20.30 na żywo SZOKUJĄCY TEMAT DNIA JACK CALEIB +...18 czerwca 2019
-76209 sekund temu.
PASEK REKLAM

WSPARCIE DAROWIZNA NA UTRZYMANIE STRONY W ZAKRESIE OPŁAT STAŁYCH INTERNET CHAT LIVE ROZMOWY TELEKONFERENCYJNE

€1,00

WSPARCIE FINANSOWE PRZELEW BANKOWY

MILLENNIUM BANK W POLSCE : 45 1160 2202 0000 0003 5769 6030  do przelewów

zagranicznych IBAN: PL 45 1160 2202 0000 0003 5769 6030  BIC (SWIFT) – BIGBPLPW

W tytule przelewu wpisz DAROWIZNA , inaczej opisany przelew nie dojdzie

 

Jak przekonać ROSJE ,że atak na IRAN jest słuszny… WOJNA !!! wrzesień 2011.

OCENA KONTA AUTORA
OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

niezbędna jest prowokacja – EUROPA?? USA ?? a może ROSJA ??

Nuklearne uderzenie w Rosji? – to tylko kwestia czasu ….

 

Zagrożenie terroryzmem nuklearnym w Rosji jest realne. Dotychczas najlepszą ochroną okazały się nie grube mury albo uzbrojeni strażnicy, a brak determinacji ze strony terrorystów. Pytanie nie czy, lecz kiedy pojawią się pierwsi nuklearni zamachowcy?

Kaukaskie góry na północ od Gruzji, gdzieś w trzy czwarte drogi od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego. W lipcu czeczeńskie góry, dzikie i trudnodostępne, pokrywał gęsty dywan zieleni. To nie był spokojny czas. W lasach i przylegających do nich wioskach toczyła się wojna. Górale odpierali inwazję rosyjskiego wojska, zimą utracili Grozny, stolicę republiki. Nikt nie spodziewał się, że maleńka Czeczenia stawi tak zaciekły opór osłabionej po upadku ZSRR, ale wciąż potężnej Rosji.

Był lipiec 1995 roku. Przeklinany przez Rosjan czeczeński dowódca Szamil Basajew dopiero co przeprowadził rajd na szpital w Budionnowsku, a już publicznie wygłaszał kolejne groźby. – Mamy radioaktywne materiały i broń biologiczną, którą zostawili nam Rosjanie (…). Dostarczenie uranu do Moskwy wymaga jednego człowieka. Jeden człowiek zginie i miasto umrze – groził. Kilka miesięcy później w moskiewskim Parku Izmaiłowskim znaleziono pojemnik z cezem-137, promieniotwórczym izotopem, który wcześniej skaził między innymi okolice Czarnobyla, a ostatnio Fukushimy.

Okazja czyni złodzieja

Rosja to kraj dla ludzi lubiących słowo „naj”. Jest to największe państwo na świecie o rekordowo wielkim zapasie surowców naturalnych, podzielone na aż dziewięć stref czasowych. Pomimo kryzysu przeżywanego od upadku ZSRR Rosja pozostała potęgą gospodarczą i militarną. Żaden inny kraj, nawet USA, nie dysponuje tak rozbudowaną infrastrukturą nuklearną ani równie wielkim arsenałem jądrowym. Szacuje się, że Moskwa ma łącznie około 12 tys. głowic nuklearnych, w tym ponad 2,6 tys. ładunków strategicznych. To zaledwie część zimnowojennych zasobów, a i tak wystarczy, by zamienić całą planetę w pustynię.

Po rozpadzie Związku Radzieckiego w Polsce, Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych powszechnie zapanowała radość. Nareszcie zakończyła się zimna wojna, świat mógł odetchnąć – groźba nuklearnego konfliktu rozwiała się jak zły sen. Nie na długo. Obawy narastały wraz z pogłębiającym się kryzysem w nowo powstałej Federacji Rosyjskiej. W 1992 roku w Moskwie złapano rosyjskiego naukowca z 1,5 kg wysoko wzbogaconego uranu (WWU), materiałem używanym do produkcji bomby atomowej. Rok później w Murmańsku wpadło dwóch złodziei z 1,8 kg tej samej substancji i blisko dwa razy tyle nisko wzbogaconego uranu (NWU). Podobnych przypadków odnotowano więcej. Zaczęto sobie zadawać pytanie, czy rosyjskie zapasy materiałów nuklearnych i radiologicznych są właściwie zabezpieczone.

Generał Aleksander Lebiedź był żywą legendą Związku Radzieckiego i postkomunistycznej Rosji. W Afganistanie dowodził komandosami, pod koniec lat 80. pacyfikował zamieszki w Gruzji, Azerbejdżanie i w Armenii. Był chwalony, gdy interweniował w Mołdawii w obronie Republiki Nadniestrzańskiej, znienawidzony po podpisaniu rozejmu w Chasawjurcie z czeczeńskimi partyzantami. W 1997 roku zaszokował świat, gdy oświadczył, że Rosja „zgubiła” część posiadanego arsenału nuklearnego. Generał nie mógł się doliczyć około 40 łatwych do przewiezienia bomb walizkowych.

Lata 90. w Rosji były czasem chaosu i bezprawia. Uwolnionym spod kontroli państwa rynkiem wstrząsały kolejne kryzysy, w kraju rodziły się bezwzględne grupy przestępcze, niewiele różniąca się od nich milicja żerowała na obywatelach. Nastąpił upadek wojska, korupcja dotknęła niemalże każdej sfery życia. Handlowano wszystkim: od narkotyków po czołgi. Nawet Moskwa zamieniła się w arsenał. W 2002 roku ówczesny szef rosyjskiego MSW Borys Gryzłow przyznał, że władze zarekwirowały w sąsiedztwie stolicy czołgi T-72, wyrzutnie rakiet „Smiercz” i ponad tonę ładunków wybuchowych. Krążyły słuchy o kradzieży i sprzedaży broni jądrowej, potęgowane przez fatalny stan zabezpieczeń infrastruktury nuklearnej.

Dziury w ogrodzeniach, wyłączone alarmy, zdemoralizowani, niedoposażeni i przekupni strażnicy, naukowcy oraz inżynierowie na głodowych pensjach, brak jakichkolwiek przećwiczonych scenariuszy reagowania na wypadek napaści z zewnątrz. Jeszcze przed paru laty w Siewiersku, jednym z największych rosyjskich zakładów przetwarzania plutonu i wzbogaconego uranu, ochroniarze strzegli obiektu uzbrojeni, ale bez amunicji, zaś sporadycznie przeprowadzane ćwiczenia z obrony kombinatu regularnie oblewali. Wielu ekspertów w tamtym czasie obawiało się, że terrorystom uda się bez trudu wykorzystać panujący w Rosji chaos, by zakupić lub skraść ładunek nuklearny. Szokujące oświadczenie generała Lebiedzia wydawało się potwierdzać ich obawy.

Stójkowy na atomie

4:20, wczesny lipcowy poranek 2010 roku w Kabardo-Bałkarii, rosyjskiej republice położonej na Kaukazie Północnym. Grupa zamaskowanych mężczyzn wdarła się do budynku niewielkiej hydroelektrowni na rzece Baksan. Zastrzelili ochroniarzy, pobili personel i podłożyli ładunki wybuchowe. Godzinę później doszło do eksplozji, za nią nastąpiły kolejne. Hydroelektrownia stanęła w płomieniach. Historia wydarzyła się zaledwie rok temu i była kolejną kartą zapisaną w partyzanckiej wojnie toczonej w kaukaskich górach. Od dawna dyskutuje się, na ile uzasadnione są obawy przed atakiem islamskich bojowników na elektrownie atomowe w Rosji. Wiadomo, że przynajmniej raz, jeszcze gdy żył Szamil Basajew (zabity w 2006 roku), rozważano przeprowadzenie takiej akcji, do której jednak nie doszło. Niemniej zagrożenie wydaje się poważne, zwłaszcza od kiedy przywódca Emiratu Kaukaskiego Doku Umarow wezwał do „wojny totalnej” z Rosją. Jest ono jeszcze większe z powodu tzw. brudnej bomby.

Brudna bomba to nic innego jak ładunek wybuchowy, który eksplodując rozsiewa po okolicy radioaktywny materiał. W przeciwieństwie do ładunku nuklearnego, środki do jej skonstruowania są w Rosji stosunkowo łatwe do zdobycia ze względu na ich szerokie zastosowanie w medycynie, rolnictwie i przemyśle.

– Już dawno przyznano, że niebezpieczeństwo jej zbudowania jest realne – przekonuje w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Felgenhauer, czołowy rosyjski komentator wojskowy.

Jego zdaniem w odróżnieniu od obiektów wojskowych, cywilne środki radioaktywne są często składowane w nieodpowiedni sposób – np. w postaci nieskatalogowanych nigdzie dużych partii materiałów promieniotwórczych. W takich warunkach wykrycie kradzieży 1-2 kg niebezpiecznej substancji jest niezwykle trudne.

Brudna bomba w Rosji ma swoją historię. Pojemnik z cezem-137 i nieuzbrojonym ładunkiem wybuchowym, znaleziony w moskiewskim Parku Izmaiłowskim, uważa się za pierwszy przypadek jej użycia. Brudną bombą mogła też być mina z przytwierdzonym radioaktywnym materiałem rzekomo odnaleziona w 1998 roku przez służby bezpieczeństwa w okolicach Argunu w Czeczenii. W obydwu przypadkach nie doszło do detonacji. Jak podkreślają autorzy amerykańsko-rosyjskiego raportu na temat zagrożenia terroryzmem nuklearnym, wybuch brudnej bomby sam w sobie nie pociągnąłby dużej liczby ofiar. Dla zamachowców przede wszystkim ważny byłby efekt psychologiczny, jaki wywołałoby użycie tej broni. Takie rozwiązanie ma jednak również pewne wady. Brudną bombę łatwo wykryć, a jej wybuch nie jest zbyt spektakularny. Do tego żadna jak dotąd nie wybuchła, nie wiadomo więc, czy rzeczywiście jest skuteczna.

Z tej przyczyny dla organizacji terrorystycznych atak na cywilne obiekty nuklearne jest dość atrakcyjny. Rosatom (Rosyjska państwowa korporacja energii atomowej), odpowiadający za niemilitarny sektor nuklearny, do ochrony nie zawsze zatrudnia wysoko wykwalifikowanych strażników. Kontrole przeprowadzone przez międzynarodowych ekspertów wykazały, że bezpieczeństwa strzegą kiepsko przeszkoleni szeregowi funkcjonariusze pozaresortowej ochrony MSW. Dwóch z nich pilnowało właśnie baksańskiej hydroelektrowni w noc napaści islamskich bojowników.

Pierwiastek do zagłady

Bazar Gldani w Tbilisi. Błoto, kolorowe skupisko metalowych bud i rozkładanych stoisk, tłum w nieodłącznych, czarnych skórzanych kurtkach, walające się wokół śmieci. Typowy, niewyróżniający się punkt na mapie stolicy maleńkiego kaukaskiego państwa. Niby nic specjalnego, a jednak właśnie w tym miejscu gruzińskim służbom przed pięcioma laty udało się udaremnić próbę sprzedaży 100 g wysoko wzbogaconego uranu. Oleg Chinstagow, obywatel Rosji z Osetii Północnej, chciał za milion euro sprzedać udającym tureckich biznesmenów agentom policji przemycony towar – uran. Kolejne dwa kilogramy obiecywał dostarczyć po zakończeniu transakcji, ale nim dotrzymał słowa, wpadł w zastawioną pułapkę. Później zeznał, że towar rzekomo nabył w Nowosybirsku. W mieście znajduje się zakład przetwarzający uran.

Eksperci z harwardzkiego Belfer Center i rosyjskiego Instytutu Studiów nad Stanami Zjednoczonymi i Kanadą we „Wspólnej amerykańsko-rosyjskiej ocenie zagrożenia terroryzmem nuklearnym” zbadali możliwości zdobycia przez organizacje przestępcze lub terrorystyczne broni jądrowej. Scenariusz najczęściej pokazywany w filmach to oczywiście zapanowanie nad którąś z wyrzutni rakiet balistycznych, łodzią podwodną lub bombowcem wyposażonym w podobne ładunki. Jest to zarazem opcja najmniej prawdopodobna. Powód? Wielopoziomowa ochrona miejsc dyslokacji broni i zainstalowane na niej systemy ochronne uniemożliwiają zdetonowanie ładunku bez znajomości odpowiednich kodów dostępu. Inaczej jest w przypadku wysoko wzbogaconego uranu, obok plutonu najniebezpieczniejszej substancji na ziemi. Jest klasyfikowany w zależności od poziomu koncentracji izotopów U-235 i U-233. Jeżeli ich poziom jest niższy niż 20%, wówczas mówi się o nisko wzbogaconym uranie. Do produkcji broni jądrowej wykorzystuje się materiał nasycony izotopami minimum w 85%. Eksperci spekulują, czy z uranu tzw. użytecznego do zastosowania militarnego (20-84%) nie można uzyskać broni jądrowej, choć kategorycznie wyklucza się, aby ktokolwiek poza czołowymi potęgami nuklearnymi miał do tego odpowiednie środki i wiedzę.

Rosja ma największe na świecie zasoby wysoko wzbogaconego uranu. Materiał składuje się w całym kraju, często w cywilnych, słabo chronionych obiektach takich jak reaktory badawcze, lodołamacze napędzane energią nuklearną czy niektóre zakłady produkujące izotopy medyczne. Część wykorzystywanego uranu ma wartość bojową. – Dysponujemy informacjami wskazującymi na to, że terroryści nadal próbują zdobyć materiały nuklearne oraz komponenty biologiczne i chemiczne (do produkcji broni – przyp. red.) – powiedział szef Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) generał Aleksandra Bortnikow na posiedzeniu kierownictwa organów bezpieczeństwa krajów Wspólnoty Niepodległych Państw w zeszłym roku.

By skonstruować ładunek nuklearny, potrzeba minimum 15 kg tej substancji. Jak przyznaje Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA), na świecie jak dotąd odnotowano ponad 18 przypadków kradzieży uranu lub plutonu przydatnego do budowy broni jądrowej, większość udało się odzyskać. Nie byłoby tak źle, gdyby nie pewien szczegół. Zniknięcia materiału przemyconego przez Olega do Gruzji w Rosji w ogóle nie zauważono, a był on nasycony izotopami w 89%. Syberyjski uran nadawał się do stworzenia bomby.

Proroctwo miliardera

W sierpniu 2011 roku w Kiszyniowie, stolicy Mołdawii, policja zatrzymała siedmiu mężczyzn: pięciu Mołdawian, Rosjanina i mieszkańca separatystycznej Republiki Naddniestrzańskiej. Aresztowano ich pod zarzutem przemytu i próby sprzedaży uranu U-235. Znaleźli nawet kupca. Jak podała policja – anonimowego muzułmanina z kraju afrykańskiego. Rok wcześniej w Mołdawii ujęto inną grupę przemytników, przy których znaleziono ponad kilogram uranu U-238. Materiał nadawał się do konstrukcji brudnej bomby. Media sugerowały, że pochodził z Rosji.

Na dobrą sprawę nie wiadomo, ile skradzionego bądź „zgubionego” uranu i innego materiału radioaktywnego krąży po Rosji, ani ile z niej wypływa. Nie jest też jasne, jaka ilość takich substancji już dostała się w ręce organizacji terrorystycznych lub przestępczych. Faktem jest, że póki co ataku atomowego nikomu nie udało się przeprowadzić. Najwyraźniej ani członkowie Emiratu Kaukaskiego, ani Al-Kaidy nie mają żadnej z walizkowych bomb Lebiedzia lub, jak twierdzi Paweł Felgenhauer, dotąd nie byli na poważnie zainteresowani jej zdobyciem i wykorzystaniem. – Poza przypadkiem Szamila Basajewa z 1995 roku terroryści nie przejawiali chęci użycia broni masowej zagłady – zauważa ekspert.

„Wyprodukowanie plutonu lub wysoko wzbogaconego uranu jest poza zasięgiem terrorystów. Dlatego jeśli uda się zabezpieczyć wszystkie światowe zapasy tych materiałów przed dostaniem się w ich ręce, będzie można zapobiec terroryzmowi nuklearnemu” – przekonują eksperci z Belfer Center. Waszyngton też tak sądzi i pomaga Rosjanom w ochronie broni atomowej i infrastruktury nuklearnej. Amerykanie dostarczyli Rosji specjalne kontenery do przechowywania odpadów radioaktywnych, pojazdy do ich przewozu, nowoczesne systemy monitoringu, prowadzone są wspólne szkolenia w zakresie obrony przed napaścią na obiekty nuklearne, kwitnie współpraca wywiadowcza. Biały Dom wraz z MAEA nakłania Moskwę także do odzyskiwania paliwa uranowego produkcji sowieckiej z innych państw, ograniczenia miejsc składowania niebezpiecznego uranu z ponad dwustu do kilku, kilkunastu silnie strzeżonych placówek, a także przetworzenie jego nadwyżek na mniej groźny NWU.

– Dopiero prawdziwy atak na nasz obiekt nuklearny pozwoli przetestować skuteczność utworzonego systemu bezpieczeństwa – twierdzi Felgenhauer. Warren Buffet, amerykański miliarder, który poświęcił się walce z proliferacją broni masowego rażenia, nakreśla ponurą wizję świata skazanego na nuklearny terroryzm: – Czy za 50, 10 lat, czy 10 minut… to jest praktycznie pewne – prorokuje. Gdy Pandora otworzyła otrzymaną w posagu puszkę, wypełzło z niej nie jedno, ale wiele nieszczęść. W Rosji zagrożenie terroryzmem nuklearnym to nie fikcja.

Jarosław Marczuk

40 thoughts on “Jak przekonać ROSJE ,że atak na IRAN jest słuszny… WOJNA !!! wrzesień 2011.

  1. WITAM 🙂 – już jestem znowu – jutro wrzucę co nieco kilka art – A DZIEJE SIĘ – ODLICZANIE DO WOJENKI JUŻ NA UKOŃCZENIU –
    – HMM A TU WIDZĘ STYARE -PROBLEMY – WYSPA KWITNIE LUDZIE JUŻ SĄ NA OSTATNICH ….

    1. Witaj Miziak wruciłeś ,no i dobrze bo myślałem że tam cię albo postrzelili ,albo wpadłeś w ręce ,albo co gorsza zabili ,no ale widzę żeś zdrowy i cały ,,, to od dzisiaj zaczynamy ,,,, no to giwery w dłoń i ruszamy bić i prać hahahahaha

  2. Lieonid Korniłow prezentuje pieśń pt. „Kwaczkow i Kaddafi”
    Przekład z j. ros. R.X.
    Download – Prosimy rozpowszechniać

    http://www.youtube.com/watch?v=EV8JRYm2rwI&feature=player_embedded

    0:05 Globalna paszcza żre nas jak piranii rój
    jak zmora krąży talmud.
    0:17 Pułkownik Kwaczkow i pułkownik Kaddafi
    ogniem walą w syjon
    0:30 W żydowskim Nato wrze narkobiznes
    tam czek rotszyldowski na czeku
    0:43 ale rosyjski Kwaczkow i libijski Kaddafi
    w jednym walczą pułku,
    1:00 szwajcarskie banki strzelają jak tanki,
    bankierzy wojują trzosami
    1:13 , najemnych żołnierzy zmieniając w padlinę.
    Wojna to geszeft żydowski
    1:24 , wojna im droższa i korzystniejsza od życia
    a nasze zwycięstwa burzą ich zyski
    1:38 dopóki na dolarze wampirzy ryj
    parchatym uśmiechem jaśnieje
    1:57 Belgradzka krew z trypoliską się zlała
    „kałach” krzepko tkwi w ręce
    2:09 Libijski pułkownik i rosyjski pułkownik
    , dwie prawdy w jednej pięści
    2:20 A prawda jest taka, że mafii judejskich
    nie minie pogrom światowy
    2:33 A nas przyzywają Kwaczkow i Kadafi
    by skończyć z żydem globalnym.

    1. No to tylko patrzeć ja ziemia się zatrzęsie w polsce ,a w szczególności w Szczecinie ! ,ale mam boja !!!!! , ale swoja drogą Lech jak sam zauważyłeś świat pada na pysk i to w tempie barrrdzo szybkim !!!!! ,w czoraj USA ,a dzisiaj morze pólnocne ,a jutro ?????? kto wie ????
      J.M.H

      1. Kaddafi może mieć brudną bombę!!-Taki news przeczytałem dziś na onecie. Czyli to samo co z Irakiem- jest powód do interwencji lądowej? JEST HEHE.

        1. A propos Navajo, dlaczego Szczecin? Byłem niedawno w Szczecinie i jest to jedno z najładniejszych polskich teraz miast, więc byłoby szkoda!

          1. Lech wystarczy spojrzeć na mapę i wszystko jest jasne jak słońce ,to wystąpilo trochę za blisko ,a jak beńdzie dalej ????? tylko diabli wiedzą ,oraz Miziak i chyba Ja hahahaha, ale tak na serio w dzisiejszy chasach niczego już nie mozna być pewnym !!! ,ale pożyjemy zobaczymy i ewentualnie sobie w efektowny sposób umrzemy !
            J.M.H

          2. Do Nawajo! przestan brać te prochy od big-farmy, weż się przerzuć na naturalne, niekonwencjonalne metody,może bsm, mudry, zioła. /szkodzi ci TO paskudztwo-bardzo!/

    1. Silne trzęsienie ziemi w USA – ewakuowano Pentagon i siedzibę Kongresu
      ———-
      Silne trzęsienie ziemi o sile 6 stopni w skali Richtera nawiedziło wschodnie wybrzeże USA. Ewakuowano m.in. siedzibę ministerstwa obrony – Pentagon i Kongresu – waszyngtoński Kapitol. Zamknięte zostały także wieże kontrolne na lotniskach JFK w Nowym Jorku i Newark.
      ————
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Silne-trzesienie-ziemi-w-USA-ewakuowano-Pentagon-i-siedzibe-Kongresu,wid,13713067,wiadomosc.html

  3. Z innej beczki-dr n. med. J. Jaśkowski o szczepieniach

    piątek, 18 lutego 2011 15:44

    Artykuł zamieszczony na stronie http://sonia.low.pl/sonia/ono/1sz.htm Z tego co się orientuję była to audycja radiowa, która została nagrana i następnie udostępniona w postaci tekstowej. Wszelkie informacje o pochodzeniu artykułu i okolicznościach jego powstania proszę zgłaszać do administratora serwisu.

    „Po ukazaniu się przed 3-ma miesiącami po raz pierwszy poniższego artykułu otrzymaliśmy całą masę zapytań i próśb o powtórzenie. W minionym okresie skontaktowaliśmy się z Instytutem Epidemiologii z Wiednia, z którego otrzymaliśmy kolejne dane podważające sens przymusowych szczepień całych populacji ludzkich. Jednocześnie pojawiły się liczne głosy protestu osób, o których możemy powiedzieć, że są zainteresowane pozamerytorycznie dalszym zwiększaniem liczby przymusowych szczepień, przeciwko publikacji tego rodzaju prac.

    Uważamy, że każdy jest kowalem swego losu i ma prawo do rzetelnej informacji. Musi mieć też prawo wyboru. Szczególnie jest to ważne gdy o postępowaniu decyduje moda. Nie należy zapominać, że nie tak dawno w skali historycznej, lekarze w majestacie prawa stosowali przez prawie dwieście lat wszystkim pacjentom lewatywy jako najlepszy środek leczniczy a inni lekarze, także w majestacie oficjalnej medycyny przez około 150 lat (a więc 6 pokoleń) upuszczali wszystkim krew, bez względu na chorobę pacjenta.

    Szczepienia – czyżby największa pomyłka medycyny XX wieku.

    Primum non nocere

    Omawiany poniżej problem dotyczy tylko i wyłącznie przymusowych szczepień. Nie jest dyskutowana celowość podawania szczepionki po ukąszeniu przez wściekłego psa czy też ludziom wyjeżdżającym w tereny objęte epidemią cholery.

    Jednym z czynników oceny skuteczności podawania szczepionek jest prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań, czasami eufemistycznie zwanych efektami ubocznymi. Możliwości wystąpienia reakcji ubocznych po podaniu szczepionki DPT (przeciw błonicy, kokluszowi, tężcowi) są jak 1 – 1750, podczas gdy możliwość śmierci z powodu zachorowania na koklusz jest jak 1 – 5 000 000.

    Pomimo, że oficjalne autorytety w dziedzinie zdrowia publicznego zapewniają nas o bezpieczeństwie i skuteczności szczepień, to jednak Food and Drug Administration – FDA (odpowiednik Państwowego Zakładu Higieny w Polsce ale o wiele lepiej wyposażonego w argumenty prawne) oraz Centers for Disease Control – CDC przedstawiają doniesienia, które przeczą temu w sposób zdecydowany. W rzeczywistości spadek ilości zachorowań wyprzedził całą epokę szczepień. Natomiast lekarze donoszą o tysiącach wypadków reakcji ubocznych związanych z podawaniem szczepionek, a także o wypadkach zgonów z powodu szczepień.

    Jak można się zorientować, wprowadzenie szczepień i antybiotyków nie miało praktycznie znaczenia dla populacji. Spadek liczby zgonów na wymienione choroby zaobserwowano 4 pokolenia wcześniej.

    Pomimo bardzo dobrze udokumentowanych wypadków powikłań po szczepieniach nie informuje się pacjentów o możliwości ich wystąpienia. Pomimo, że szczepienie jest rękoczynem na ciele pacjenta, chory nie musi podpisywać zgody na wykonanie tego zabiegu, wręcz przeciwnie, jest zmuszany pod groźbą kary sądowej.

    Jak można prześledzić, choroby zakaźne mają coraz mniejsze znaczenie, jako przyczyna zgonów. Wyraźnie jest to widoczne przed erą antybiotyków i szczepień. Stwierdza się natomiast wzrost w sposób alarmujący udział chorób antropogennych. Również czas życia w minionym okresie trzech pokoleń nie uległ według danych WHO wydłużeniu.

    Poniżej przedstawiono kilka najczęściej funkcjonujących w społeczeństwie mitów na temat szczepień.

    Mit Pierwszy: „Szczepienia są całkowicie bezpieczne…”

    System Doniesień o Efektach Ubocznych Szczepień (VAERS) otrzymuje około 11000 raportów rocznie o reakcjach ubocznych związanych z podaniem szczepionki. Około 1% tych informacji to wypadki śmierci. Większość tych doniesień dotyczy szczepień przeciwko kokluszowi. Chociaż liczba ta jest bardzo duża to prawdopodobnie jest to tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż FDA przypuszcza, że tylko 10% wystąpień alergii jest rejestrowanych (jeszcze gorzej jest w Polsce). Prawdopodobnie tylko ok. 0.1 do 0.001 przypadków jest rejestrowanych.

    Większość lekarzy w Polsce nie zna nawet kart, które trzeba wypełnić w przypadku zaobserwowania powikłania, pomimo obowiązku ich wypełniania od ponad 25 lat. Przypuszcza się, że rocznie z powodu szczepień ginie w USA ponad 1000 osób.

    Szczepienia przeciwko kokluszowi wprowadzono w okresie kiedy szczyt zachorowań już dawno minął.

    Zgodnie z raportem CDC rocznie dochodzi do 10 zgonów związanych ze szczepieniem przeciwko kokluszowi, przy czym pomimo szczepień epidemie kokluszu ponawiają się co 3 -4 lata.

    Stwierdzono również, że maksimum zgonów z powodu nagłego niemowlęcego syndromu śmierci – SIDS występuje u niemowląt pomiędzy 2 a 4 miesiącem życia, czyli dokładnie po pierwszych szczepieniach. Spowodowało to przesunięcie terminów szczepień w Japonii. W kraju tym we wczesnych latach 70-tych przesunięto granicę szczepień z dwu miesięcy na dwa lata. Po tej zmianie terminu szczepień gwałtownie zmalała ilość zgonów klasyfikowanych jako SIDS.

    Jak wiadomo w Polsce szczepi się dzieci nawet kilkudniowe.

    Pomimo tych doniesień oficjalnie zaprzecza się, że szczepienia mogą być niebezpieczne. W rzeczywistości w Anglii zaobserwowano spadek wystąpień kokluszu z 80% do 30% po zmniejszeniu liczby szczepień. Szwedzki epidemiolog B. Trollor skorelował śmiertelność dzieci związaną z kokluszem z niskim uprzemysłowieniem regionu.

    Szczepienia kosztują nas znacznie więcej niż zdrowie i życie dzieci. Tylko z powodu powikłań NVICP (Federal Governments National Vaccine Injury Compensation Program) był zmuszony do wypłacenia 650,6 miliona dolarów rodzicom dzieci poszkodowanych w wyniku szczepień.

    Prawda o szczepieniach :

    Szczepienia powodują znaczną ilość zachorowań i zgonów a także znaczne koszty dla rodzin i podatników.
    Mit drugi: „Szczepienia są bardzo efektywne”

    Odra, świnka, ospa, polio, epidemie tych chorób występują w społeczeństwach, w których wprowadzano system szczepień. CDC podała, że 98% zachorowań na odrę wystąpiło wśród dzieci szczepionych. Zachorowały nawet dzieci w regionach, w których nie notowano występowania tej choroby od wielu lat.

    W Japonii zanotowano wzrost zachorowań na ospę po pojawieniu się szczepień. W 1892 roku zanotowano 29979 zgonów z powodu ospy. Wszystkie osoby były szczepione. Na początku XX wieku zanotowano wybuch epidemii ospy na Filipinach po zaszczepieniu 8 milionów ludzi.

    W 1989 roku w Omanie w sześć miesięcy po zaszczepieniu 98%, dzieci wybuchła epidemia polio.

    Wyraźnie można stwierdzić, że szczepienia wprowadzono w okresie spadku zachorowań. Praktycznie szczepienie nie miało znaczenia dla stanu zdrowia ludzi.

    Podobnie w Polsce notowane wzrosty zachorowań wystąpiły w latach 60-tych i 70-tych u dzieci szczepionych. Jest to bezpośredni dowód na to, że szczepienia wcale nie zapobiegają wystąpieniu choroby.

    Mit trzeci: „Szczepienia są główną przyczyną zmniejszenia ilości zachorowań w USA i innych krajach”

    Spadek liczby zachorowań wystąpił dużo wcześniej aniżeli wprowadzenie szczepień i antybiotyków. Spadek zachorowań na 11 podstawowych chorób zakaźnych nastąpił o trzy pokolenia wcześniej, aniżeli wprowadzenie szczepień i antybiotyków w populacji. Spadek ten, jak dowodzą analizy jest związany z wprowadzeniem wody wodociągowej w dużych aglomeracjach, poprawą sytuacji sanitarnej i podniesieniem poziomu higieny. Kraje europejskie, w których nie wprowadzono szczepień zanotowały także spadek zachorowań na odrę i polio, równolegle z krajami, które wprowadziły szczepienia.

    Raport Światowej Organizacji Zdrowia podaje, że nie ma korelacji pomiędzy wprowadzeniem procedury szczepień a śmiertelnością w krajach trzeciego świata. Notowany spadek śmiertelności związany jest z podnoszeniem się poziomu higieny i wprowadzeniem wodociągów oraz poprawą jakości odżywiania.

    Prawda o szczepieniach:

    Brak dowodów na określenie pozytywnego wpływu szczepień na zmniejszenie śmiertelności w tym stuleciu.

    Mit czwarty: „Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce”???

    Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 130 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. Po pierwsze, wprowadzając szczepionkę do układu krwionośnego, omija się cały system odpornościowy. błon śluzowych, skóry, czyli wyklucza naturalne bariery odpornościowe systemu.

    Dobrym przykładem potwierdzającym wątpliwą wartość szczepień jest gruźlica. Największy rozwój tej choroby stwierdzono w czasie wojen napoleońskich i w bezpośrednim okresie po nich. Dopiero w 1882 roku udało odkryć się Kochowi przyczynę tej choroby. Musiały minąć jeszcze ponad dwa pokolenia aby w 1943 roku po odkryciu streptomycyny znaleźć leki na tę chorobę. Czyli od strasznego „żniwa tej choroby do odkrycia leków minęło ponad 6 pokoleń.

    Po drugie dorobiona teoria systemu szczepień mówi, że szczepionki stymulują produkcję przeciwciał. Brak do chwili obecnej prac, które wykazałyby, czy takie przeciwciała powodują trwałą odporność. Okazuje się, że dzieci pozbawione gammaglobulin, co wg teorii powoduje niemożność powstawania przeciwciał, wracają do zdrowia równie szybko jak inne dzieci. British Medical Council podał, że nie znaleziono korelacji pomiędzy zachorowaniem na dyfteryt a poziomem przeciwciał. Naukowcy stwierdzili również brak zachorowań wśród ludzi z niskim poziomem przeciwciał oraz przeciwnie, ciężkie przebiegi zachorowań wśród ludzi z wysokim mianem przeciwciał.

    Badania dowiodły, że szczepionki pobudzając komórki do produkcji określonych przeciwciał, uniemożliwiają produkcję innych przeciwciał. Pełne szczepienia powodują wzrost zachorowalności. W stanie Minnesota (USA) stanowi epidemiolodzy stwierdzili pięciokrotnie większe prawdopodobieństwo zachorowania na żółtaczkę wśród dzieci szczepionych w stosunku do dzieci nie szczepionych.

    Jak wiadomo firmy farmaceutyczne, w związku z wycofywaniem się Zachodu z tego rodzaju szczepień, szeroko reklamują tę szczepionkę w Polsce. System totalitarny jest doskonałym partnerem do wprowadzania przymusowych szczepień a więc łatwego zysku dla wtajemniczonych. Nie trzeba przekonywać wszystkich lekarzy, wystarczy jednego decydenta.

    Jeżeli spośród 100 szczepionych osób zachoruje 5, uważa się, że szczepionka wykazuje 95% skuteczność. Jeżeli jednak tylko 10 osób spośród 100 szczepionych miało kontakt z chorymi, to skuteczność szczepionki wynosi tylko 50%. Ponieważ brak metody pozwalającej na stwierdzenie ile osób miało kontakt z chorobą, to brak również metody oceny skuteczności szczepienia. I tak, przez 120 lat nie opracowano metody pozwalającej obiektywnie ocenić wartość szczepień. To świadczy samo za siebie.

    Kolejnym zastrzeżeniem w stosunku do szczepień jest brak rozróżnienia skuteczności szczepień u dzieci ze względu na ich wiek. Dziecko 2 miesięczne ważące ok. 4 kg otrzymuje taką samą dawkę jak dziecko 5 letnie ważące ok. 20 kg. Niemowlęta z niewykształconym systemem odpornościowym mogą otrzymywać aż pięciokrotną dawkę szczepionki (relatywnie do masy ciała) w porównaniu z dziećmi 5 letnimi.

    Stwierdzono także, że ilość jednostek szczepionki w dawce może wahać się od 0.5 do 3 razy. Kontrole jakości dopuszczają szeroki margines błędu.

    Szczepionki są jedynymi preparatami medycznymi, które podaje się dziecku w tej samej postaci bez względu na wiek, masę ciała, rasę, nawyki żywieniowe i inne czynniki. Takie postępowanie spowodowało przed laty w Australii zgon 50 % aborygenskich dzieci po szczepieniu. Podobny przypadek odnotował New England Journal of Medicine. Szczepienia przeciwko polio spowodowały 8-krotny wzrost zachorowań wśród dzieci rumuńskich.

    Dodatkowe podawanie antybiotyków po szczepieniach również może być powodem licznych powikłań, do zgonu włącznie. Podanie zastrzyku antybiotyku nawet w miesiąc po szczepieniu powoduje 8 krotny wzrost zachorowań na polio. Podanie 9 zastrzyków powoduje aż 20 krotny wzrost, a podanie powyżej 10 zastrzyków antybiotyku powoduje 182 -krotny wzrost zachorowań.

    Można więc stwierdzić, że przesłanki, którymi kierowali się wprowadzający szczepienia (oprócz chęci zysku) nie znalazły potwierdzenia w praktyce medycznej.

    Mit piąty: „Choroby wieku dziecięcego są niezwykle groźne”

    Większość chorób wieku dziecięcego nie ma groźnych następstw.

    Przechorowanie natomiast tzw. choroby wieku dziecięcego prowadzi do powstania trwałej odporności, w przeciwieństwie do odporności sztucznie wywołanej szczepieniem. Na ogół taki sztuczny okres odporności wynosi od 1 roku (szczepionki przeciwko kleszczom) do kilku lat. Szczepienie przeciwko ospie prowadzi do powstania odporności na 6 do 10 lat i nie trwa do wieku dorosłego. Właśnie w wieku dorosłym możliwość zgonu z powodu tego zakażenia jest 20 krotnie większa. Ponadto wirus ospy może wywoływać, w późniejszym okresie objawy choroby podobne do wirusa opryszczki. Większość chorób wieku dziecięcego, szczególnie o etiologii wirusowej, nie wymaga żadnego postępowania lekarskiego.

    Zachorowanie na zakaźną chorobę powoduje zwiększenie odporności także w stosunku do szeregu innych chorób, nawet tych nie zakaźnych, jak np. choroby skóry, nowotworów, degenerację kości i zmiany szpiku. U osób szczepionych przeciwko odrze stwierdza się 4 krotnie częstsze występowanie choroby Leśniowskiego-Crhona.(wrzodziejące zapalenie jelita, a w grudkach w jelicie stwierdza się wtręty wirusowe).

    Należy jeszcze podać, że środki konserwujące szczepionki mogą same powodować odczyny alergiczne, jak również w szczególnych przypadkach prowadzić do zgonu.

    Można więc jednoznacznie stwierdzić, że niebezpieczeństwo związane z chorobami wieku dziecięcego są zdecydowanie wyolbrzymiane w celu zmuszenia rodziców do poddania dzieci niepewnej ale dochodowej procedurze.

    Mit szósty: „Polio jest jednym ze zwycięstw związanych ze szczepieniami”

    Podanie szczepionki Salka spowodowało wzrost zachorowań na polio w USA o 50% w latach 1957 – 1958 oraz o 80% w latach 1958-1959. Ponadto ujawniono manipulowanie statystykami zachorowań na polio w celu wykazania efektu dodatniego. Według CDC aż 87% zachorowań na polio w USA w latach 1973 – 1983 wywołane było podaniem szczepionki. Jonas Salk – twórca szczepionki – zeznał przed senacką komisją przesłuchań, że prawie wszystkie przypadki zachorowań na polio wywołane zostały szczepionką doustną. Jak wiadomo w Polsce stosuje się tylko szczepionki doustne.

    Można więc postawić wniosek, że szczepionki przeciwko polio są obecnie jedną z przyczyn zachorowań na polio w USA i nie tylko. Jednoznacznie można także stwierdzić, że szczepionki przyczyniły się do wzrostu zachorowań na polio.

    Mit siódmy. „U mojego dziecka nie wystąpiły reakcje po szczepieniu, a więc nie ma powodu do zmartwień”

    Podanie szczepionki może spowodować wystąpienie długoterminowych reakcji ubocznych takich, jak zaburzenia układu oddechowego, zaburzenia układu immunologicznego, kłopoty z koncentracją, alergie, rak i wiele innych, których nie notowano 30 lat temu.

    Składnikami szczepionek są również znane kancerogeny takie jak: thimersol, fosforan duminy, formaldehyd.

    Dr Harris Coulter utrzymuje, że „szczepienia powodują występowanie zapaleń mózgu znacznie częściej, aniżeli władze chcą to przyznać. Mogą one występować u 15 – 20 % przypadków”

    Miliony dzieci uczestniczą w tym eksperymencie a władze medyczne nie robią nic, by rozpoznać długoterminowe uboczne efekty szczepień

    Można więc stwierdzić, że długoterminowe negatywne efekty szczepień są w oczywisty sposób ignorowane przez odpowiednie służby medyczne, pomimo silnej korelacji szczepień i wielu chorób przewlekłych z kolagenozami włącznie.
    Mit ósmy: „Szczepienia są jedynym możliwym sposobem ochrony”

    Większość rodziców czuje się zmuszona do stosowania szczepień u swoich dzieci. Z jednej strony w niektórych krajach istnieje przymus fizyczny, w innych natomiast presja massmediów jest tak duża, że niedoinformowany rodzic uznaje szczepienie za mniejsze zło i dla świętego spokoju szczepi dziecko. Nie ma niestety środków zabezpieczających w 100% przed zachorowaniem. Podczas epidemii cholery w roku 1849 szpitale stosujące „oficjalną medycynę” notowały 48 – 60% śmiertelność, podczas gdy szpitale stosujący leki homeopatyczne notowały śmiertelność do 3 %. Jest to jeden z przykładów luk w naszej wiedzy.

    Wraz z wprowadzeniem antybiotyków i szczepień ani czas naszego życia nie uległ wydłużeniu, ani współczynnik zgonów nie zmalał. Zanotowano natomiast nienaturalny wzrost wydatków na służbę zdrowia. Innymi słowy pieniądze przeznaczone na poprawę naszego zdrowia i życia weszły do kieszeni biznesu. Wydatki dotyczą Stanów Zjednoczonych, kiedy po „zimnej wojnie”, zdecydowano się nadmiar pieniędzy ulokować między innymi w lekach. W Polsce sytuacja nie wygląda tak różowo. Brak powszechny pieniędzy na środki czystości, papier toaletowy i maszyny do wyparzania naczyń, ułatwiają zakażanie. A można by poprzez wprowadzanie wyparzarek w szpitalach w istotny sposób ograniczyć np. zakażenie m.in. wirusem żółtaczki.

    Mit dziewiąty: „Szczepionki są zalecane czyli obowiązkowe”

    W USA możliwe są zwolnienia ze szczepień z trzech powodów:
    W 50-ciu stanach USA możliwe są zwolnienia od szczepień z powodu występowania chorób w rodzinie zwiększających możliwość występowania reakcji ubocznych.
    z powodów religijnych,
    z powodów filozoficznych związanych z prawem do wolności osobistej obywateli.

    Dzieci zwolnione od szczepień mogą uczęszczać do szkół podstawowych i ponadpodstawowych z wyjątkiem okresów występowania epidemii. W Polsce praktycznie jedynym sposobem zwolnienia ze szczepień jest choroba dziecka.

    Mit dziesiąty: „Władze medyczne zawsze stawiają zdrowie ponad wszystko inne”

    Szczepionki uważa się za zwycięstwo w walce z chorobami, podczas gdy w rzeczywistości powodowały nawroty chorób. Karty pacjentów były fałszowane z obawy przed cofnięciem dotacji. Obecnie również wielu lekarzy odmawia potwierdzenia na piśmie efektu powikłania po szczepieniu. Autorowi jest znanych co najmniej kilka przypadków w ostatnim roku wystąpienia powikłań lub eufemistycznie zwanych efektów ubocznych o różnym stopniu nasilenia, po szczepieniu, w których to sytuacjach lekarze nie wypełniali kart.

    Autorowi nieznane są przypadki w Polsce przesyłania raportów do Instytutu Leków z informacją o wystąpieniu powikłań po szczepieniu. Na prowadzonych kursach zawsze pytanie takie padało i nigdy nie otrzymano na nie odpowiedzi. Wielu lekarzy, nawet starszych, nie wiedziało w ogóle o obowiązku wysyłania takich raportów.

    Zgodnie z NVIC wynaleziono ok. 250 szczepionek, poczynając od środków antykoncepcyjnych a na środkach przeciwbiegunkowych kończąc. Około 100 spośród nich skierowano do stosowania. Poszukuje się nowych dróg wprowadzania szczepionek, topiąc miliardy dolarów. Dr Vera Scheibner po długotrwałych studiach uznała, że „nie ma żadnego dowodu, że szczepionki zapobiegają chorobie. Wręcz przeciwnie powodują szereg objawów ubocznych, których konsekwencje (np. choroba Leśniowskiego) są gorsze aniżeli pierwotna choroba. Za 20 – 30 lat może okazać się, że szczepionki były największą zbrodnią przeciwko ludzkości”

    Innym takim przykładem jest lansowana obecnie szczepionka przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Stara się firma wprowadzić ją jako niezastąpiony środek na tę chorobę. Jednakże w woj. gdańskim i słupskim od 40 lat nikt nie rozpoznał tej choroby. Tak więc brak jest podstaw do stosowania szczepionki. Firma nie wspomina o możliwości wystąpienia powikłań. Po drugie ;szczepionka posiada „gwarancję” na rok po tym terminie trzeba zaszczepić się ponownie. Wydać kolejny milion złotych. I tak co trzy lata. A fizycy twierdzą, że perpetum mobile nie istnieje. Po trzecie pan, który w latach 70-tych opracował tę szczepionkę, był jednocześnie odpowiedzialny za kontrolę szczepień i pełnomocnikiem Rządu ds. szczepień. Austriak ten zarobił wieleset milionów szylingów. Podobnie firma Immuno AGH. Jak wiadomo z niepotwierdzonych źródeł tylko Leśnicy zakupili ponad 10 000 sztuk tej szczepionki po ponad 100 zł za dawkę. I pamiętajcie drodzy Leśnicy co trzy lata należy dawkę powtórzyć wg informacji producenta. Należy pogratulować firmie marketingu.

    Bez społecznego sprzeciwu będzie coraz więcej i więcej wymaganych szczepień. Tak długo jak szczepienia będą dawały tak olbrzymie zyski, życie ludzkie nie ma znaczenia. Nie wspominając o wielkim skandalu testowania szczepionek na upośledzonych dzieciach w Australii przez ostatnie 40 lat. Dzieciom szczepiono rozmaite wirusy i bakterie, aby potem stosować szczepionki.”

    Opracował dr n.med. J. Jaśkowski na podstawie raportu Alana Philipsa ponad 60 pozycji piśmiennictwa znajduje się w Redakcji

    Poniżej podajemy adres pod którym można uzyskać więcej informacji:

    National Vaccine Information Center 204 F Mill St. Vienna, VA 22180. tel. (703) 938 – 3783

    1. Description
      Opis
      Przypadki zgłoszone

      Disabled
      Trwałe okaleczenia
      760

      Deaths
      zgony
      102

      Did Not Recover
      Brak poprawy
      4,616

      Abnorm. Pap Smear
      Patologiczne zmiany cytologiczne
      387

      Cervical Dysplasia
      Dysplazja nablonka szyjki macicy

      (stan przednowotworowy)
      144

      Cervical Cancer
      Rak szyjki macicy
      41

      Life Threatening
      Zagrażające życiu
      440

      Emergency Rm. Visit
      Wizyty w pogotowiu
      8,926

      Hospitalized
      Pobyty w szpitalu
      2,287

      Ext. Hospital Stay
      Przedluzacaje sie pobyty szpiitalne
      199

      Adverse Events
      Powikłania poszcepienne
      22,619

      Opis powikłan i zgonów po szczepionce HPV („przeciw rakowi szyjki macicy”) zarejestrowanych w bazie VAERS. Prawdopodobnie liczby te stanowia mniej niz 10 % wszystkich przypadków, wiec trzeba je pomnożyć co najmniej przez 10. Warto zwrócić uwagę na znaczną liczbe przypadków zmian cytologicznych nablonka szyjki macicy, stanów przednowotworowych i nawet nowotworów u zaszczepionych dziwcząt. To pokazuje, ze szczepionka ta jest nieskuteczna, a może nawet wywoływać nowotwory, w dodatku do innych okaleczen i zgonów, które powoduje.

  4. Kto i dlaczego nagrał Andrzeja Leppera? 2011-08-22 (12:30)

    Co zawiera płyta, którą Krzysztof Rutkowski dostał od anonimowego mężczyzny na cmentarzu podczas pogrzebu Andrzeja Leppera? Detektyw zdradza w rozmowie z Wirtualną Polską, co do tej pory udało mu się ustalić ws. okoliczności śmierci lidera Samoobrony.

    O tym, że sprawą wyjaśniania okoliczności śmierci Andrzeja Leppera zajmuje się prywatny detektyw i były poseł Samoobrony Krzysztof Rutkowski ponad tydzień temu informował „Super Express”. Detektyw tłumaczył, że córka i zięć Leppera zjawili się w jego łódzkim biurze trzy dni po śmierci lidera Samoobrony. – Nie mieli wątpliwości co do samego samobójstwa, ale jego podłoża. Byli bardzo rozżaleni. Podejrzewali, że ktoś mógł Leppera szantażować lub w inny sposób zmusić go do podjęcia tak dramatycznej decyzji – mówi Wirtualnej Polsce Rutkowski. Córka Leppera miała mu mówić o różnych osobach, wymieniać konkretne nazwiska. – Pytała też o ludzi z bliskiego otoczenia ojca. Rodzina nie znała dobrze tego środowiska – wyjaśnia.

    Ostatni wywiad

    Detektyw przyznaje, że wraz z pracownikami swojego biura bardzo intensywnie pracuje, zbierając materiały i informacje, które mogą okazać się istotne. Jak na razie jednym z najważniejszych dowodów jest nagranie, które Rutkowski otrzymał w czasie pogrzebu Andrzeja Leppera w Krupach niedaleko Zielnowa. – Na cmentarzu podszedł do mnie nieznany mężczyzna i podał płytę DVD ze słowami: „proszę to wykorzystać” – opowiada b. poseł Samoobrony.

    Nagranie trwa około pięciu minut. Jest fragmentem dłuższego niepublikowanego nigdzie wcześniej wywiadu z Andrzejem Lepperem. – Nagranie zostało zrobione niedawno, w ciągu kilku ostatnich miesięcy w biurze lub mieszkaniu Leppera – mówi Rutkowski. Na razie nie chce ujawniać, co jest tematem wywiadu. Zapewnia jednak, że dowodzi on, że lider Samoobrony posiadał wiedzę, przez którą dla wielu osób mógł być niewygodny. Lepper był tego świadom. – Na nagraniu widać, że czegoś się obawia. Czuł się zaszczuty, żył pod bardzo silną presją – podkreśla Rutkowski. Kto i dlaczego przekazał mu płytę? Nie docieka. Ujawnia, że mężczyzna, który zaczepił go na pogrzebie, powiedział, że sam się do niego jeszcze odezwie. Do tej pory jednak nie nawiązał kontaktu.

    Pytany, czy wierzy w autentyczność zapisu, zapewnia: – Przed kamerą na pewno siedzi Andrzej Lepper, nie jego sobowtór. Rutkowski nie potrafi odpowiedzieć, jaki był cel wywiadu i dlaczego ktoś go zarejestrował. – Brzmi to jak rozmowa podsumowująca pod koniec życia – opowiada detektyw. Co zamierza zrobić z nagraniem? Zapowiada, że wkrótce przedstawi je opinii publicznej. – Postaramy się zrobić to jak najszybciej. Oprócz płyty ujawnimy również inne materiały, które gromadzimy, m.in. zeznania świadków – mówi.

    Detektyw tłumaczy, że wskaże nazwiska osób, które mogły przyczynić się do śmierci Leppera. – Wiadomo, że nikt mu pętli na szyję nie założył i stołka nie kopnął. Zrobił to sam. Jednak do jego decyzji ktoś mógł się przyczynić. A podżeganie, nękanie czy szantażowanie jest przestępstwem – wyjaśnia Rutkowski. Kto może się obawiać ujawnienia nagrania? Zdaniem b. członka Samoobrony może być ono niewygodne zarówno dla ludzi obecnie urzędujących, jak i członków poprzedniego rządu, a także osób z kręgu bliskich współpracowników Leppera.

    To nie pierwsze nagranie, które pojawia się w kontekście śmierci szefa Samoobrony. Kilka dni po odkryciu jego zwłok, Tomasz Sakiewicz, naczelny „Gazety Polskiej”, ujawnił, że posiada nagranie rozmowy, do jakiej doszło między nim a Lepperem w październiku 2010 roku w warszawskich Łazienkach. Były wicepremier miał wskazać w niej m.in. kto był źródłem przecieku w aferze gruntowej. Nagranie bada obecnie prokuratura. Rutkowski krytycznie odnosi się do doniesień Sakiewicza. Jego zdaniem naczelny „Gazety Polskiej” wykorzystuje śmierć Leppera. – Sakiewicz to człowiek, który lata za wszystkim, gdy dzieje się coś złego. Był pierwszym specjalistą od Smoleńska, teraz jest specjalistą od Leppera – ironizuje.

    Fantastyczny biznes

    Rutkowski przyznaje, że bada również „wątek białoruski”, jednak jest pewien, że do samobójstwa nie popchnęły Leppera problemy finansowe. B. minister rolnictwa od jakiegoś czasu rozmawiał z Białorusinami ws. handlu drewnem. – To miał być fantastyczny biznes. Lepper dogadał się już z ludźmi od Łukaszenki odnośnie zakupu ogromnych połaci lasów. Wycinką mieli zajmować się Polacy. Drewno miało być eksportowane na Zachód, do państw UE – mówi detektyw.

    Lepper miał być koordynatorem interesu, dawał swoją twarz, nazwisko i kontakty. Biznes mógł ruszać pełną parą. Wtedy jednak wspólnicy Leppera mieli uznać, że ten nie jest im już potrzebny i chcieli się go pozbyć z interesu. – Kontakty były, biznes poszedł, więc po cholerę się z nim dzielić pieniędzmi? Lepper się tym załamał – opowiada Rutkowski. Przyznaje, że dla przewodniczącego Samoobrony był to cios, jednak nie aż tak mocny, żeby z tego powodu odbierać sobie życie.

    Lepper a półświatek

    Po śmierci Leppera w mediach pojawiły się spekulacje nt. jego powiązań z półświatkiem. Jedna z warszawskich prostytutek miała opowiadać, że byłym wicepremierem, który był częstym gościem agencji towarzyskiej, interesowali się gangsterzy. Wypytywali o niego dziewczyny, proponowali im pieniądze za informacje na temat „Andrzejka”.

    Rutkowski nie ukrywa, że wiedział, że Lepper korzysta z usług prostytutek. Nie może jednak potwierdzić, żeby miał on kontakt z ludźmi mafii. – To raczej oni interesowali się Lepperem, starali się do niego dotrzeć. On jednak trzymał się od takich osób z daleka, starał się demonstrować swoją absolutną „czystość” w tej kwestii, bo wiedział, że jest obserwowany, że patrzą mu na łapy. Jakikolwiek jego błąd spowodowałby krach nie tylko jego kariery, ale i całej Samoobrony – przekonuje detektyw.

    Pytany, co jego zdaniem popchnęło Leppera do decyzji o samobójstwie, mówi: – Wszedł w ślepą uliczkę. W opinii Rutkowskiego szef Samoobrony nie wytrzymał napięcia, w jakim żył od dłuższego czasu. A powodów do zmartwień miał w bród: po politycznej klęsce wciąż prześladowała go sprawa seksafery, do tego doszły problemy finansowe, a w ostatnim czasie choroba syna. Dodatkowo był w posiadaniu niewygodnej wiedzy, ujawnienia której mogło się obawiać wiele osób. – Lepper zawsze sprawiał wrażenie silnego psychicznie, ale w gruncie rzeczy był słaby. Zgubiła go zbytnia pewność siebie i zawiedzione nadzieje – przyznaje detektyw.

    Dlaczego zajmuje się śmiercią Leppera? W ostatnim czasie lider Samoobrony czuł, że znalazł się w potrzasku. Rutkowski chce ustalić, kto go tam zaprowadził.

    Szef Samoobrony, b. wicepremier rządu PiS-LPR-Samoobrona został znaleziony martwy 5 sierpnia w warszawskiej siedzibie partii. Jak ujawniła prokuratura, Leppera – powieszonego w łazience na sznurze przymocowanym do worka bokserskiego – znalazł ok. godz. 16.20 jego zięć.

    Paulina Piekarska, Wirtualna Polska

  5. Miziak mi tego nie musisz mówić !!!! ja to na codzień przechodzę !!! ,a mam dobrą szkołe za sobą ,gorzej z tymi kturzy dopiero zaczynają !!!! ,a co do ty młodzików to spoko ,a co do wysokości przyszłych emerytór to masz rację od 300 to maksymalnie 600 zł !!! ,,,,ale powiem ci że ja to mam w dupie ,bo tak na prawdę to w niedługim czasie to naprawdę zaczną się martwić ci co nami żądzą !!!!! i to nie wcale losem polaków tylko zaczną się martwić swoim losem i swoich rodzin i dopiero wtedy otworzą się im oczy !!!! , bo pokaże się że kasa którą posiadają w legalny sposób zdobytą czy też nielegalny sposób kturą zdobyli raptem okaże się kasą bez jakiej kolwiek wartośći !!!! i nie tylko oni ,,,ale my wszyscy .
    Bo to co zachodzi od dłóższego czasu w Libi i nie tylko tam wskazuje w bezwględny sposób na to że nasz świat i świat naszych wartości powoli ,acz nieubłagalnie zbliża się ku końcowi ,a ten koniec będzie bezlitosny !!! dla wszystkich .Wiem że uwarzacie że piszę bzdury ,ale niebawem wszyscy się przekonają i to na własnej skurze .
    Tak że jak by nie patrzeć i tak dupa blada pnie Miziak
    J.M.H

  6. CH A – jeszcze tu jestem ….
    ====================
    A W POLSZCZE TRWA OCZYSZCZANIE KRAJU Z ELEMENTU ZDOLNEGO DO NOSZENIA BRONI – I SKORYCH DO BUNTU

    MŁODYCH W ILOŚCI 7 000 000 – W OKRESIE OD 2000 ROKU DO DZIŚ – skutecznie wypierdolono poza granicę

    TERAZ CZAS NA WYPIERDOLENIE 40 I 50 LATKÓW – DO WYCIERANIA DUPY -zresztą wszystko im jedno grunt byle byli poza granicami …

    http://biznes.interia.pl/praca/news/szansa-dla-tych-po-czterdziestce-lub-piecdziesiatce,1680735

    ==========================================================

    CI CO POZOSTANĄ NA BRUK BEZ PRAWA DO LOKALU ZAMIENNEGO – CHOĆBY PIWNICY !!!!!

    http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/krakow-kilkaset-rodzin-moze-trafic-na-bruk,1683965,3320

    ==========================================================

    CI KTóRYM BRAKUJE 10 I MNIEJ LAT DO EMERYTURY MAJĄ PEWNE ŻE BĘDZIE TO OKOŁO 300 DO 500 ZŁ MIESIĘCZNIE – A WIĘC EKSTERMINACJA GŁODOWA

    http://biznes.interia.pl/biznes.interia.pl/news/ofe-do-likwidacji-a-z-czego-bedziemy-zyc-na-emeryturze,1683935

    ps. nawajo i inni zastanówcie się nad tym…….

  7. http://gospodarka.dziennik.pl/twoje-finanse/artykuly/351864,trwa-goraczka-zlota-najlepiej-ida-zeby.html

    Rozumię Miziak że czeba posprzątać w Libi po sobie ???? hahahaha ,znowu znikasz ???? Karwia !!!
    Ale wkleiłem ten artykół ,ponieważ stara niemiecka szkoła i co najważniejsze nauka nie poszła w las hahahaha,,,,Herr doktor Mengele się kłania hahahaha,,,aha i jeszcze jedno twój kumpel zeno powrócił !!!!! objawił się dzisiaj na monitorze polskim ,tak że teraz panimajemy poczemu to znikasz !!! ,,,,,,,,,,,hahahahahaha
    Pozdrawiam Miziak ,J.M.H

    1. Dziwny ten artykul na tej stronie. Autorka wymienila Cie tak ni z gruchy ni z pietruchy… W artykule postawila zarzut ze nie obarczac wina masonow/zydow itd… A w komentarzach sama o nich najlepiej nie pisze. Kupy sie nie trzyma to wszystko.

    2. To ubecki portal. Sypią im się narzędzia medialnej kontroli. Postanowili przejąć niezależnych. Od razu rozbijają i osłabiają. Ale wszyscy o tym wiedzą. Możesz ich spokojnie olać.

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: