NA ŻYWO 20.00 "SZOK ! STANISŁAW MICHALKIEWICZ WULGARNIE OSZKALOWAŁ KATOLICKICH KSIĘŻY I ZAKONNIKÓW !! +ROPZMOWA NA ŻYWO Z ADOLFEM KUDLIŃSKIM21 lipca 2019
-116088 sekund temu.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

PASEK REKLAM

WSPARCIE DAROWIZNA NA UTRZYMANIE STRONY W ZAKRESIE OPŁAT STAŁYCH INTERNET CHAT LIVE ROZMOWY TELEKONFERENCYJNE

€1,00

WSPARCIE FINANSOWE PRZELEW BANKOWY

MILLENNIUM BANK W POLSCE : 45 1160 2202 0000 0003 5769 6030  do przelewów

zagranicznych IBAN: PL 45 1160 2202 0000 0003 5769 6030  BIC (SWIFT) – BIGBPLPW

W tytule przelewu wpisz DAROWIZNA , inaczej opisany przelew nie dojdzie

 

P.O – zatrudnia „SZABAS GOJI” – za pieniądze podatników !!!!

OCENA KONTA AUTORA
OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

 

 „zawijam kiece i lece”

„kłaniam się pani nisko po samo piź……ko” 

Mimo że PO obiecywała zmniejszyć administrację, gabinety polityczne ministrów wciąż są liczne. Pracują w nich głównie ludzie związani z młodzieżówką PO, zarabiając nawet po 8 tys. złotych miesięcznie. – Praktyka poszła w takim kierunku, że z ekspertów w gabinetach zrobiono „przydupasów” od kupowania biletów, zakupów czy ubierania koleżanki małżonki – komentuje były szew MSWiA Krzysztof Janik. Analogiczny problem dotyczy samorządów.

Pracownicy gabinetów zajmują się obsługą ministrów. Mają im doradzać, nadzorować przygotowanie dokumentów. Zdaniem cytowanych przez gazetę polityków są potrzebni, ale gabinety nie powinny być liczne. Tymczasem w gabinetach politycznych w MSW i resorcie cyfryzacji jest po siedem osób, w Ministerstwie Kultury – pięć. W samej kancelarii premiera jest 22 doradców i czterej asystenci polityczni.

Wątpliwości budzi też fakt obsady osobowej. Większość z obecnie rządzących ministrów do swoich gabinetów politycznych powołała osoby bardzo młode, związane z młodzieżówką PO. Najmłodszy asystent ma 21 lat i pracuje dla ministra transportu Sławomira Nowaka. Szef gabinetu Bartosza Arłukowicza ma 25 lat, doradca Michała Boniego 29 lat, a szefowa gabinetu minister Joanny Muchy ma 27 lat.

Pensje szefów gabinetów politycznych to ok. 8 tys. złotych miesięcznie, natomiast członkowie gabinetów otrzymują przynajmniej 3 tys. złotych plus dodatki.

Gabinety tworzą także prezydenci miast, burmistrzowie, a nawet wójtowie, marszałkowie i starostowie. W 2008 roku wszystkie partie polityczne zapowiedziały zmianę przepisów, która ograniczyłaby ilość doradców w samorządach. Powstały trzy projekty ustaw autorstwa PiS, PO-PSL i SLD. Żaden do dzisiaj nie został uchwalony.

Więcej w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”.

=====================================================

może już wystarczy ??? CZY JESZCZE MAŁO BEZCZELNOŚCI ???

POCZYTAJ ZATEM TO..

POLSKIE BEZROBOCIE.
PRZEKLEŃSTWO STARYCH I MŁODYCH POLAKÓW.

Oficjalnie – mamy w kraju zarejestrowanych około 2 miliony bezrobotnych. Ale to wierzchołek, przysłowiowej góry lodowej. Specjaliści od rynku pracy szacują, że w rzeczywistości – nie pracuje w Polsce … 5 milionów osób.

* FABIAN SAVANA

Pracodawca ma ustawowy obowiązek, zawrzeć na piśmie umowę o pracę w ciągu 7 dni. Cóż z tego jednak, skoro często tego nie czyni. Więcej – zwykle pracodawca nie chce podpisać umowy nie tylko na cały etat, ale także na 3 etatu czy 1 etatu ! Woli z „pracownikiem” zawrzeć umowę śmieciową, czyli umowę zlecenie lub umowę o dzieło.
A skutki tego typu postaw i poczynań, są opłakane. Już ponad 4 miliony Polaków, pracuje na umowach śmieciowych ! Rodzi to szereg negatywnych skutków w skali całego państwa.

KATASTROFALNE SKUTKI UMÓW ŚMIECIOWYCH

Przede wszystkim, młodzi ludzie w wieku 20-34 lata (a to ponad połowa zarejestrowanych w Polsce bezrobotnych) coraz częściej uważa, że są … pokoleniem straconym ! No bo tak … Pracy na etat nie ma. A to jest główna bariera, która blokuje dostęp młodym ludziom do kredytu mieszkaniowego… A jak nie można dostać kredytu mieszkaniowego – to nie kupi się własnego mieszkania. (Innymi słowy, trzeba będzie mieszkać chyba aż do samej emerytury … u rodziców) Brak własnego kąta sprawia, że albo nie myśli się w ogóle o posiadaniu własnego potomstwa albo jego posiadanie, odwleka się na lepsze czasy.
Jest źle ale kolejne polskie rządy udają, że nic się złego nie dzieje. Tyle mówiło się o uruchomieniu budownictwa socjalnego, dzięki któremu Polacy mogliby tanio wynajmować mieszkania oraz szybko przeprowadzić się tam, gdzie jest praca. I co ? I nic w tej sprawie, ani PO ani PSL nie zrobiły. Nic dziwnego zatem, że polskie dane demograficzne – są więcej niż fatalne.
„ W 2009 roku wydatki socjalne pochłonęły 15,1 procent naszego PKB. Z tego 14,3 procent to wydatki na emerytury i renty z ZUS, KRUS i systemów służb mundurowych. Dla porównania : zasiłki rodzinne to zaledwie 0,5 procent PKB, a z funduszu pracy, czyli pomoc dla bezrobotnych to 1 procent PKB” – czytamy w raporcie przedstawionym przez Instytut Sobieskiego.
Co to oznacza ? Dwie rzeczy. Po pierwsze, że w Polsce polityka prorodzinna to fikcja. Przeznaczanie 0,5 procenta PKB na pomoc rodzinie, to wydatek symboliczny. Państwo polskie, tak naprawdę tylko mówi o polityce prorodzinnej ale jej NIE realizuje.
Więcej ! Nie ma spójnego i kompleksowego systemu prorodzinnego, który-by naprawdę wspierał polską rodzinę. A nasza przyszłość – to przecież nasze dzieci i nasza młodzież. A nie wydłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia !
Po drugie – pomoc dla bezrobotnych w wysokości 1 procenta PKB, jest dalece niewystarczająca. Znalezienie pracy jest bardzo trudne. Do tego, ciężko jest zdobyć takie umiejętności i kwalifikacje zawodowe – które sprawią, że bezrobotny stanie się konkurencyjny na rynku pracy. Państwo, nie stwarza też dobrych warunków dla tych, którzy chcieliby założyć własną firmę. A statystyki są bardzo wymowne. Na 10 nowo powstałych firm – w ciągu 12 miesięcy zbankrutuje 7 firm … Dwie firmy, będą funkcjonować na rynku ze zmiennym szczęściem. A jedna – okaże się gwiazdą.
Efekt ? Polskie rodziny żyją w ubóstwie. Gdyby nie pomoc rodziców i dziadków, młodzi Polacy nie mieliby – co do garnka włożyć …
Ba ! Jeśli włodarze naszego kraju, dalej nic nie będą robić w sprawach demograficznych – to czeka nas katastrofa. Za 20 lat … Polska się wyludni i będzie w niej mieszkać tylko 35 milionów ludzi !
(Dla przypomnienia – dzisiaj jest nas ponad 38 milionów).
Zaś liczba emerytów zwiększy się z obecnych 5 milionów do 8,5 miliona osób.
I kto wówczas, będzie pracował na tę ponad 8 milionową armię emerytów ??? Przecież już dziś, ZUS nie ma pieniędzy na wypłaty emerytur. ( Niestety, na skutek wysokiego bezrobocia – wpływy z tytułu składek, stanowią zaledwie 54 % wypłat na renty i emerytury. Na resztę … ZUS zaciąga kredyty bankowe … )
Być może, elity polityczne sądzą, że sprawę za nich – załatwią młodzi ludzie z Azji lub Afryki. Być może, Azjaci i Afrykańczycy … osiedlą się w Polsce i będą pracować na polskich emerytów. Być może to, „tajny” plan sterników naszego państwa …
A przecież, młode pokolenie Polaków powinno być katalizatorem rozwoju całego kraju. Powinno śmiało podążać w przyszłość i inwestować w rozwój osobisty i zawodowy. Ale brak stałej pracy, podcina Polakom skrzydła i niesie z sobą tylko patologie. Ludzie popadają w depresję i próbują sobie „pomóc” poprzez … nałóg alkoholowy czy narkotykowy. Ci którzy mimo wszystko, założyli rodziny – dopuszczają się przemocy psychicznej i fizycznej wobec swoich najbliższych. Skutki tej przemocy, są dobrze znane polskim sądom.
Co roku, w Polsce notuje się od 60 tys. do 75 tys. rozwodów. Zaś osoby które nie znalazły odpowiedzi na pytanie ^ jak żyć ? ^ – wybierają rozwiązanie ostateczne, czyli samobójstwo…

O CZYM MARZĄ POLACY

Pytanie za 10 punktów. Ile czasu, zajmuje młodemu Polakowi znalezienie etatowej pracy ? Przeciętny polski absolwent, szuka pracy przez 24 miesiące !
Dla porównania, jego niemiecki kolega, szuka pracy przez … 2 miesiące. Ale tam, w Niemczech – to właśnie państwo powiązało kształcenie młodych ludzi z potrzebami potencjalnych pracodawców. Innymi słowy, w Niemczech otwiera się i utrzymuje tylko takie kierunki kształcenia, które dają absolwentom szansę na pracę.
A u nas – rząd Donalda Tuska, rządzi już Polską ponad 4 lata. I co ? NIC.
Więcej ! W Polsce, nikt tak naprawdę – nie jest odpowiedzialny za walkę z bezrobociem. I owszem, mamy ustawę o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy … Ale co z tego, skoro nie mamy dobrej ustawy – o konkretnych organizacjach państwowych i podmiotach prywatnych odpowiedzialnych za zwalczanie bezrobocia !
Mamy ponad 400 szkół wyższych … Ale co z tego, skoro mało która uczelnia – ściśle współpracuje z potencjalnymi pracodawcami. Ba ! Otwieranie perspektywicznych oraz zamykanie źle rokujących kierunków kształcenia (z punktu widzenia rynku pracy), jest często misją nie do spełnienia. Bo na najbardziej oblegane przez młodzież kierunki, uczelnia otrzymuje największe dofinansowanie. Bo kadra akademicka uczelni twierdzi, że … lepiej orientuje się w potrzebach rynku pracy ! Skutek ?
Około 5 milionów bezrobotnych – 2 miliony zarejestrowanych plus 3 miliony nie zarejestrowanych… A miało być tak pięknie.
Wielu z nas, doskonale pamięta słowa samego szefa rządu, że Polska to prawdziwa „zielona wyspa” . I że na tę „zieloną wyspę”, wkrótce będą wracać młodzi i starzy emigranci zarobkowi. I że to właśnie w Polsce, powstaną wkrótce dobre miejsca pracy… Wszystko to, okazało się lukrowaniem rzeczywistości.
Dzisiaj sytuacja na rynku pracy jest jeszcze gorsza, niż w roku 2007.

W firmach prywatnych, panuje dziki kapitalizm. Pracuję już ponad 5 lat i nigdy nie pracowałam na etacie. Zawsze była to umowa-zlecenie. U nas, ludzie pracują na śmieciówkach od lat. I nikt nie potrafił się postawić i zażądać etatu. Mój kolega, który obchodził niedawno 42 urodziny, poszedł do banku by zapytać się o jakąś pracę. Powiedziano mu, że praca jest ale on spóźnił się … o 20 lat ! – mówi Marek, młody pracownik firmy budowlanej.

Zupełnie inaczej, wygląda zatrudnienie w państwowym urzędzie czy instytucji.
Tam Polacy zatrudniani są na umowę o pracę ( cały etat, 3 etatu, 1 etatu). I taka praca, urzędnika czy choćby sekretarki – to dziś marzenie wielu Polaków.
U państwowego pracodawcy, przestrzega się bowiem przepisów kodeksu pracy. Po okresie próbnym (który zwykle trwa 12 miesięcy) można liczyć na umowę na czas nieokreślony. Można dostać premię, nagrodę czy „trzynastkę”. Są płatne urlopy a praw pracowniczych, pilnują związki zawodowe. Najważniejsze jest jednak, przestrzeganie czasu pracy. To dzięki temu, ludzie mogą zająć się swoją rodziną czy poświęcić go, na rozwijanie własnych hobby i zainteresowań.
To dlatego, liczba zatrudnionych w sektorze państwowym i samorządowym, wzrosła w latach 2007-2011 o ponad 80 tysięcy … Dzisiaj w Polsce, liczba urzędników przekracza 570 tysięcy osób. A dla porównania w roku 1989, czyli ostatnim roku funkcjonowania PRL-u, w kraju było zaledwie 75 tysięcy urzędników.
Nie da się ukryć, kraj nad Wisłą i Odrą to bardzo drogie państwo !
Praca w Polsce, jest wysoko opodatkowana. Dzisiaj, pracodawca płacąc pracownikowi 1000 PLN – musi zapłacić jeszcze 700 PLN w postaci podatków i składek około płacowych. Innymi słowy – koszt pracy wynosi aż 70 % !!!!
To dlatego, wielu pracodawcom zatrudnienie pracownika – po prostu się nie opłaca.
Czas najwyższy to zmienić. Czas najwyższy zrozumieć, że sukces każdego państwa zależy od pracy jego obywateli.
Ekonomiści wyliczyli, że zatrudnienie TYLKO 1 miliona bezrobotnych – przyniosłoby państwu ponad 75 miliardów złotych rocznie !!!
Z takim przychodem, dziura budżetowa w wysokości około 40 miliardów złotych, zostałaby zasypana natychmiast. A zostałoby jeszcze 35 miliardów złotych, które można by wydać na najważniejsze cele społeczne i strategiczne. Ale nasze państwo, tak naprawdę NIE chce walczyć z bezrobociem. Dlatego też na pytanie, co z tym polskim bezrobociem ? Odpowiedź jeszcze długo będzie brzmiała – BEZ ZMIAN !

3 thoughts on “P.O – zatrudnia „SZABAS GOJI” – za pieniądze podatników !!!!

  1. Oj Miziak, Miziak ….
    Piszesz, piszesz i piszesz …. – ostatnie arty.
    Nie twierdze, ze zle myslisz … ales wyrywny jest strasznie 🙂
    Iles to juz razy wieszczyl rozpoczecie wojny w Iranie ?
    A kiedy bedzie ten slybby rozblysk /jak Carringtona/ – odpuscieles juz sloneczku naszemu ? 🙂
    A powodzie tez pewnie beda w tym roku co ? 🙂
    Oj Miziak, Miziak – nadenerowac sie musisz…. naklepac lub ctr-c/ ctr-v tez sporo czasu ci musi zajmować. Kiedy koniec biezacej przepusteczki?

    1. 🙂

      NIE MIERZ SWOJA MIARĄ – klepać denerwować się ??// – ja z tego wyrosłem

      poza tym jestem zbyt stary – doswiadczeniem – i zbyt bogaty aby mnie to ruszało

      FAKT DZIWI MNIE I TROSZECZKE WKuRWIA JAK JESTEM W POLSCE I WIDZĘ TEN SYF NA ULICACH , ŻEBRAKÓW , BIDĘ I GŁUPOTĘ W INTERNECIE

      ale nie żeby jakiś amok 🙂

      POLACY MAJA WSZYSTKO NA WŁASNE ŻYCZENIE – NIKT NIE PRZYSZEDŁ NOCĄ I NIC NIE UKRADŁ

      POLACY SĄ WINNI GRZECHU ZANIECHANIA !!!!!!!

      a w necie klepię bo mam wolne i sprawdzam różne inwestycje

      przepusteczki 🙂

      ALEŚMNIE ROZBAWIŁ AŻ KAWIOREM SIE ZAKSZTUSIŁEM 🙂

      ps. to tu do tego „polskiego” rezerwatu są już przepustki NIE WIEDZIAŁEM – widocznie mnie dziady wpuszczają bez przepustki licząc na gest finansowy – COS KUPI ZAWSZE COŚ ZAROBIMY ….

    2. Jankiel- wojna w iranie będzie poczekaj do czerwca/lipca…. moze będzie przesuniecie plus minus miesiąc…. dokładnej daty nikt nie zna z szarakow..
      narazie usamani muszą się przygotowac iran to nie irak i tu nie moga pzowolic sobie na błędy…
      następnym minusem (dla nich) jest sojusz z chinolami i ruskimi co komplikuje sytuacje….
      następna sprawa w razie ataku na iran dostanie się izraelowi i tu maja najwiekszy orzech do zgryzienia bowiem zydki chcą zostawic całe swoje wojska do obrony przez co usamani musieliby sami przeprowadzic atak, a tym to sie trochę nie podoba…
      zresztą w stanach wybory i mozliwe manewry dopiero po nich… oczywiscie jesli preziem zostanie swój….

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: