zatrważające. Jak zdradzili organizacji urzędnicy w Nuevo Leon, 4-milionowym przygranicznym stanie, za kadencji Calderóna zaginęło tam prawie 1900 osób. Z kolei na tajnej liście ministerstwa spraw wewnętrznych i biura prokuratora generalnego, która wyciekła przypadkiem w grudniu 2012 roku, znajduje się ponad 25 tysięcy nazwisk osób, które przepadły bez wieści i których losy pozostają nieznane.

Ile z nich zostało uprowadzonych w wyniku „zwykłych” porwań, a ile padło ofiarami wymuszonych zaginięć, trudno oszacować, bo w Meksyku podział na złych przestępców i dobrych stróżów prawa zatarł się już dawno temu. O ile dobrych przestępców ze świecą szukać, o tyle źli policjanci i wojskowi wyrastają jak grzyby po deszczu i coraz śmielej sobie poczynają. Wystarczy wspomnieć o utworzonym w 1999 roku kartelu Los Zetas. Ta organizacja przestępcza, powołana do życia przez grupę komandosów meksykańskiej armii (wyszkolonych przez izraelskie i amerykańskie siły specjalne) uznawana jest przez władze federalne za „najbardziej zaawansowany technologicznie, wyrafinowany i niebezpieczny kartel działający w Meksyku”. Jednak nawet odbywający czynną służbę po „jasnej stronie mocy” funkcjonariusze policji, armii i tajnych służb nie mają czystych rąk ani tym bardziej sumień. Według organizacji praw człowieka, na czele z HRW i Amnesty International, wymuszone zaginięcia to coraz bardziej popularny sposób meksykańskich stróżów prawa na dorobienie do pensji. Mniej lub bardziej przypadkowo aresztowane ofiary są bowiem często wydawane kartelom narkotykowym.

”Robimy, co w naszej mocy”

O poczuciu bezkarności (i skrajnej bezczelności) świadczy fakt, że funkcjonariusze dokonują najczęściej aresztowań w mundurach, a zatrzymanych wpychają do służbowych wozów. Gdy członkowie ich rodzin próbują wyciągnąć od nich chociażby strzępki informacji, co stało się z ich najbliższymi, uparcie twierdzą, że nie było żadnego aresztowania. Nawet wtedy, gdy wszystkie dowody świadczą przeciwko nim – jak w przypadku grupy żołnierzy z marynarki wojennej, która w czerwcu i lipcu 2011 roku uprowadziła 20 osób, a której członków ubranych w uniformy zarejestrowali nie tylko przypadkowi świadkowie, ale i miejskie kamery.

Jednak nawet na takie dowody prokuratura i władze federalne mają gotową odpowiedź: „to przestępcy podszywający się za wojskowych”, „robimy co w naszej mocy, by walczyć z przestępczością i chronić obywateli”, „nie ma żadnej zmowy milczenia”. Co jednak mają robić najbliżsi porwanych, którzy raz za razem natrafiają na gruby i solidny mur niechęci i nieudolności funkcjonariuszy? Śledczy i prokuratorzy ociągają się z rozpoczęciem śledztw, ignorują, a często wręcz niszczą kluczowe dowody, niejednokrotnie „doradzają” członkom rodzin zaginionych prowadzenie dochodzenia na własną rękę, co wystawia ich na ogromne ryzyko.

– Nie ma i nie powinno być żadnej wymówki, by zaniechać śledztwa w sprawie podejrzanego wymuszonego zaginięcia, bez względu na okoliczności – stwierdzał rok temu Nestor Gonzales, asystent federalny prokuratora generalnego, w rozmowie z dziennikiem „Houston Chronicles”, w odpowiedzi na doniesienia oenzetowskiej grupy badawczej, która już wtedy podnosiła larum w sprawie niewyjaśnionych zaginięć.

Śledztwa są jednak zamykane z równą częstotliwością, co masowe groby odkrywane. Rząd Calderóna i przychylne mu media bez mrugnięcia okiem określali je mianem „narko-grobów” i uparcie wygrażali kartelom. Czy podobną taktykę obierze obecny prezydent Eduardo Pena Nieto?

Zdaniem obrońców praw człowieka powinien zdecydowanie odejść od polityki swego poprzednika i przyznać otwarcie, że problem jest. Być może wtedy mieliby oni mniejszy problem z udzielaniem pomocy rodzinom ofiar i poszukiwaniem ich samych. – Znacznie łatwiej jest nam odnaleźć osobę porwaną przez organizacje przestępcze niż władze – stwierdza Consuelo Morales, zakonnica katolicka, która kieruje organizacją praw człowieka CADHAC. Z kolei Stuart Schussler, międzynarodowy koordynator amerykańsko-meksykańskiej organizacji Mexico Solidarity Network, uważa, że „podczas gdy zimna wojna dostarczyła pretekstu do eliminowania aktorów ruchów społecznych i ludzi sprzeciwiających się reżimowi, o tyle wojna narkotykowa znów dostarcza pretekstu do eliminowania osób sprzeciwiających się polityce rządu: – Gdy giną ludzie, jest to zbrodnia przeciwko całemu społeczeństwu i zamach na jego tkankę społeczną. W rezultacie ludzie boją się zabierać głos i organizować – dodaje w rozmowie z pozarządową organizacją Toward Freedom.

85 tysięcy gwoździ do trumny

Porwania, nie tylko dla okupu, ale także „dla zasady”, przeprowadzane przez kartele narkotykowe to w Meksyku już chleb powszedni, a i wymuszone zaginięcia nie są nowością. Już w latach 70. w czasie tzw. brudnej wojny, co najmniej 1300 osób (głównie studentów, chłopów, aktywistów i ludności autochtonicznej) przepadło bez wieści w wyniku ofensywy służb bezpieczeństwa przeciwko lewicowym partyzantom. Gdy prezydent Felipe Calderón wpuszczał na teren Meksyku grupę trojga aktywistów praw człowieka, działających na zlecenie ONZ, liczył, że będą oni grzebać głównie w przeszłości i rozwiążą tajemnice skrywane przez jego poprzedników.

Jednak na jego nieszczęście oenzetowskim badaczom udało się podejrzeć także, co dzieje się na jego podwórku. Wnioski, które wysnuli, podobnie jak te poczynione przez ekipę HRW, są dla niego obciążające: to Felipe Calderón ponosi odpowiedzialność za rozkręcenie machiny przemocy, jakiej Meksyk nie widział od dawna. 60 tysięcy zamordowanych i co najmniej 25 tysięcy zaginionych w czasie sześcioletnich rządów Calderóna – to nie tylko krwawy bilans ofensywy przeciwko kartelom narkotykowym, ale i gwóźdź do jego politycznej trumny. A być może także i jego następcy, bo na rządzącym od grudnia ubiegłego roku Pena Nieto ciąży podwójna odpowiedzialność. Po pierwsze musi on zatrzymać coraz bardziej pieniącą się falę przemocy. Po drugie – musi odzyskać zaufanie obywateli do instytucji państwowych, a zwłaszcza służb policyjnych i wojskowych, rozwiązując zagadki dotychczasowych zaginięć.

„Jeśli administracja Peny Nieto powtórzy błędy (Felipe Calderóna) – i nie zdoła stworzyć wszechstronnego, efektywnego planu dochodzenia w sprawie przeszłych zaginięć oraz zapobiegania im w przyszłości – liczba przypadków wymuszonych zaginięć będzie z pewnością rosła. A tysiące członków rodzin ofiar będą trwać w agonii niewiedzy, co się stało z ich ukochanymi”, ostrzega HRW.

Władze federalne powinny wziąć przykład ze swoich niższych rangą kolegów z ratusza w Nuevo Leon. Oni bowiem ugięli się pod naciskiem rodzin ofiar i obrońców praw człowieka i wbili klin w błędne koło niesprawiedliwości. Rzetelnie prowadzone śledztwa, skrupulatne zbieranie dowodów, poważne, pełne empatii traktowanie rodzin zaginionych – to klucz do sukcesu. Tylko czy jeden człowiek jest w stanie otworzyć nim wszystkie drzwi w 117-milionowym kraju, w dodatku rozdartym wojną domową?

Aneta Wawrzyńczak

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
CZERWONE

One thought on “„polska” meksykańskie realia to może i meksykańskie metody panie tusk..

  1. Zyje w Arizonie , od mexyku 3 gdziny. U blizasz mexykowi. Uwazam ze pogoda tam jesy lepsza. korupcja moze na tym samym poziomie ale tam spoleczenstwo ma mniej edukacji moze dlatego.

Leave a Reply to Dupek Cancel reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

KORZYSTASZ Z OGRANICZONEGO CZASOWO DOSTĘPU !!

DALSZE KORZYSTANIE ZE STRONY MOŻLIWE PO URUCHOMIENIU DOSTĘPU PREMIUM 

 

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ KLIKAJĄC W PONIŻSZY ZNAK „X”

W CELU ZAŁOŻENIA KONTA , ZALOGOWANIA SIĘ I URUCHOMIENIA DOSTĘPU PREMIUM

„X”

 

CZERWONE
Holler Box
%d bloggers like this: