20.30 na żywo SZOKUJĄCY TEMAT DNIA JACK CALEIB +...18 czerwca 2019
-74126 sekund temu.
PASEK REKLAM

WSPARCIE DAROWIZNA NA UTRZYMANIE STRONY W ZAKRESIE OPŁAT STAŁYCH INTERNET CHAT LIVE ROZMOWY TELEKONFERENCYJNE

€1,00

WSPARCIE FINANSOWE PRZELEW BANKOWY

MILLENNIUM BANK W POLSCE : 45 1160 2202 0000 0003 5769 6030  do przelewów

zagranicznych IBAN: PL 45 1160 2202 0000 0003 5769 6030  BIC (SWIFT) – BIGBPLPW

W tytule przelewu wpisz DAROWIZNA , inaczej opisany przelew nie dojdzie

 

ALARM ALERT CME IMPAKT 24 CZERWCA – CENTRALNE UDERZENIE !!!!

OCENA KONTA AUTORA
OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

UWAGA ALARM !!!!

JAK WYNIKA Z ANIMACJI TRAFIENIE 100 % PEWNOŚCI

We wrześniu 1859 roku, znany astronom zajmujący się zjawiskami na Słońcu, Richard Carrington zauważył nagły przebłysk na powierzchni Słońca. Osiemnaście godzin po tym przebłysku – który stał się znany jako „rozbłysk Carringtona” – na całym świecie można było zobaczyć najwspanialszy pokaz zorzy polarnej w historii. Po raz pierwszy obserwatorzy z Jamajki, Rzymu i Hawany mogli zobaczyć pokaz pulsującego, czerwonego, purpurowego i zielonego światła na niebie.

Oprócz pięknej zorzy pojawiły się też niezbyt przyjemne zdarzenia – wielu operatorów telegrafu na całym świecie zostało porażonych prądem elektrycznym, a w wielu przypadkach ich maszyny nagle stanęły w płomieniach. Był to szkodliwy efekt wpływu potężnej burzy elektromagnetycznej wywołanej przez rozbłysk słoneczny na wczesne systemy telekomunikacyjne. Na skutek gwałtownych zmian pola elektromagnetycznego spowodowanych rozbłyskiem we wszystkich przewodzących materiałach został zaindukowany prąd elektryczny, a że w tamtym czasie najdłuższymi przewodnikami były druty telegraficzne (ich łączna długość wyniosiła zaledwie 125 000 mil), więc urządzenia do nich podłączone najbardziej ucierpiały.

Teraz, w roku 2010, na Ziemi jest o wiele więcej potencjalnych celów dla elektromagnetycznej burzy z kosmosu, w tym międzykontynentalne rurociągi, linie komunikacyjne i energetyczne. Współczesne sieci infrastrukturalne są znacznie większe i bardzej złożone niż proste systemy z czasów Carringtona, a ich właściwości elektryczne, wzajemne połączenia i zależności pozwalają porównać je do anteny odbiorczej dla kosmicznej energii, rozpiętej na powierzchni każdego z kontynentów. Nasze rosnące uzależnienie od energii elektrycznej i systemów telekomunikacyjnych powoduje, że stajemy się jednocześnie bardziej narażeni na geomagnetyczne burze wywoływane przez słoneczne plamy. Skutkiem burz mogą być uszkodzenia urządzeń produkcji i transmisji energii elektrycznej na poziomie całych kontynentów oraz powszechne awarie systemów łączności.

CZY RZĄDY BIORĄ TO NA SERIO….

Na początku 2009 roku NASA zleciła badania National Research Council w celu określenia potencjalnych skutków „zdarzenia Carringtona” w nowoczesnym społeczeństwie. Opracowanie pod tytułem „Severe Space Weather Events — Understanding Societal and Economic Impacts” .Zagrożenie jest tak realne że, rzad USA zdecydował sie na początku roku 2010 wysłać w przestrzen kosmiczną sprzęt wartosci przekraczajacej koszt wysłania człowieka na ksieżyc ,który ma za zadanie tylko i wyłącznie monitorować aktywnosć sloneczną i to wszystko w samym środku kryzysu.

SKUTKI….

Jest maj 20– r. Stacje radiowe i telewizyjne nagle przerywają program i ogłaszają, że właśnie przed chwilą na Słońcu nastąpił potężny wybuch, którego skutki trudno przewidzieć. Po paru godzinach zaczyna brakować prądu. Stają pociągi, tramwaje, metro, unieruchomione zostają lotniska i dworce kolejowe. Brak sygnalizacji świetlnej powoduje gigantyczne korki na ulicach miast. Nie działają windy, stacje benzynowe, telefony, radio i telewizja, satelitarna nawigacja, staje cały przemysł. Brakuje wody, przestaje działać służba zdrowia, handel, banki, systemy komputerowe. Zaczyna się apokalipsa, której przedsmak mieli mieszkańcy Nowego Jorku i kilku innych miast w sierpniu 2003 r.

Tamten blackout trwał tylko parę godzin. Tym razem cywilizacyjna katastrofa może ogarnąć całe kraje i kontynenty, a nawet glob, i trwać wiele miesięcy, a może nawet lat. To nie scenariusz filmu grozy, lecz wnioski z raportu National Academy of Sciences (amerykańskiej akademii nauk), ostrzegającego przed kataklizmem, którego rozmiarów do tej pory nigdy nie zaznaliśmy.

ŻYCIE NA ZIEMI PO…..

1) TELEFONY , RADIOTELEFONY, STACJE NADAWCZE, RTV,- nie działają
2) TRANSPORT LĄDOWY , MORSKI, POWIETRZNY całkowicie unieruchomiony.
3) DOSTAWY WODY, PRĄDU, GAZU,całkowicie sparaliżowane.
4) WOJSKO , POLICJA ,STRAŻ POZARNA pozbawione środkow łaczności oraz mobilnosci.
5) SZPITALE SŁ. ZDROWIA DYSTRYBUCJA ŻYWNOŚCI brak technicznych mozliwości sprawnego funkcjonowania.
6) PIENIĄDZE CAŁKOWICIE BEZWARTOŚCIOWE .
7) ALTERNATYWĄ BEDZIE NAPEWNO ZŁOTO – być moze dlatego skupowane za wszelką cenę

WSZYSTKIE MASZYNY I URZADZENIA ZAWIERAJĄCE MIKTOPROCESORY – komputery , bankomaty , stacje paliw ,samochody,itp.całkowicie nie sprawne.

CO POZOSTANIE SPRAWNE –

TRANSPORT PIESZY, KONNY , ROWEROWY, BROŃ PALNA TRADYCYJNA ,PROSTE NARZĘDZIA , HANDEL WYMIENNY , EWĘTUALNIE USŁUGA WYMIENNA NA ŻYWNOSC LEKI WODĘ.

CZYLI NATYCHMIASTOWE COFNIECIE SIĘ CYWILIZACJI O 200 LAT.

KIEDY TO MOZE NASTAPIĆ – W KAŻDEJ CHWILI – W/W SPECJALIŚCI OCZEKUJĄ TEGO ZDARZENIA OD 2009 ROKU – cykl ponownej aktywnosci slonecznej spóznia się a im dlużej trwa stagnacja tym silniejszy będzie jego poczatek.
Z NIEPOTWIERDZANYCH ANI NIE DEMENTOWANYCH INFORMACJI KRĄŻĄCYCH W NECIE NA TEMAT (NIBIRU) – a w kręgach naukowych FUNKCJINUJE NAZWA – OBIEKT”X”- otoż zblizanie się tego obiektu do slońca powoduje zakłucanie funkcjonowania procesów zachodzących na słońcu odczuwalnym a nawet namacalnym skutkiem są anomalie pogodowe na ziemi w roku 2010 –

przeście obiektu „X” W POBLIZU SLOŃCA – MOŻE BYĆ KATALIZATOREM ZWIĘKSZAJACYM ROZBŁYSK INICJUJĄCY NASTEPNY CYKL AKTYWNOŚCI SŁONECZNEJ DO SILY KILKUDZIESIĘCIO KROTNIE WIEKSZEJ NIŻ SŁYNNY ROZBŁYSK Carringtona z roku 1859 – którego siła była by wystarczajaca do unicestwienia całkowitego infrastruktury technicznej obecnie istniejącej……..
=================================================
najważniejsze dla nas -TO FAKT IŻ ROZBLYSK TEN NIE CZYNI ŻADNEJ SZKODY ORGANIZMA ŻYWYM – z wyjatkiem ludzi posiadajacych rozruszniki serca.

BEZPOŚREDNIM SKUTKIEM W DNIACH 25-26 27 CZERWCA MOZLIWE NA 80% WYSTĄPIENIE GIGANTYCZNYCH TRZĘSIEŃ ZIEMI 

W WIELU REJONACH ŚWIATA

SZCZEGÓLNIE OBSZARY ZNANE Z AKTYWNOŚCI

BYĆ MOŻE PONOWNIE JAPONIA !!!! 

142 thoughts on “ALARM ALERT CME IMPAKT 24 CZERWCA – CENTRALNE UDERZENIE !!!!

  1. powraca temat meteorytow, komet i cme na sloncu:
    poniedziałek, 5 wrzesień, 2011 – 12:38 opinie: (34)
    Wczoraj na Słońcu miał miejsce rozbłysk klasy M i CME http://zmianynaziemi.pl/wideo/wczoraj-sloncu-mial-miejsce-rozblysk-klasy-m-cme
    wtorek, 6 wrzesień, 2011 – 15:51 opinie: (16)
    Rozbysk słoneczny M5.3 połączony z CME http://zmianynaziemi.pl/wideo/rozbysk-sloneczny-m53-polaczony-cme
    Silny rozbłysk słoneczny X2.1 i kilka CME skierowanych w Ziemię http://zmianynaziemi.pl/wideo/silny-rozblysk-sloneczny-x21-kilka-cme-skierowanych-w-ziemie

    a swoja droga co slychac z kometa – rzeczywiscie rozpadla sie na kawalki?

  2. Wczoraj odkryta asteroida już za kilka dni przejdzie bardzo blisko Ziemi

    JPL – orbita asteroidy 2011 MD
    Nowo odkryta asteroida wielkości domu minie wkrótce Ziemię w odległości mniejszej niż 17 700 km. Dojdzie do tego w poniedziałek 27 czerwca 2011.

    Odległośc przelotu jest około 23 razy bliższa niż odległość do Księżyc. Rozmiar i położenie asteroidy o nazwie 2011 MD, powinna w niektórych miejscach umożliwiać obserwacje, nawet przez małe teleskopy. Obiekt znajdzie się najbliżej Ziem 27 czerwca o 13:26 czasu uniwersalnego.

    Według portalu Skymania, 2011 MD znaleziono wczoraj, 22 czerwca, przez LINEAR, parę zrobotyzowanych teleskopów zlokalizowanych w Nowym Meksyku. Urządzenia te skanują niebo w pobliżu w poszukiwaniu planetoid zagrażających Ziemi.

    W chwili obecnej, wielkość asteroidy 2011 MD szacuje się na 9 do 45 metrów szerokości. Dr Emily Baldwin, z magazynu Astronomy Now , powiedziała, że nie ma niebezpieczeństwa aby asteroid uderzył w Ziemię , a nawet jeśli wszedłby do atmosfery, asteroid tej wielkości „raczej spaliłby się jako bolid, ewentualnie rozproszyłby się na kilka meteorytów. ”

    Aby śledzić aktualne informacje na temat 2011 MD, jej parametry fizyczne i więcej, w tym diagram orbity bliskiego przejścia dane te znajdują się na stronie Solar System Dynamics JPL .
    Źródło:
    http://www.universetoday.com/87035/another-asteroid-to-give-earth-a-close-shave-

    1. Sami z siebie robią błaznów – właśnie takimi informacjami długo nie wczasie. Niewidzieli ? Czy też niechcieli mówić bo nie wiedzieli jaki tor lotu ma asteroida , aż do wczoraj??? To jest kurwa banda … Dowód niepodważalny !!!!!
      Gówno będziemy wiedzieć o zagrożeniach…….. A to co oglądamy to jest to co chcą abyśmy widzieli…
      .

      1. no tak słoneczko nie chciało rozpierdolić ziemi nooooooooo to teraz kurwa astedroida leci,A CI ONI TO KTO GUMISIE?

        1. Predator masz line to sam zobacz – ja tego nie wymyśliłem …… , a w zgodzie z nazwą twojego nika – to ty bardziej powinieneś być obcykany kto leci?????? prawda?

          1. dlatego napisałem że smarujecie bzdety o zjawiskach które są od zawsze,jak ma coś rozpiżdzić ziemie to nawet nie zdążysz pierdnąć.

            1. a ja mam to ….. TYLKO DLACZEGO SĄ 4 WERSJE JEDNOCZESNIE INFORMUJACE O TYM SAMYM Z INNYMI DANYMI
              – PEWNIE RUSZYŁO BY CIĘ JAK BYŚ NP. ROBIŁ PRZELEW BANKOWY I OKAZAŁO BY SIĘ ŻE SĄ 4 STRONY BANKU – Z CZEGO 1 PRAWDZIWA , A TA Z KTÓREJ ZROBIŁEŚ PRZELEW LEWA ….. i h…. wi gdzie ten przelew poszedł
              ==============================
              JAKBYM ZROBIŁ KLONY SZT. 4 STRONY GAJOWEGO PREZIA , OT TAK SOBIE TO ZARAZ BY MI DO CHATY WJECHALI KOMINIORZE … 🙂 M

          2. NIE ! Nie do zawsze , skala zjawiskowości i występowanie ich zwiększyła się w ostanim czasie diametralnie…
            Niewiedze zawdzięczamy osobm – takim samym ludziom jak my. Tylko tamci uzurpują sobie miejsce na tronie i bodaj by im korona jaja po obrywała…………

    1. ktos tu sobie robi jaja i eksperymentuje na grupie , potraficie to wyjasnic? prawdopodobnie chodzi o to jaki skutek odniesie sensacyjne info – to na wypadek, jakby ktos odkryl planete x i chcial zaalarmowac swiat nauki i ludzi. ale nic dowiedzialem sie w ten sposob o mc caneyu, a to jest bardzo wazne.

      1. widac, zmienili zdanie na temat przebiegu flary, a tu : http://spaceweather.com/archive.php jeszcze nie zdazyli.
        mizia, sa dwie mozliwosci – nasa i inne instytucje to przebiegli cwaniacy i naukowi tyrani, albo po prostu debile, jak pisze mc caney – „nie rozumieją, że jest bardzo trudno opracować ich orbity [komet i pewnie innych zjawisk] i NASA uczy się tego z wielkim trudem. Nie udało się im przewidzieć trasy Hale-Boppa, ponieważ zmieniała się codziennie.”
        moim zdaniem aktualne jest i jedno i drugie (w duzej grupie sa rozni ludzie). dlatego przebieg flary 90 stopni w bok od ziemi budzi u nich takie emocje. teraz milczeli, bo nie chcieli sie osmieszac, zamieszczali tylko info, zeby nie bylo, ze nie ostrzegali. poniewaz flara jest wypelniona ladunkiem elektrycznym (protonami), to moze ulegac odchyleniom i tak, jak pisze mc caney komety i pewnie uklad planet zaburzaja tor przejscia flary, ale to bez teorii mc caneya jest dlanaukowcow z nasa tylko fenomenem, ktory „sie zdarza”.

        1. taaaaa wszystkie służby świata troją się i dwoją jak nas ludzkość oszukać i wytruć,że wam się to jeszcze nie znudziło.

        2. smarujecie jakieś bzdety o zjawiskach które są odkąd istnieje wszechświat,ale o sytuacji w polsce nikt nie pisze widocznie wam pasi system oparty na kurwach i złodziejach wręczających se kwiaty w nagrodę za powypierdalane pociągi,nikt też nieprotestuje za wyjebanie w kibel 660 milionów zł bo idioci zakupili 20 sztuk pendolino kture będzie mknąć po polskich torach z predkością 80km/godz tyle to zapierdala komarek,
          i jeszcze te tanie rozgryweczki polskich złodziejaszków przed wyborami kiedyś z lepera zrobili buchaja a teraz z prezia robią czuba,polacy to naprawdę naród idiotów.

        3. was KURWA interesuje co w japoni w indonezji co na słońcu słychać a na własnym podwurku rozpełzających guwien to nie widziće utwierdzacie tego rudego hujka że polska to zielona wyspa,popatrzcie na greków,chiszpanów niepierdolą się z tymi swoimi złodziejami,wam jebią ceny za żywność jak w kosmosie durne polaczki nic cisza w polsce zarabia się 9 stów na łapę polaczki dalej nic cukier wam jebli po 6zł polaczki są zainteresowani co tam na słońcu co u anunaków.

          1. A co ci to da ? Ludzie dopuki mają kase i możliwość zakupu żarcia to mają to w dupie …
            Nie trzeba być grekiem – to widać na każdym kroku….

          2. na jakie żarcie te odpadki w marketach nazywasz jedzeniem faktycznie stać ludzi na kiełbase za 5zł za kg zrobionej z chuja świńskiego,co mi da nie lepiej siedzieć cicho utwierdzać tych debili że są mężami stanu,żaden normalny człowiek na świecie nie daje się okradać a polacy tak czyli są idiotami.

          3. to dlaczego tego faktu nie zmienić,dlaczego polacy mają być parobkami we własnym kraju bo co bo rudzielec z radziem mają takie kaprycho,

          4. Kurwa Predator?????? Sam piszesz kto i co? Sam dobrze wiesz i widzisz …
            I nic w pojedynkę nie wyczarujesz, a oni o tym wiedzą i rżną nas ile wlezie do skutku

          5. no właśnie jednostka chuja może a zresztą chuj z tym masz rację,wkurwia mnie to że przyjeżdżam do polski z myślą zostania a tu jest taki syf że żygać się chce no i niestety znowu muszę wracać na banicję tylko tym razem na stała bo na chuj tu wracać.

    1. OBAWIAM SIE ŻE BRAK DANYCH NA TEMAT TEJ FLARY – NIE JEST INFORMACJA DOBRĄ
      – kiedys dawno zawodowo na polecenie władz pracowałem w takiej instytucji majacej za zadanie OKŁAMYWANIE OBYWATELI NA TEMAT ZAGROŻEŃ REALNYCH ….
      „BRAK INFORMACJI ” – JEST ZAWSZE – ZŁĄ NOWINĄ – TAKA ZASADA .

      1. NAJBARDZIEJ ZABAWNE BYŁO TO IŻ W 4 POTRAFILIŚMY WPROWADZIĆ W STAN NIEPEWNOŚCI NAWET FACHOWCÓW W DANEJ DZIEDZINIE KTÓRZY MIELI W RĘKACH FAXY Z PRZED 5 MINUT I – nasza argumentacja która odbywała się w obecności mediów – BYŁA SKUTECZNA – PAN FACHOWIEC OBAWIAJĄC SIĘ WYŚMIANIA PUBLICZNEGO – NA NASZE ZIARNO KŁAMSTWA – PREWĘCYJNIE MILKŁ LUB PUŁGĘBKIEM PRZYTAKNOŁ – 🙂
        ======================
        a potem jak sie stało – NIKT NIE PYTA O TO KTO CO MÓWIŁ I OSTRZEGAŁ – TAKIE INFO TRAFIA JAKO PLOTECZKA , ważne jest wtedy ratowanie dupy a nie szukanie winnych i kto miał racje – I WŁADZUNIA NA TYM BAZUJE -tak to działa – NIESTETY – DLATEGO MNIE SIĘ NIEDA ZBAJEROWAĆ –
        ==========
        POZATYM ZAWSZE NAWET NAJGORSZY SCENARIUSZ EWĘTUALNY – PODAJE SIE LUDOWI W ILOŚCI 10 % MAX !!!!!

          1. ha – fantazje – no to wejdź na monitor polski – TAM ZAJOBA JAWNIE TRENUJĄ JEDEN ZAMIESZCZA SEN JAKO PRAWDĘ RESZTA WIERZY ŻĘ TO FAKT MEDIALNY I Z POWAGĄ KOMENTUJE – PATRZ DZIŚ UDAREMNILI W BERLINIE ZAMACH Z URZYCIEM BOMBY ATOMOWEJ -a zenko wtóruje

            – to są fantazja , a nie moje 🙂 😉 🙂

    1. w marcu w japonii przyczyną TRZESIENIA ZIEMI BYŁA FLARA KTÓRA JEDNAK SKIEROWANA BYŁA W INNĄ STRONĘ – FALA ELEKTROMAGNETYCZNA JEDNAK WPROWADZIŁA W REZONANS , ŻELAZNE JĄDRO ZIEMI – W 12 GODZIN PÓŹNIEJ MIELIŚMY TRZĘSIENIE 9,2 W JAPONII – to łatwo sprawdzić w necie , TO W CHLIE – teŻ było poprzedzone flarą – około 24 godziny
      – WIADOME SŁUŻBY PRZYJMÓJĄ ZASADĘ – FLARA A KONKRETNIE – IMPULS ELEKTROMAGNETYCZNY = REZONANS JADRA ZIEMI = DO 72 GODZIN WSTRZĄSY
      ============================
      OFICJALNIE WCISKAJĄ NEGACJE DZIAŁU FIZYKI NA TEMAT REZONANSU , ZE TO NIEPRAWDA – PRAWDA WIEDZA 6 KLASISTY JEST WYSTARCZAJĄCA

  3. „- DNI NASTĘPNE TO POWYŻEJ 7 ZAPEWNE I W WIELU REJONACH
    TO NIE BEDZIE ZBIEG OKOLICZNOŚCI TO BEDZIE DOWÓD NA PRZEJSCIE CME I RESZTY..”

    Taka teorie glosil Urbas od 2 lat, ale chyba ostatnio zaczal sie z tego wycofywac…
    Swego czasu kilka artow na to poswiecil.

  4. A nie pomysleliscie panie i panowie spiskowcy, ze gdyby zagrozenie bylo rzeczywistoscia, a nie fikcja (wiem – na dostepnych w necie narzedziach wszystko wskazywalo na centralne tym razem uderzenie i trafienie w ziemie), to wiele, wiele firm tj ich menadzerow nie wytrzymaloby cisnienia i chcialoby uchronic swoje firmy, a przez to zyskac nad konkurencja np linie lotnicze przed katastrofa i odwolaliby swoje loty w tym czasie ??
    A tu nic …. ze cisza w eterze to wiadomo, bo dziennikarze tj. mendia musza milczec, ale zeby tak wszyscy na swiecie … ?
    Pomyslcie czasem o tym. Nie wszyscy maja tak silne nerwy ja wy 🙂

    1. WŁAŚNIE ZACZEŁA SIE BURZA MAGNETYCZNA – I TO JEST FAKT

      a dlaczego na tej stronie NIEMA NIC – WŁAŚNIE SENS ISTNIENIA TEJ STRONY JEST TAKI , ZE O KAZDYM PIERDNIECIU MA INFORMOWAĆ – CZYŻBY JAKIŚ WYJAEK NA DZIŚ ????
      http://www.swpc.noaa.gov/

      ==================
      DOWÓD NA SKRETYNIENIE LUDZI – NIE MÓWIA ŻE JEST BURZA – KTÓRA WŁAŚNIE JEST – WIEC UZNAJĄ WSZYSCY , ZE JEJ NIEMA – BO

      BO NIE WIDAĆ , NIE ŚMIERDZI 🙂 – WIEC NIEMA
      TO SAMO TYCZY SIE PRZEKAZÓW MEDIALNYCH O ZAGROŻENIACH RADIACYJNYCH NIE MÓWIA ZE JEST WIEC NIEMA..

      🙂

      =====================
      A DOSTEPNE DANE SZCZĄTKOWE Z WCZORAJ NAWET PRECYZYJNIE NIE PODAJĄ – KLASY WYRZUTU ORAZ CZASU DOTARCIA – 🙂 JAKIES PI RAZY DŹWI – ZE +/- 7 GODZIN

      1. BA – powiem wiecej od 21 na stronach info o słoneczku niema nic nowego – chacha – czyzby od 3 dni jak nigdy nic nowego sie nie wydarzyło ????
        BA NAWET WCZORAJ ZACZEŁY ZNIKAĆ TEMATYCZNE STRONY – na których nawet bezczelnie pisze ze nigdy takie nie istniały 🙂
        JAK DLAMNIE CIUT ZA DURZO CISZY
        ====================================
        USUNIETE WSZYSTKIE STRONY DOTYCZACE ZJAWISKA – KTÓRE MA DZIŚ BYĆ – !!!!!!!!!!!!!!!!

        STRONY ZAWIERAŁY FACHOWE INFORMACJE… -znikły dziś rano !!!

        http://www.sundog.clara.co.uk/halo/colsolat.htm
        http://www.sundog.clara.co.uk/halo/circsalt.htm
        http://idefix.taide.turkuamk.fi/~iluukkon/taivas/taivas1.html

        =================================================
        CHA CHA WYGLADA TO NA SYTUACJE WYCHODZISZ NA TARAS SPOGLĄDASZ W TEJ CHWILI NA TERMOMETR – A ON POKAZUJE – 0 STOPNI
        bo dziś ma urlop i nie wskazuje

        moze Z TĄ STRONĄ MONITORUJĄCĄ TEŻ JEST TAK WŁAŚNIE OD 3 DNI ????

      2. NARAZIE MAMY – 2GI – STOPIEŃ A JESZCZE SIE NIE ZACZEŁO
        ps. stronka majaca za zadanie informować na żywo ma na wejściu datę 22 czerwca ????

        MOZE NA RYBY POJECHALI 🙂

        1. CME NIE WIDAĆ I NIE SŁYCHAĆ WIĘC JAK WAM NIE POWIEDZIELI ZE JEST UZNAKIŚCIE ZE NIEMA – 🙂
          WIEC ZARYZYKUJE – ZWRUĆCIE UWAGĘ OD TERAZ A KONKRETNIE OD 2 W NOCY DNIA DZISIEJSZEGO NA
          TRZĘSIENIA ZIEMI POWINNY WYSTĄPIĆ TE NAWET DZIŚ O SKALI POWYRZEJ 6 W SKALI
          – DNI NASTĘPNE TO POWYŻEJ 7 ZAPEWNE I W WIELU REJONACH
          TO NIE BEDZIE ZBIEG OKOLICZNOŚCI TO BEDZIE DOWÓD NA PRZEJSCIE CME I RESZTY..

          1. WEDLE MNIE ZGODNIE Z PLANOWYM MIEJSCEM UDERZENIA FLARY – TRZĘSIENIE POWYRZEJ 6 W SKALI RICHTERA WINNO WYSTĄPIĆ dziś!!!! GDZIEŚ POMIĘDZY BIEGUNEM , KANADĄ , STANAMI WYŁĄCZAJĄC FLORYDĘ

            trochę zmyłokowe jest to ICH +/- 7 GODZIN – PRZEJSCIA CME – WIĘC ???/ – MOGŁO JUŻ BYĆ lub dopiero będzie

        2. Ja jedynie pytam, czy tylko ty Mizia widzisz to wszytsko … ?
          Czy inni tego nie widza ?
          A jesli widza, to nie reaguja ? – Nikt z setek ludzi na swiecie odpowiedzialnych za loty posyla setki samolotow na pewna katastrofe ?
          Wiem, ze jest cos nie tak, ale zapewne nie to co ty myslisz 🙁

          1. NIE BEDZIE ZADNEGO KOŃCA SWIATA – TO RAZ a co ja myśle nic nie myślę a co mozna na żecz na którą się wpływu niema
            ps. NA POZIOMIE SZTABÓW NIE ROZCZULA SIĘ NAD STRATAMI – ZARZADZA SIĘ TAK JAK W GRZE W SZACHY – DOKŁADNIE RACHUNEK STRAT I ZYSKÓW , nic wiecej ,

  5. uwaga na wstrzasy sejsmiczne – A W ELEKTROWNIACH I W INNYCH PONAD 400 REAKTORACH GORĄCZKOWE ZABEZPIECZANIE TRWA !!!

    JEST NIE DOBRZE

    1. No mnie wlasnie najbardziej niepokoja te atomowki rozpieprzone po swiecie tykajace bomby. Gorsze niz jakikolwiek blackout bo prad mozna zawsze jakos (chocby po latach odbudowy infrastruktury przywrocic) a skazenie po awarii A jesli nastapi bedzie trwalo wiekami jesli nie dluzej. I zanim cokolwiek sie naprawi wyzdychamy na raka. :X No kurcze jakby teraz pod pretekstem (lub przy okazji) pare pierdyknelo elektrowni A to zaiste bylby idealny plan depopulacji. Ciemne owce nawet by nie pomyslaly ze to…

      No ale pozyjemy zobaczymy za pare dni co bedzie.

      1. WURZUT CME NISZCZY PRZEDEWSZYSTKIM DELIKATNĄ ELEKTRONIKĘ – czyli wszystko to co dziś odpowiada za sterowanie – kompy , i inna elektronika panelowa elementy sterownicze – ELEKTROWNIE WYRZUTNIE , A JAK BY TYLKO SFIKSOWAŁY PROGRAMY + ZABŁĄKANY STUXNET ???
        ==================
        napewno mogą ulec uszkodzeniu oprogramowania – fixacje – to normalny objaw na silne zakłucenia
        LUB NIEKONTROLOWANE NAGŁE RESETY – TO POTRAFI NAWET ZWYKŁY PIORUN JAK TRAFI DOSĆ BLISKO – ale …

          1. Czytałam, że burza dość silna jednak nie powinna zakłóćić urządzeń, jednak to początek tego, co może się stać na przeciągu 2 lat, a szczyt przypada na maj 2013r.

  6. mizia , twoje wczesniejsze teorie teraz wydaja sie potwierdzac – zblizajace sie elenin i aktywnosc slonca 2012-13 moze byc goraco, dlaczego nie publikowales tego wczesniej:
    ====================================

    Wywiad z Jamesem M. McCanneyem – Spectrum
    Opublikowano: 19.05.2008 | http://wolnemedia.net/ezoteryka/wywiad-z-jamesem-m-mccanneyem-spectrum/

    CO NASA UKRYWA PRZED NAMI?

    W następstwie serii zdarzeń, do których „miało” dojść 16 marca 2003 roku, udało mi się w końcu przeprowadzić bezpośrednią rozmowę z astrofizykiem Jamesem McCanneyem.

    Rick Martin: Zanim zaczniemy, chciałby zapytać, co pan myśli o badaniach drą Aleksieja Dimitriewa? Czy zgadza się pan z tym, co on głosi?

    James McCanney: Tak. Dimitriew jest eksperymentatorem, a częściowo fizykiem teoretycznym, jednak głównie naukowcem obserwatorem, naukowcem specjalizującym się w badaniu atmosfery. Jest tym, który odkrył tornada na Słońcu i cały szereg innych zjawisk. Opowiadał o próżni i o tym, co zmierzyli w atmosferze, no i o innych rzeczach w kosmosie, których w zasadzie nie umieli wytłumaczyć. Mierzyli je, ale nie wiedzieli, o co chodzi. No i kiedy dostali moja prace, stwierdzili: „To wyjaśnia wszystko, co zaobserwowaliśmy”. Tak więc, o to właśnie chodziło. Był kierownikiem zespołu, z którym współpracowałem w latach dziewięćdziesiątych w Rosji. Potem, około roku 2000, wkroczyła tam NASA [National Aeronautics and Space Administration – Narodowy Zarząd Lotniczy i Kosmiczny]. Było to oczywiście wtedy, gdy Rosja nie miała pieniędzy. Ludzie zarabiali tam po 75 dolarów miesięcznie i usiłowali publikować swoje prace za własne pieniądze. Te) było wręcz niedorzeczne. No j wkroczyła tam NASA i zaczęła pompować w nich pieniądze, lecz zastrzegła: „Jeśli będziecie dalej nauczali tego, co głosi McCanney, nie dostaniecie ani grosza”.

    Martin: Czy ma pan jakąś teorię lub informacje dotyczące tego, kto w NASA stoi za tak diabolicznym ukrywaniem wiedzy?

    McCanney: Tak, to oczywiste, wiem to od dawna. To kontrola przestrzeni kosmicznej.

    Martin: Czy może pan mówić na ten temat?

    McCanney: Oczywiście. NASA to zbiorowisko naukowców. Tak przynajmniej zwykliśmy o niej myśleć – inżynierowie, którzy zbudowali pojazd kosmiczny itd. NASA należy do NSA [National Seeurity Agency – Agencja Bezpieczeństwa Narodowego] i pozostaje pod jej zarządem. Nad NASA jest pewna grupa, która ją kontroluje. Daniel Goldin, który dołączył do NASA w latach dziewięćdziesiątych, przyszedł z CIA z zadaniem utajnienia lub przynajmniej ograniczenia dostępu do NASA. Kiedy pojawił się tam, pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było zmuszenie wszystkich, zarówno kierownictwa, jak i pracowników niższego szczebla oraz współpracowników z zewnątrz, którzy pracowali na rzecz NASA, do podpisania typowego dla NSA oświadczenia o zachowaniu w tajemnicy wszystkiego, co dotyczy ich pracy w NASA. NSA jest elementem rządu nad rządami. Jeden Ogólnoświatowy Rząd już istnieje i to wszystko dotyczy głównie tego.

    Martin: Czy kryją się za tym jezuici?

    McCanney: Jezuici? [śmieje się]. Watykan ma duży udział w ogólnoświatowym rządzie i jest w tym jakaś część prawdy. Chodzi tu o ogólną sytuację na świecie i dosłownie setki rodzin, które są z tym związane. Są bardzo bogaci, są we wszystkich krajach świata, rządzą polityka, pieniądzem i bankami. To duża sieć i wielu ludzi.

    Martin: Zamierzałem nawiązać do nazistów, o to mi chodziło.

    McCanney: Tak. Wielu ludzi z administracji Busha to potomkowie nazistów lub tych, którzy pomagali nazistom. Zdają sobie sprawę, że kosmos jest ostatnim źródłem zasobów naturalnych. Kontrola kosmosu jest głównym zagadnieniem, na którym się koncentrują. To ich ostateczna linia obrony.

    PLANETA „X” l TOWARZYSZĄCE JEJ KOMETY

    Martin: Czego boi się NASA w odniesieniu do wiedzy o planecie „X”? Czy ma to jakiś związek z Sumerami i Annunakami? A może chodzi o coś innego?

    McCanney: Osobiście tego nie twierdzę, ale wiedza o tym, że istnieje to „Coś Wielkiego”, co regularnie się pojawia, jest bardzo stara. To cześć tajemnicy utrzymywanej na bardzo wysokim szczeblu w tych grupach, takich jak Watykan. Chodzi o to, że pierwszą rzeczą, jaką zrobił Watykan po pojawieniu się komety Hale-Boppa, było zbudowanie światowej klasy obserwatorium w Arizonie i przekazanie go astronomom. Pewnie zastanawia się pan po co? Potem zbudowali jeszcze jedno. Najbardziej interesujące było to, co nastąpiło, kiedy kometa Hale-Boppa odleciała – myśleli, że to właśnie to „Coś Wielkiego”.

    Wróćmy jednak do roku 1991. Kometa Hale-Boppa została oficjalnie odkryta w roku 1995 przez Alana Hale’a z Nowego Meksyku oraz Japończyka nazwiskiem Bopp. Obaj odkryli ją tej samej nocy, wiec nazwano ją od ich nazwisk.

    Jest dla mnie jasne, jeśli spojrzy się na moje notatki o Harringtonie, że jedną z rzeczy, którą on obserwował, musiała być kometa Hale-Boppa. Jej jądro było ogromne. Powodem, dla którego NASA z miejsca ograniczyła dostęp do tych informacji, kiedy zdała sobie sprawę, że ktoś umieścił część z nich w Internecie, było to. że pierwszy lepszy astronom, taki jak na przykład ja. wiedziałby, mając do dyspozycji nawet tak mały zasób danych, jak określić masę jej centralnego jądra.

    Służy do tego niewielkie równanie. Używają go cały czas dla określania mas gwiazd centralnych, kiedy występują ich wahania – mogą wtedy określić promień ciała, które orbituje wokół takiej gwiazdy. Tak więc, wystarczy tylko znać okresu obrotu i promień orbity obiektu krążącego wokół większego ciała. Znając oba parametry, można obliczyć masę obiektu. Wystarczy niewielkie równanie z zakresu mechaniki ciał niebieskich.

    Dysponując zatem niewielką informacją, która jest di w Internecie, każdy może obliczyć masę komety Hale-Boppa, dowodząc, że ma ona rozmiary porównywalne z planetą i że się zbliża.

    Jeszcze jedna sprawa… W roku 1991 to, co zobaczył Harrington, to były dwie rzeczy: kometa Hale-Boppa i coś jeszcze, coś znacznie większego, co się za nią kryło. Planeta X. Przynajmniej ja tak uważam. W roku 1991 kometa Hale-Boppa była na kursie kolizyjnym z Ziemią. Wystarczyło kilka zdjęć, aby wytyczyć jej orbitę, i okazało się że jest ona niemal na kursie kolizyjnym z Ziemią.

    Martin: Nic dziwnego, że był taki raban.

    McCanney: I to potężny. Kiedy już się rozniosło, o co chodzi, zadzwoniłem do Ośrodka Kosmicznego Goddarda [Goddard Space Center] i zapytałem ich sekretarkę: „Co się dzieje? Słyszałem o tej komecie…” A ona na to: „Mój Boże, to jest wielkie!” Z początku pomyślałem, że chodziło jej o to, że to nowość, wielka wiadomość. W rzeczywistości miała na myśli jej rozmiary porównywalne z rozmiarami planety. Cały czas ją śledzili.

    Widzi pan, w tym miejscu zaczyna się podział, bo właśnie dopiero wtedy wielu naukowców, nawet z Ośrodka Goddarda, dowiedziało się o tym. Tymczasem śledzono ją już od roku 1991, a możliwe że jeszcze wcześniej. Harrington też ją odkrył, ponieważ z jego zapisków z roku 1991 wyraźnie widać, że wiedział, gdzie skierować wzrok, aby ją zobaczyć.

    A jak wiadomo, dawno temu… jeden z towarzyszy Nibiru dokonał potężnych zniszczeń na Ziemi.

    Martin: Towarzyszy?

    McCanney: Tak. towarzysz. Ten, który stał się później Wenus. Velikovsky[1] miał rację, twierdząc, że Wenus była kiedyś ogromną kometą, która przedzierała się przez układ słoneczny i została przechwycona przez pole grawitacyjne Jowisza, zaś po około 600 latach od momentu przechwycenia zbliżyła się do Ziemi, po czym ustabilizowała się, stając się planetą, jaką dziś znamy.

    Otóż kometa Hale-Boppa była tu około 4200 lat temu. W tym samym czasie Jowisz przechwycił Wenus. Oba obiekty były mniejszymi towarzyszami Nibiru. Dlatego nie chcieli, aby ktokolwiek dowiedział się o towarzyszu komety Hale-Boppa, bo wiedzieli, że jest on na kursie kolizyjnym z Ziemią, wiedzieli również, że jest to towarzysz większego ciała, które było przyczyną wszystkich problemów. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że kometa Hale-Boppa też była jednym z jego towarzyszy. Teraz, kiedy nadchodzi niszczyciel, to Coś Wielkiego, Nibiru, towarzyszy mu ich cała świta.

    Martin: Zgaduję, że kometa NEAT jest jednym z członków tej świty?

    McCanney: I w tym właśnie rzecz. Kiedy kilka tygodni temu stanęliśmy przed nawałą tych komet, ani razu nie wspomnieli o komecie NEAT, C-2002/VI. Najwyraźniej wszystko to zbliża się od strony południowej półkuli.

    Wtedy Harrington oczywiście wiedział bardzo dobrze, gdzie ona była. i to z powodu, który już podałem. Warto zauważyć, że kiedy historia Harringtona ujrzała światło dzienne, rząd próbował wystosować oświadczenie poprzez niektórych astronomów, którzy występują w radiu, tych od dezinformacji, którzy oświadczyli: „No cóż, na podstawie nowych danych dokonaliśmy korekty mas tych planet i możemy stwierdzić, że panujemy nad sytuacją”.

    Rzecz w tym, że, to, iż widzimy, że te planety [Uran i Neptun] są „ściągane w dół”, niczego nie załatwia. To daje tylko korektę ich położenia w płaszczyźnie planet [ekliptyce]. Ten obiekt był wystarczająco duży już wtedy, w roku 1991, żeby ściągać Urana i Neptuna z ich orbit. Jest aż tak wielki!

    Rozumie więc pan obawy dotyczące tego towarzysza. Oni wszyscy wiedzą, również Watykan, że to właśnie towarzysz był przyczyną zniszczeń ostatnim razem. No i potem ten towarzysz stał się Wenus. To, czego nie rozumieją, to to, że jest bardzo trudno opracować ich orbity i NASA uczy się tego z wielkim trudem. Nie udało się im przewidzieć trasy Hale-Boppa, ponieważ zmieniała się codziennie. To była jedna ze spraw, jaką zajmowaliśmy się w Grupie Millenijnej – śledzenie dziennych zmian jej orbity na rządowych stronach efemeryd[2].

    Martin: Czy kometa NEAT była niespodzianką? Czy pojawiła się nie wiadomo skąd, czy też spodziewali się jej? McCanney: Nie. Kometa NEAT to kolejne wielkie jądro wielkości planety, co najmniej wielkości Księżyca, a może i większe. NASA wiedziała, że się zbliża. Prawdopodobnie zaobserwowali ją już wiele lat temu jako część zbliżającej się nawały, którą uważam za część świty Planety X. Nie chcieli, aby ktokolwiek się o tym dowiedział, z prostego powodu – wiedzieli, że zbliży się okrążając Słońce i że jest duża. Prawdopodobnie zupełnie nie spodziewali się, że będzie tak jasna, jak była. Była widoczna na dziennym niebie tuż obok Słońca, kiedy je mijała – przez 12 godzin, kiedy się zbliżała.

    Martin: To rodzi oczywiste pytanie: ilu jeszcze tych towarzyszy możemy się spodziewać?

    McCanney: Nie wiemy. Oczywiście NASA ma bardzo dobre dane na ten temat. Inny ważną rzeczą, jaką chciałem już wcześniej powiedzieć w odniesieniu do komety Hale-Boppa, jest to, że w sześcioletnim okresie w latach 1991-1996, kiedy rzeczywiście dotarła do pery helium[3], straciła trzy miesiące na przybycie ze względu na to, że ciągnęła za sobą ogromny ogon. Tylko dlatego nie nastąpiło bezpośrednie zderzenie z Ziemią. Mówiąc „bezpośrednie zderzenie”, nie mam tu, oczywiście, na myśli uderzenia w powierzchnie Ziemi, ale to, że znaleźlibyśmy się w odległości około miliona mil (1600000 km] od niej. Każdy, kto zna się na rzeczy, wie, że to oznaczałoby ogromne zniszczenia na naszej planecie. Nastąpiłyby potworne pływy. Jedynie dzięki temu, że coś ją zwolniło, rozminęliśmy się z nią.

    Martin: To prowadzi do kolejnego pytania, które brzmi: dokąd leci NEAT?

    McCanney: NEAT zawróciła. Określenie jej orbity to zadanie numer 4 w mojej południowo-amerykańskiej ekspedycji, jako że straciła ona dużo energii, kiedy okrążała Słońce, i przejęła sporo materiału z ogona. Tak wiec nie wróci i nie uderzy w Ziemię. NASA stale mówi: „Och, ci ludzie myślą, że uderzy w Ziemię”. Nie, nie. Nikt nic nie mówi na temat zderzenia z Ziemią. Oni kpią sobie z ludzi i tak naprawdę to ich agenci wpuścili te historie do Internetu, żeby mogli sobie potem kpić z ludzi. To cześć ich kampanii dezinformacyjnej.

    Martin: Kiedy kometa rozmiarów NEAT lub planeta tej wielkości przelatuje obok Słońca, jakie są skutki jej „oddziaływania na odległość”?

    McCanney: Flara, która wytrysnęła ze Słońca i jest widoczna na wielu zdjęciach, dogoniła kometę i uderzyła w jej ogon.

    Martin: Flara o długości 8000000 kilometrów?

    McCanney: Tak. Gdyby wytrysnęła w stronę Ziemi, znokautowałaby nas. ale, na szczęście, poszła w zupełnie innym kierunku.

    Zastanówmy się jednak nad czymś innym. To, czego pan nie widział, ale ja tak, to coś, co wydobywało się z NEAT… Jeśli przyjrzy się pan uważnie, zobaczy pan cienkie jak igła pasemko wychodzące bezpośrednio ze Słońca i dalej z jądra po prawej stronie ekranu. Łączy się z Merkurym. Merkury znajdował się w koniunkcji[4] z NEAT, kiedy przemierzała ekliptykę. Ta linia, którą widzi pan na zdjęciach Słońca, łączy się z Merkurym.

    Ustawmy więc Ziemię, o tam. Co by było, gdyby Ziemia przesunęła się o 90 stopni i nie bylibyśmy bokiem do niej? Wówczas znaleźlibyśmy się na drodze tej flary lub przyjęlibyśmy na siebie elektryczne wyładowanie pochodzące z NEAT. O tym właśnie opowiadają starożytni, o kornetach i piorunach przemieszczających się po niebie. Oni byli świadkami tych zjawisk – Zeusa ciskającego pioruny w Marsa. Oni to wszystko widzieli.

    Martin: Czyli że ich opowieści są dosłowne, nie mają charakteru metaforycznego?

    McCanney: Nie, to nie były metafory. Kiedy Wenus zbliżyła się do Marsa, uderzyła wyładowaniem elektrycznym i w atmosferze Marsa rozgorzały zorze. Wyglądało to, jakby wąż sięgał po Marsa, to dosłownie wyssało całą jego atmosferę i wody. Oni to widzieli. Wiedzieli, że wcześniej Mars był planetą bogatą w wodę, był błękitną planetą, tak jak Ziemia. Mars ma teraz bardzo cienką atmosferę a Wenus bardzo gęstą i grubą, kilka tysięcy razy gęstszą od ziemskiej, jednak procentowo składy atmosfer Wenus i Marsa są identyczne, co oznacza, że zostały one uformowane w tym samym kotle i przekazały je sobie,

    Martin: Chciałem jeszcze zapytać o Velikovsky’ego. Pan bardzo go przypomina, chociażby w tym, że miał on, tak jak pan teraz, nieprzyjemne doświadczenia. Często go wyśmiewano, ale w końcu okazało się, że miał rację.

    McCanney: Nie ma już najmniejszych wątpliwości, że Velikovsky miał racje. Najciekawsze w jego przypadku jest jednak to, że on wcale nic studiował astronomii, a jedynie badał kalendarze!

    KOMETY l FIZYKA PLAZMY

    Martin: Pomówmy teraz o pańskiej koncepcji komet i plazmy. Co to jest plazma?

    McCanney: Plazma jest jakby czwartym stanem materii. W środowisku próżni, gdzie mamy tylko gazy i wysoką energię, na przykład duże ilości światła pochodzącego ze Słońca, które rozbija atomy na wolne elektrony, jony, obojętne atomy oraz inne formy energii, takie jak zmagazynowany magnetyzm, zmagazynowane pola elektryczne… to właśnie jest plazma. Wzajemne oddziaływania tego wszystkiego są tym, co nazywamy fizyką plazmy, i właśnie to badamy. W zasadzie to kwintesencja plazmy.

    Martin: Porozmawiajmy o kometach. To nie są brudne śnieżne kule. Czym one są?

    McCanney: Pozwoli pan, że zacznę od tego… W środowisku astrofizyków od dawna toczy się spór między facetem o nazwisku Chapman i Szwedem Hansem Alfhenem. Chapman utrzymuje, że kosmos jest elektrycznie obojętny. Alfhen wręcz przeciwnie, że w kosmosie znajduje się plazma, która wyczynia dziwne rzeczy i że nie wiemy, co jest tego przyczyną. Krótko mówiąc, kosmos nie jest elektrycznie obojętny i przejawia znaczną aktywność elektromagnetyczną. Stany Zjednoczone są miejscem, gdzie są pieniądze, więc na razie wygrał Chapman.

    Studentów kierunków nauka o kosmosie, astrofizyka i fizyka naucza się bardzo prostego problemu. Chodzi o to, że jeśli weźmiemy ładunek i umieścimy go w przestrzeni kosmicznej, to bardzo szybko – można nawet obliczyć jak szybko – otoczy się, nie pozwalając, aby był widzialny elektrycznie w jakiejkolwiek części kosmosu. To własność osłonowa i jeśli występuje pole magnetyczne, z jakiegoś powodu wokół obiektu dzieje się to samo, będziemy mieli efekt plazmatyczny. I właśnie to jest jednym z powodów, dla których nasza grawitacja znana jest pod postacią siły całkowicie niezależnej od elektromagnetyzmu, ponieważ te elektromagnetyczne siły są tak ekranowane, że grawitacja „widzi poprzez nie”.

    W tym stanie rzeczy Chapman, jak gdyby wygrał te teoretyczną batalię. Tak wiec od dziesiątków lat mamy do czynienia z ligą Chapmana i jego fizyka jest podawana we wszystkich podręcznikach, w następstwie czego wszyscy studenci wyrastają w przekonaniu, że kosmos jest elektrycznie obojętny, zaś świeżo upieczony magister niewiele ma do powiedzenia, aby móc to zmienić. Ze mną było podobnie. Tyle że ja zdałem sobie sprawę, i chyba nikt z tych ludzi poza mną, że dane, które zaczęły napływać z sond kosmicznych, nic zgadzają się z teorią. Kosmos okazał się aktywny elektromagnetycznie i to w znacznym stopniu.

    Wszystko to działo się w roku 1979, kiedy byłem młodym asystentem na Uniwersytecie Cornella i miałem dostęp do wszystkich danych nadchodzących z sond Voyager i Pioneer, kiedy leciały w kierunku Jowisza i Saturna. Było to jeszcze, zanim NASA zdała sobie sprawę, że musi trzymać te dane w tajemnicy przed ludźmi takimi jak ja, którzy interpretują je inaczej, niż by sobie tego życzyli.

    A dane mówiły coś zupełnie innego. Obserwowano bardzo dziwne zjawiska elektromagnetyczne: szprychy w pierścieniach Saturna, potężne wyładowania elektryczne, pierścieniowe prądy o natężeniu milionów amperów przepływające wokół planety. Zjawiska, które po prostu nie mają sensu w myśl obowiązujących teorii. Potem był protonowy wiatr. Tym, co przykuło moja uwagę, było to, że wiatr protonowy wydobywał się, zarówno z Jowisza, jak i Saturna, a jest to zjawisko, które obserwujemy tylko na Słońcu. Interesujące, że dostrzegli tylko wiatr protonowy, a nie zauważyli wiatru elektronowego neutralizującego ten pierwszy.

    Tak więc wyglądało na to, że kosmos nie był tym, czego się spodziewali. Spodziewali się, że Jowisz będzie zmarzniętą na kość kulą wodorową, bardzo sterylną, a tak nie jest. Jest on niesamowicie dynamiczny, posiada potężne pole magnetyczne. Tak więc, kiedy udali się na Wenus, kiedy zwrócili się ku innym planetom, okazało się, że są zupełnie inne, niż się spodziewali.

    Tak się złożyło, że w tym czasie byłem na Uniwersytecie Cornella i miałem już skompletowaną większość założeń i danych do mojej pracy na temat inkluzji pól elektromagnetycznych i mechaniki ciał niebieskich. Rozumiałem, skąd się to bierze. Kiedy zobaczyłem napływające dane. rozpoznałem to. To jest coś, o czym żaden z tych facetów od chapmanowskiej fizyki nie ma najmniejszego pojęcia. Wciąż starali się interpretować to, co obserwują, jako zjawiska grawitacyjne.

    W tym czasie studiowałem również komety jako uzupełnienie tego, co robiłem. Zrozumiałem, że komety nie mogą być brudnymi „kulami śnieżnymi”, jak się je nazywa. Było dużo danych wskazujących na to, że komety oddziałują elektrycznie ze Słońcem oraz że zaobserwowano wokół nich elektryczne wyładowania. Wówczas nie wiedziałem, co wywołuje te elektryczne pola, ale miałem przeczucie, że przyczyna musi wiązać się ze Słońcem. Wiedziałem, że komety oddziałują ze Słońcem i że jądro komety zostaje naładowane ujemnie.

    Wtedy wreszcie, w latach 1979-1980, dotarło do mnie, że to musi być wynik różnicowych pływów w wietrze słonecznym. Inaczej mówiąc, w wietrze słonecznym było więcej protonów niż elektronów. To nasunęło mi wizję

    nowego modelu syntezy. Zdałem sobie sprawę, że synteza musi zachodzić w słonecznej atmosferze, a nie w jądrze. Wtedy zrozumiałem, że korona elektronów otaczająca Słońce jest w rzeczywistości przestrzenią nadatomową oraz że Słońce poniżej jej jest dodatnio naładowane, zaś elektrony korony sprawiają, że Słońce wydaje się z zewnątrz naładowane ujemnie.

    To bardzo złożone zjawisko, to, w jaki sposób słoneczne wiatry otwierają dziury w koronie i wystrzeliwują na zewnątrz za sprawą elektrostatycznego przyspieszenia protonów w czasie ich ruchu przez koronę. Właśnie dokładnie to obserwujemy. Tymczasem cały czas, nawet jeszcze teraz, NASA utrzymuje, że energia słoneczna pochodzi z jego jądra. Nic bardziej błędnego.

    Kiedy byłem na Uniwersytecie Cornella, poznałem Hansa Bethe, fizyka noblistę. który stworzył obowiązujący do dzisiaj model Słońca, Bethe przyjaźnił się z Albertem Einsteinem i obaj dostali Nagrody Nobla. Bethe został nagrodzony w dziedzinie chemii za opracowanie zrozumiałego modelu syntezy, którym się obecnie posługujemy, zgodnie z którym reakcje łańcuchowe powodują powstawanie większych atomów i wydzielanie ciepła. To właśnie on wykonał wstępne obliczenia ciepłoty Słońca i innych rzeczy, które zgadzają się z tym, co obserwujemy.

    Usiadłem i zacząłem z nim rozmawiać na ten temat. Powiedziałem mu, że układ słoneczny musi być aktywny elektrycznie oraz że komety nie mogą być kulami brudnego śniegu. Patrzył na mnie i wtedy zrozumiałem, że o tym wie, podobnie jak Einstein. Wiedział też, że… jedną z ostatnich rzeczy, jaką zajmował się Einstein przed śmiercią, było bardzo uważne studiowanie prac Velikovsky’ego, ponieważ wiedział, że w ogólnej teorii względności brak czegoś wielkiego, a konkretnie pola elektromagnetycznego. Nie może być tak. że grawitacja wpływa na światło, zaś pola elektromagnetyczne otaczające gwiazdy nie wpływają na nie. Wiedział, że te czynniki nie zostały uwzględnione w ogólnej teorii względności i właśnie nad tym pracował tuż przed śmiercią. Hans Bethe powiedział mi, że Einstein starał się rozwiązać właśnie ten problem. Powiedziałem mu: „Mam kłopoty z publikowaniem. Odrzucają moje prace. Czy może mi pan coś poradzić?” W odpowiedzi odrzekł: „Niech pan spróbuje publikować w niemieckich pismach”. Tak też zrobiłem. Moje prace zaczęto w końcu publikować w Holandii.

    Martin: Interesujące, więc w końcu musiał pan udać się za morze.

    McCanney: Tak, były dwa magazyny wydawane w Holandii: Astraphysics & Space Science (Astrofizyka i nauka o przestrzeni kosmicznej) oraz The Moon & The Planets (Księżyc i planety). Kontakty z nimi zawdzięczam Hansowi Bethe.

    Martin: Wygląda na to, że dobrze panu poradził.

    McCanney: Tak, tyle że kiedy ten materiał ujrzał światło dzienne, ludzie z Uniwersytetu Cornella zdębieli.

    Martin: Z jakiego powodu?

    McCanney: Ponieważ używałem szyldu Uniwersytetu Cornella i jednocześnie stosowałem niechapmanowską fizykę z przypisanym do niej szyldem Uniwersytetu Cornella. Tego nie mogli ścierpieć i kiedy w końcu dotarli do moich wszystkich prac i przepuścili je przez swój Wydział Nauk o Przestrzeni Kosmicznej, zdali sobie sprawę, że moje prace potwierdzają hipotezy Velikovsky’ego.

    Carl Sagan, profesor emeritus Katedry Astronomii Donalda Duncana, który to tytuł uchodzi za bardzo ekskluzywny na Uniwersytecie Cornella, był tym, który najbardziej zaszkodził Velikovsky’emu. Dziwki temu zyskał sławę. Niewielu ludzi wie, że to on przewodził krucjacie przeciwko Velikovsky’emu, który sprzedał miliony książek na całym świecie. Sagan oskarżał go, że podawał się za geologa, naukowca specjalistę od planet, astronoma itd., aby dowieść, że jego tezy w żadnym przypadku nie mogą być prawdziwe. Dzięki temu dostał program Cosmos, był rzecznikiem środowiska astronomicznego, które pogrzebało Velikovsky’ego. I oto w zaledwie dwa lata później pojawiam się na Uniwersytecie Cornella i wykorzystuję ich dane, aby udowodnić, że Velikovsky miał rację.

    SKUTKI PRZELOTU „PLANETY X”

    Martin: Pomówmy jeszcze trochę o „Planecie X”. Wiem, że nie lubi pan wypowiadać się na temat ram czasowych, ale czy ma pan jakieś pogląd na ten temat? Mamy rok spokoju, czy może sto lat?

    McCanney: Tego nie wiem i właśnie po to organizuję wspomnianą ekspedycję.

    Martin: Zatem nie ma pan w tej chwili poglądu na ten temat?

    McCanney: Prywatnie mam, ale obawiam się wypowiadaniu w sprawie dat, bo ludzie chwytają potem za słowa.

    Martin: A bardziej ogólnie?

    McCanney: No dobrze. Powiem tak, kometa Hale-Boppa, NEAT i pozostałe pięć, które oglądaliśmy w lutym… widzieliśmy, że pięć komet bardzo zbliżyło się do Słońca. Pierwsza to Kudo-Fujikawa, druga – NEAT IV, kolejnej nie nadano nazwy – nadleciała kierując się w bok Słońca z prędkością około 160 milionów km/h, no i była jeszcze jedna mała kometa, jądro, która skierowała się w Słońce, ta u dołu z lewej strony zdjęcia. NEAT przeszła niżej. Uważa się, że jest to obiekt, który oddzielił się od NEAT i poszedł w dół, wszedł w słoneczną flarę, tam gdzie te wielkie, przypominające balon, długie pasma plazmy wychodzą ze Słońca. To w reakcji na uderzenie tego obiektu.

    No, ale pana pytanie dotyczyło Planety X. Indianie plemienia Hopi wierzą, że kometa Hale-Boppa (1995) była Niebieską Kachiną, która była prekursorem wyprzedzającym Planetę X o dziesięć lat. Te dziesięć lat jest tu terminem bardzo względnym. Chodzi o to, że jeśli kometa Hale-Boopa była towarzyszem „Czegoś Wielkiego” 4200 lat temu – tle wynosi cykl, a nie 3600 lat – wówczas to „Coś Wielkiego” będzie tu w ciągu najbliższego dziesięciolecia.

    I druga sprawa. Ludzie koncentrują się na planecie X lub Nibiru. Chodzi mi o to, że ja badam obiekty pozasłoneczne. NEAT nie pasowała na przykład do niczego, co widzieliśmy przedtem. Była to kometa zupełnie nowego rodzaju, tak więc nie sposób powiedzieć, czy była związana z Nibiru, czy też nie.

    Martin: Więc jest to zupełnie nieznany obiekt?

    McCanney: Tak. I stąd logiczny wniosek: jeśli pojawił się nagle, ni stąd ni zowąd, to czy, ni stad, ni zowąd, może pojawić się jeszcze jeden i zbliżyć się do Ziemi, i wpłynąć na nią? No i w ten oto sposób dochodzimy do „oddziaływania na odległość”. To coś niekoniecznie musi w nas uderzyć. NASA ciągle powtarza: „Jeśli to coś w nas uderzy”. Nie! To wcale nic musi w nas uderzać.

    Gdyby ta flara uderzyła w nas, gdyby wystrzeliła i poszła za NEAT, to byśmy zobaczyli. Za pięć lat mnóstwo ludzi umierałoby na raka, ponieważ rozsadziłaby naszą magnetyczną tarczę i każdy, kto w tym momencie byłby zwrócony ku Słońcu, zostałby przypieczony.

    Dimitriew powiedział mi, że w latach dziewięćdziesiątych była flara słoneczna, która uderzyła w Ziemię. My [USA] znajdowaliśmy się w tamtym momencie, w momencie gdy pole magnetyczne zostało wyzerowane, po nocnej stronie. Rosja była zwrócona ku Słońcu i właśnie obserwują narastanie przypadków raka będącego wynikiem tej flary.

    Martin: To zadziwiające i prowadzi na obszary, na których może pan nie czuć się wygodnie. Moja żona chciałaby jednak wiedzieć, jaki wpływ w najbliższych latach będą miały te wibracyjne zmiany na ludzi.

    McCanney: Powiedziałbym, że dwojakie. Na całym świecie daje się odczuwać silne tendencje polaryzacyjne.

    Są ludzie, którzy podnoszą swoją świadomość i coraz lepiej rozumieją nasze miejsce w kosmosie, to, że musimy pokojowo współdziałać, zaprzestać beztroskiego używania bogactw mineralnych naszej planety. Musimy zapewnić przyszłość następnym pokoleniom. Ci ludzie zostaną wyniesieni i będą porozumiewać się na wyższym, niemal mentalnym, duchowym poziomie, rozumiejąc, że nie można tolerować na Ziemi małostkowych wojen i zużywać na nie wszystkich naszych zasobów.

    Po drugiej slronie znajduje się globalna organizacja, która kontroluje cały świat i utrzymuje go w zasadzie na poziomie niewolnictwa. Ta organizacja i rodzinne elity staną się jeszcze gorsze w swoich działaniach. Ci ludzie są zdecydowani dalej toczyć wojny i siać zniszczenie.

    Martin: Porozmawiajmy jeszcze o zmianie miejsc biegunów Ziemi i w jaki sposób te zmiany wpłyną na nasze pole magnetyczne?

    McCanney: Po pierwsze, pole magnetyczne Ziemi jest błędnie rozumiane. Większość tego pola jest rezultatem prądów, które przepływają wokół Ziemi. Nie powoduje go jakiś rodzaj magnesu znajdujący się w jądrze Ziemi. Pole magnetyczne, które nie pochodzi z naszego jądra, stałego składnika tego pola, jest bardzo luźno związane z żelazem i niklem. Ono nie jest podobne do pola małego magnesu, jakim bawiliśmy się w dzieciństwie. Większość naszego pola magnetycznego istnieje w formie prądów elektrycznych obiegających naszą planetę oraz w słonecznym wietrze, w pasie Van Allena, a także w innych formach, i z tego właśnie względu zbliżenie się do Ziemi komety o silnym polu elektromagnetycznym może wywrzeć na nas bardzo duży wpływ.

    To dobry moment, aby wspomnieć, że Rosjanie przeprowadzili kilka lat temu badania płodów i doszli do wniosku, że te jeszcze nie narodzone płody dostrajają się do elektromagnetycznego rytmu kosmosu. Rosjanie byli świadomi elektromagnetycznej natury środowiska, podczas gdy na Zachodzie wciąż się powtarza: „Coś takiego nie istnieje”.

    Potem wykonali badania statystyczne ustawień planet i temu podobnych spraw – pokrewnych astrologii – i przekonali się, że istnieje bardzo wyraźny związek między człowiekiem, jego życiem, sposobem, w jaki funkcjonuje, a pozycjami planet. Ustalili to nie tylko na przykładzie danych odnoszących się do człowieka, ale także do roślin i zwierząt.

    Przekonali się, że coś w tym jest, ale nie rozumieli, dlaczego tak się dzieje. Kiedy jednak zdali sobie sprawę, że wszystkie planety rozładowują słoneczny kondensator, który tworzy się wokół Słońca za sprawą nadmiaru protonów w wietrze słonecznym, zauważyli też. że kiedy planety ustawią się w jednej linii, wpływa to na wzrost przepływu prądów, zaś kiedy wiele planet ustawi się w linii prostej, przepływ tych prądów rośnie stukrotnie.

    I tak na przykład, kiedy Księżyc przechodzi w fazę nowiu, przez krótką chwilę blokuje wiatr słoneczny, a kiedy potem się odsuwa, wiatr słoneczny uderza i przełamuje nasze pole magnetyczne, wywierając potężny nacisk na naszą atmosferę. Fazy nowiu i pełni są okresami, kiedy Ziemia załamuje się pod potężną nawałą elektromagnetycznego naporu, stąd te wszystkie efekty, jakie wtedy obserwujemy.

    Kiedy do systemu słonecznego wchodzi duża kometa, przełamuje słoneczne pole elektryczne i ukierunkowuje energię na Słońce, jak to zaobserwowaliśmy, i wtedy pojawia się coś, co nazywam polaryzacją. Ludzie, którzy starają się podnieść swoją świadomość, wznoszą się na jeszcze wyższy poziom, zaś ci ukierunkowani na wojny jeszcze zajadlej walą w bębny nawołujące do nich. Właśnie taką sytuację obserwujemy obecnie.

    Martin: Jak pan sądzi, czego ludzie doświadczą? Czy będzie więcej chorób, większe niezrównoważenie, czy są jakieś teorie w tej sprawie?

    McCanney: Pomówmy o prądach strumieniowych5 i pogodzie. Wszystko będzie bardziej nieprzewidywalne. Już to obserwujemy. Obserwujemy znacznie większe wahania temperatur niż zwykle. To samo będzie odnosiło się do ludzi. Ludzie, którzy tak naprawdę nie potrafią siebie kontrolować, staną się jeszcze bardziej nieprzewidywalni, ci, którzy są trochę niezrównoważeni, staną się bardziej niezrównoważeni, a ludzie zrównoważeni staną się jeszcze bardziej zrównoważeni. To jest proces polaryzacji. Nikt nie będzie już znajdował się w środku, będą same skrajności.

    ETYKA NOWEJ KOSMICZNEJ RASY

    Martin: Wróćmy do „punktu zerowego”, tematu politycznie niepoprawnego.

    McCanney: Oto, co, jak mi się wydaje, ma miejsce, a dowiedziałem się tego, kiedy po raz pierwszy spotkałem się z Rosjanami. Oni mówią w takich kategoriach… Dimitriew mówi o „domenie próżni”, u nas z kolei nazywa się to „dalekim kosmosem”.

    Kiedy spotkałem się z Walerym Uwarowem z Państwowej Akademii Bezpieczeństwa Rosji, powiedziałem mu: „Tot czego nie rozumieją w tym kraju [USA], to to, że istnieje wyższy poziom koncepcji. Kiedy już się dojdzie do tego poziomu hardware’u [oprzyrządowania], jak to jest nazywane w tym kraju [USA], można wszystko skopiować, można w pełni zrozumieć, jak coś działa, ale to nigdy nie będzie działać poprawnie, jeśli ma się złe intencje”. Kiedy powiedziałem to Waleremu, oczy unisty mu do rozmiarów talerzy i powiedział: „Jesteś pierwszą osobą z Zachodu, która to rozumie!”

    Martin: To znaczy, że te rzeczy nie będą dopuszczalne w kosmosie w złych intencjach?

    McCanney: W żadnym wypadku. Tymczasem ludzie stąd, ci od „czarnych operacji”, ruszyli na Wschód, żeby namówić ludzi o wyższym poziomie świadomości, aby przybyli tu i tchnęli tę świadomość w ich program kosmiczny. To stanowi prawdziwy problem na Zachodzie, ponieważ Rosja już to zna. Rosjanie przełamali więzy takiej filozofii i posuwają się do przodu. Walery powiedział mi, że przyspieszają, że mają kontakty. Powiedział mi wprost: „Twój kraj i twój naród nie dozna kontaktu, dopóki tego nie przełamiecie”. Ponieważ to jest jak ołowiany balast, który trzyma was, twój kraj, przy planecie. „Dopiero wtedy zaczniecie się rozwijać”. To było wręcz oczywiste.

    Ci ludzie [Rosjanie] czynią ogromne postępy. I to nie dlatego, że mają budżet idący w setki miliardów. Do tego nie trzeba pieniędzy. Urządzenia nie są skomplikowane. Jest oczywiste, że starożytni potrafili podróżować w kosmosie i wiedzieli, jak osłonić się elektromagnetycznie, kiedy przemierzali przestrzeń kosmiczną. Napęd też mieli elektromagnetyczny.

    Martin: Czy chciałby pan dodać coś jeszcze na zakończenie?

    McCanney: Po pierwsze, chciałbym powiedzieć, że reszta świata znacznie wyprzedza Stany Zjednoczone pod względem świadomości oraz w postępie rozwoju gatunku ludzkiego. Po drugie, chcę zaznaczyć, że jako kraj, jako jego naród, musimy wziąć sprawy w swoje ręce i zawrócić z obecnej drogi, ponieważ od tego zależy przyszłość reszty świata. Znaleźliśmy się właśnie na etapie, który jest analogiczny do tego, w jakim były hitlerowskie Niemcy w roku 1939 tuż przed wybuchem II wojny światowej. Niemcy nie zawrócili wtedy swojego kraju z obranej drogi… podobnie jest z nami, tyle że tym razem możemy mieć znacznie większy problem od tego, jaki stanowiła II wojna światowa, jeśli tego nie zmienimy.

    Wywiad z Jamesem M. McCanneyem Przeprowadził: Rick Martin
    Tłumaczenie: Jerzy Florczykowski
    Źródło oryginalne: http://www.TheSpectrumNews.org
    Źródło polskie: „Nexus” nr 1 (33) 2004
    Dalsze publiczne rozpowszechnianie tekstu wymaga pisemnej zgody „Nexusa”!

    OD WYDAWCY

    Niniejszy wywiad z Jamesom McCanneyem jest nieznacznie skróconą wersją wywiadu, który ukazał się w majowym numerze magazynu Spectrum z 2003 roku (The Spectrum, PO Box 1567, Tehachapi, CA 93581, USA; poczta elektroniczna: thespectrum@tminet.com, strona internetowa: http://www.TheSpectrumNews.org). Pełną wersję wywiadu można znaleźć na stronie http://www.jmccanneyscience.com/SpectrumMay2003.htm.

    O AUTORZE

    James M. McCanney studiował fizykę klasyczną na Uniwersytecie St. Mary, gdzie w roku 1970 uzyskał licencjat z fizyki i matematyki. Przez trzy lata nauczał fizyki i matematyki w Ameryce Środkowej i Południowej, gdzie zwiedzał ruiny starożytnych miast i stanowiska archeologiczne. Następnie wrócił na studia i w roku 1971 zdobył tytuł magistra z zakresu fizyki ciała stałego, który obronił na Uniwersytecie Tulane w Nowym Orleanie. W roku 1979 wstąpił na Uniwersytet Cornella w charakterze asystenta w katedrze fizyki, gdzie zdał sobie sprawę, że jego teoretyczna praca z zakresu elektrodynamicznej struktury układu słonecznego i wszechświata znajduje potwierdzenie w danych napływających z sond kosmicznych. Na skutek oporu środowiska astronomicznego wobec jego poglądów wkrótce usunięto go z tego uniwersytetu. Jego innowacyjne poglądy na fizykę plazmy oraz nowy model syntezy jądrowej zachodzącej w atmosferze słońca dostarczają podstaw do wyjaśnienia występowania pól elektrycznych i wyładowań oraz stanowią rdzeń jego teoretycznych modeli prawdziwej natury układu słonecznego. Więcej szczegółów na temat teoretycznego modelu plazmy i jej wpływu na planety, komety i układ słoneczny można znaleźć na jego stronie internetowej zamieszczonej pod adresem http://www.jmccanneyscience.com.

  7. krotki kurs astronomii dla laikow, czytac szybko, zanim nie bedzie to mozliwe:
    Słońce

    NASA: Słońce ma w swoim jądrze silnik syntezy jądrowej (odpalony przez ciśnienie grawitacyjne w momencie narodzin Układu Słonecznego), który rozpala je w gorącą, świecącą kulę o temperaturze 6000 stopni, i będzie ono płonąć w stałym tempie przez miliardy lat. Słońce jest elektrycznie obojętne, a warunki zewnętrzne nie mają na nie żadnego wpływu (a już zwłaszcza komety, które są nic nieznaczącymi śnieżkami).

    McCanney: Słoneczna synteza jądrowa zachodzi w górnych warstwach atmosfery Słońca, a reakcja ta wzbudzana jest na bieżąco przez ściśnięte wyładowania elektryczne w jego szalejącej, burzliwej atmosferze. W miarę przesuwania się w głąb Słońca temperatura w rzeczywistości obniża się, aż ostatecznie dochodzimy do stałego, planetarnego typu, jądra. (Potwierdziły to doświadczalne pomiary z użyciem promieni rentgenowskich, wykonane przez rosyjskich naukowców.)

    Słońce jest dynamiczne i zmienia się szybko w zależności od warunków zewnętrznych. Zwłaszcza komety, które tworzą połączenie elektryczne ze Słońcem, mogą szybko i znacząco zmienić energię Słońca; w odpowiedzi na elektryczne oddziaływania Słońca z kometami pojawiać się mogą silne rozbłyski słoneczne.
    Dodatkowo, mogą wystąpić specjalne warunki, takie jak elektryczne koniunkcje planet, powodujące rozładowanie kondensatora słonecznego, co z kolei może sprowokować przepływ prądu w do Słońca, prowadząc w efekcie do zwiększenia słonecznych rozbłysków i wytwarzanej energii.

    Elektryczna natura Słońca

    NASA: Słońce jest elektrycznie obojętne, tak jak i cały Układ Słoneczny. Efekty energetyczne tłumaczy się jako skutek efektow magnetycznych, takich jak „ponowne magnetyczne połączenie”, magnetyczne wychwycenie jonów, magnetyczne bańki uwalniające energię oraz burze magnetyczne na Słońcu.

    McCanney: Słońce ma ładunek ujemny, ponieważ ciągle wyrzuca w wietrze słonecznym duże, złożone głównie z protonów, wstęgi. Tak powstaje i utrzymuje się „Słoneczny Kondensator” – z dodatnią elektrodą – anodą – daleko poza orbitą Plutona, gdzie mieści się duża zjonizowana chmura pyłu i gazów. Kondensator ten jest rozładowywany przez asteroidy i jądra większych komet, które wnikają do Układu Słonecznego. To ten kondensator właśnie zasila i kontroluje elektryczną naturę Układu Słonecznego. Efekty magnetyczne są wtórnymi skutkami przepływu prądów elektrycznych w plaźmie, które płyną w wyniku istnienia tego źródła energii.

    Inaczej: Odpływ ładunków dodatnich pozostawia na Słońcu nadwyżkę ładunkow ujemnych, tworząc kondensator pomiędzy Słońcem i jego pierścieniami (wykryto wokół Słońca pierścienie analogiczne do pierścieni otaczających Saturna). Kondensator słoneczny może zostać rozładowany, kiedy ciało typu asteroidy dostanie się w rejon pomiędzy pierścieniami albo pomiędzy pierścień i Słońce. Wizualny aspekt takiego rozładowania jest powszechnie nazywany „kometą”. Jednakże większość oddziaływań w trakcie takiego kometarnego rozładowania pozostaje niewidoczna dla ludzkiego oka i teleskopów.

    Słońce produkuje tysiące razy więcej energii w postaci energii elektrycznej niż świetlnej, ale Ziemia jest przed nią chroniona przez swoje duże pole magnetyczne. Zmiany zauważamy tylko wtedy, kiedy lokalne pole elektryczne i przepływy prądu ulegają zmianie – albo wskutek rozbłysków słonecznych, albo w efekcie przelatujących w pobliżu dużych komet.
    Oddziaływujące na Ziemię pola i prądy elektryczne wpływają na pogodę, zmieniają nasze pole magnetyczne, prowokują trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów, wywołują burze, huragany, cyklony, tornada itd.

    Również planety na pobliskich orbitach kołowych stale rozładowują Słoneczny Kondensator, ale w mniejszym stopniu niż komety, które znajdują się na orbitach eliptycznych, przecinających Słoneczny Kondensatora pod większym kątem (powodując większy stopień rozładowania).

    Większość badaczy stoi twardo na stanowisku, że elektrycznie naładowane ciała nie mogą istnieć, bo dałoby się ten fakt zaobserwować w ruchu planet. Jednakże wiadomo już, że stosunek ładunku do masy jest różny dla różnych ciał niebieskich i jest zależny od ich wielkości, przy czym najbardziej zauważalne są efekty towarzyszące ruchowi najmniejszych z nich.
    Co ciekawe, model McCanneya oddziaływania na odległość dopuszcza interesujące i wcale nie pozbawione podstaw hipotezy. Jedną z nich jest, że przy okazji bliskiego przelotu w pobliżu Marsa wielkiej komety została z Marsa zassana cała tamtejsza woda i atmosfera. Z kolei „wygrała” tę wodę Ziemia w swojej potyczce z tą kometą, które to zdarzenie znamy z dawnych przekazów jako potop. Podobnie wygraliśmy ropę, zasysając ją naszym polem grawitacyjnym – prawdopodobnie jeszcze przed potopem.

    Kolejną ciekawostką jest to, że model ten wspiera nieco wcześniejsze hipotezy Velikowskiego, o których McCanney nie miał pojęcia, opracowując swój model.

    calosc: http://pracownia4.wordpress.com/2011/03/17/porownanie-tradycyjnej-teorii-astronomicznej-nasa-z-modelem-mccanneya/

  8. jak go nie lubiłem tak go POLUBIŁEM – PRAWDA !!!
    ======================================
    To, co jest w Polsce, to jest dramat, draństwo najdelikatniej mówiąc, to jak niecywilizowany kraj – powiedział w rozmowie z PAP po seminarium o. Rydzyk. – Tragedią Polski jest to, że od 1939 roku Polską nie rządzą Polacy – dodał. – Nie chodzi tu o krew, ani przynależność. Oni nie kochają po polsku, nie mają serca polskiego – mówił.

    Pytany na konferencji prasowej w Sejmie o komentarz do słów Rydzyka Błaszczak powiedział w środę: „Kiedy popatrzymy na to, co się w naszym kraju dzieje, możemy odnieść wrażenie, że demokracja jest fasadowa (…) Jest bardzo wiele dowodów skłaniających nas do przekonania, że mamy w Polsce grupę ludzi, którzy mogą wszystko i grupę ludzi, którzy nie mogą nic, którzy za swoje przekonania i poglądy są dyskryminowani”.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ostre-slowa-ministra-ojciec-dyrektor-przekracza-gr,1,4641199,wiadomosc.html

  9. Słoneczny sztorm końcem naszej cywilizacji? | Dnia: 25/03/2009 | http://www.masterminds.pl/tajemnicze.25/Sloneczny,sztorm,koncem,naszej,cywilizacji.753.html
    Severe Space Weather Events–Understanding Societal and Economic Impacts: A Workshop Report ; Publication Year:2008

    Jest koniec września 2012 roku. Niebo nad północną półkulą rozżarza się tęczą kolorów. Ludzie gromadzą się na ulicach, by podziwiać imponujący spektakl. Nagle niebo rozjaśnia niespotykanie silne światło, a miasta pogrążają się w ciemnościach. Europa, USA, Chiny i Japonia miesiącami zmagają się z brakiem energii elektrycznej. Gospodarka załamuje się. Ludzie umierają. A wszystko przez sztorm na odległej o 150 milionów km gwieździe…

    Brzmi nieprawdopodobnie? Niestety, taki scenariusz powinien być brany pod uwagę. Nowoczesne społeczeństwa uzależnione są od technologii i prądu. Wystawia nas to na niebezpieczeństwo. Kule plazmy wystrzelone z powierzchni Słońca mogą zdewastować sieć energetyczną, co skutkowałoby katastrofalnymi konsekwencjami. Zewnętrzna warstwa Słońca to pulsujące morze plazmy – wzbudzonych cząsteczek o wysokiej energii. Czasami udaje im się oderwać i podróżują wraz z wiatrem słonecznym. Czasami wiatr ten niesie kule plazmy o gigantycznych rozmiarach. Jeśli taka kula zbliży się do Ziemi, może zdewastować naszą magnetosferę, co skończy się kataklizmem. W 1989 roku w kanadyjskiej prowincji Quebec słoneczna burza zaburzyła pole magnetyczne. Zmiany te wpłynęły na ogromne transformatory, które momentalnie się przegrzały i stopiły. Sześć milionów osób spędziło 9 godzin bez prądu. A może być o wiele, wiele gorzej…

    Szpitale, wodociągi, telekomunikacja, rynek finansowy… Bez prądu nawet lodówki przestaną działać, a kto ma zapasy niepsującego się jedzenia i wody na kilka dni? Pompy przestaną działać, więc samochody będą miały tyle paliwa, ile było w ich bakach w momencie wydarzenia. Nie działa metro ani tramwaje. Szpitale posiadają generatory, które przez maksymalnie 72 godziny są w stanie zaopatrzyć w prąd aparaty podtrzymujące życie. Potem koniec z nowoczesną medycyną. Słoneczny sztorm największy wpływ miałby na kraje najbardziej rozwinięte. Zniszczonych transformatorów nie da się naprawić, trzeba je wymienić, a to wymaga pracy specjalnie przeszkolonego zespołu, których jest niezbyt wiele. Również zapasowych transformatorów nie ma pod ręką za dużo. Produkcja nowych trwa prawie rok. Nie pracują kopalnie i platformy wiertnicze. Kończy się paliwo. Zaczyna brakować leków, gdyż zakłady farmaceutyczne nie pracują. Brakuje żywności.

    Naprawianie szkód i powrót do równowagi może zająć kilka lat. Dotknięte katastrofą kraje cofną się w rozwoju o dekady.

    W Europie sieć energetyczna jest silnie połączona. Rutynowe odcięcie energii w w niewielkim fragmencie sieci w Niemczech, aby pozwolić statkowi bezpiecznie przepłynąć pod kablami, spowodowało kaskadę awarii w Europie Zachodniej. W samej Francji 5 milionów ludzi nie miało prądu przez 2 godziny.

    Czy da się uniknąć katastrofy energetycznej? Elektrownie mogą zabezpieczyć sieć wprowadzając specjalne procedury pozwalające zminimalizować skutki gwałtownych skoków natężenia. Potrzebują na to około 15 minut. Istnieją systemy ostrzegania przed słonecznym sztormem, jednak czasami plazma podróżuje tak szybko, że wykrywana jest za późno.

    Aktywność Słońca zmienia się cyklicznie. Obecnie jest ono najspokojniejsze od ponad 100 lat. Kolejne maksimum oczekiwane jest w 2012 roku.

    Opisany scenariusz przedstawiony jest w raporcie opracowanym na zlecenie NASA i opublikowanym przez US National Academy of Sciences (NAS). http://www.nap.edu/catalog.php?record_id=12507#toc

  10. odpowiadam NIE NA ZENKA BLOGU SIE NIE WYPOWIADAM – ON Z ŻAŁOSCI ZAMIESZCZA FAŁSZYWKI POSTÓW -pewnie sfiksował ze wordpress go olał 🙂

  11. A co bedzie jesli — NIC NIE BEDZIE tzn nie wydarzy sie zupelnie nic ???
    Ciekaw jestem czy Mizia bierzesz to pod uwage ??
    Czy masz juz przygotowana odpowiedz na taki scenariusz?
    — Byc moze w niedziele bedziesz musial glowkowac … co napisac na taka sytuacje… straszenie spiskowcow czytajacych takie strony?

    1. ja mam pytanie czy ty masz coś z głowa – CHŁOPIE A SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ – JEST STRZAŁ NA WPROST – OSTATNIO LUDZIE MIELI DO CZYNIENIA Z TAKIM CZYMŚ 150 LAT TEMU – poczytaj o rozbłysku caringtona – TO NIE BAJKA
      – KURWA PRZESTAŃ PIERDOLIĆ POPROSTU

      A MOZE NIC NA 2 BABKA WRÓŻY – JEŚLI NIC TO OK. A JESLI CHOĆ TO CO W OPISIE Z PRZED 150 LAT – TO BĘDZIESZ MIESZKAŁ W KRZAKACH I BAŁ SIE ŻE BEZKARNIE KTOŚ ZABIJE CIĘ ZA PACZKĘ FAJEK

    2. jak nic sie nie wydarzy to ok, bedziesz mogl dalej w szczesliwosci opijac sie cola i ogladac tvn, na wybory sobie pojdziesz i wybierzesz swoja ulubiona marionetke. spoko.

      wy ludzie robicie jakby Mizia byl wyrocznia. lepiej ze ostrzega o czyms co moze nadejsc bo lepiej wiedziec niz nie wiedziec. tvn ci o tym nie powie. ja nie wiem Aremi ale co juz tak sie nie mozesz doczekac tej zaglady czy po prostu chodzi ci o sytuacje na poziomie przedszkolaka i spory o to kto mial racje? jak wyjdzie na twoje to bedziesz chodzil z podniesiona glowa caly tydzien i na wiosce powazanie znajdziesz posrod owieczek? 😛 juz to widze… 😉

  12. TAK – JEST CAŁKOWITE WYCISZENIE TEJ SPRAWY
    JEST NIEMOŻLIWE ŻEBY FLARA KTURA WŁAŚNIE DZIŚ W NOCY UDERZY W ZIEMIĘ NIE WYWOŁAŁA CHOĆBY
    LEKKICH ANOMALII W 3 PODSTAWOWYCH PARAMETRACH
    PATRZ LINK – PUSTO !!!!!
    http://www.swpc.noaa.gov/
    =
    http://www.swpc.noaa.gov/NOAASCALES/#GeomagneticStorms

    ========================================
    PRZYPOMINAM FLARA KTÓRA SPOWODOWAŁA TRZĘSIENIE ZIEMI W JAPONII BYŁA SKIEROWANA W STRONĘ MERKUREGO – CZYLI ZUPEŁNIE W ODWROTNĄ STRONĘ

    ZIEMIA UCIERPIAŁA W SKUTEK DURZEJ FALI ELEKTROMAGNETYCZNEJ KTÓRA ZAWSZE ROZCHODZI SIĘ DOOKULNIE

    ALARMY WTEDY NA TEJ STRONIE SIEGAŁY NAWET 3 STOPNIA I BYŁA KLASYCZNA BURZA MAGNETYCZNA
    =========================
    W TYM WYPADKU GDY DZIŚ STRZAŁ JEST UKIERUNKOWANY WPROST W ZIEMIĘ , I OPRUCZ FALI ELEKTROMAGNETYCZNEJ KTÓRA PRZECHODZIŁA WCZORAJ – MAMY
    – PRZEJŚCIE – FALI PROMIENIOWANIA
    – RENTGENOWSKIEGO , ALFA , BETA, GAMA , ORAZ CME – DESZCZ ELEKTRONÓW SILNIE ENERGETYCZNYCH
    =======================================

    WIĘC NIE JEST MOŻLIWE ŻEBY NIE BYŁO W ODCZYTACH W TEJ CHWILI CHOĆBY W JEDNEJ POZYCJI ALARMU W SKALI 1 !!!!!!

    ===================================

    GORĄCZKOWE PRZYGOTOWANIA

    Szkodliwość impulsu

    Impuls elektromagnetyczny indukuje wysokie napięcie w sieciach, urządzeniach elektrycznych i elektronicznych. Zwiększone napięcie powoduje skokowy wzrost natężenia prądu elektrycznego i wydzielanie dużych ilości ciepła, w konsekwencji czego uszkodzeniu ulegają elementy elektroniczne, obwody elektryczne, a nawet linie przesyłowe. Wysokie napięcie powoduje również przebicie warstw izolacyjnych.

    Zmienia własności jonosfery zaburzając łączność radiową.
    Powstawanie impulsu

    Impuls powstaje w wyniku przyspieszania, hamowania oraz ruchu po okręgu (w polu magnetycznym) cząstek obdarzonych ładunkiem, głównie elektronów.

    W wyniku wybuchu bomby jądrowej powstaje promieniowanie gamma, promieniowanie to oddziałując z powietrzem jonizuje atomy powietrza, a wybitym elektronom nadaje kierunek ruchu zbliżony do kierunku rozprzestrzeniania się promieniowania. Przyspieszane elektrony są źródłem promieniowania elektromagnetycznego.

    Powstała w wyniku wybuchu i promieniowania jonizującego plazma jest pchana siłą wybuchu, poruszając się w ziemskim polu magnetycznym, na zasadzie pola wmrożonego pcha pole magnetyczne wraz z falą uderzeniową wybuchu. Gdy zmiany są gwałtowne i silne, to zaburzenia pola magnetycznego rozprzestrzeniają się jako promieniowanie elektromagnetyczne. W ten sposób powstaje impuls elektromagnetyczny gdy do ziemskiej magnetosfery dotrze fala erupcji słonecznej lub wpadnie do atmosfery duży meteoroid.

    Ciekawostką jest fakt, że urządzenia lampowe posiadają bardzo niską wrażliwość na impuls elektromagnetyczny. Wykorzystuje się to w sprzęcie wojskowym przeznaczonym do działań w warunkach zagrożenia EMP (wojna nuklearna)

    Oto, Manchester Evening News, dziennik jak najbardziej szacowny, liczący sobie grubo ponad 140 lat historii, nie żadna stronka zwolenników teorii spiskowych, donosi w artykule z 29 stycznia 2010 o przeniesieniu niemal miliona egzemplarzy książek, w tym wiele manuskryptów, wywodzących się z XV wieku, z manchesterskiej Biblioteki, głęboko pod ziemię, do nieczynnej kopalni soli w Cheshire.
    Oficjalnym powodem tej potężnej operacji jest remont Biblioteki, który ma potrwać, uwaga…do 2013 roku.
    Przyznam się szczerze, że data 2012 nie robi na mnie żadnego wrażenia, data jak wiele innych, obrosła tysiącami mitów i niczym niepotwierdzonych legend, opierających się najczęściej na wypowiedziach anonimowych osób.
    W tym przypadku mamy jednak do czynienia z jak najbardziej namacalnymi faktami, a jak się zaraz okaże, nie jest to przypadek odosobniony.
    Co do szybów i sztolni kopalni w Cheshire, mają ona powierzchnię 700 boisk piłkarskich i według specjalistów stanowią idealne środowisko dla składowania bezcennych woluminów. Stopniowe zamykanie Biblioteki na placu św.Piotra rozpocznie się już w tym miesiącu 25 lutego, a całkowite w czerwcu.

    Może to rzeczywiście kwestia pilnego remontu lub planowej modernizacji, którą tylko nasza, rozbudzona katastroficznymi filmami wyobraźnia, przekształca w coś nadzwyczajnego.
    Jest to możliwe, ale jak zatem wytłumaczyć, ze informacje o podobnych operacjach docierają także z innych części świata?

    W Holandii od 2007 roku budowany jest podziemne repozytorium (rodzaj archiwum), które pomieścić ma zbiory Biblioteki Uniwersyteckiej w Gent. Trzy klimatyzowane, podziemne kondygnacje zapewnić mają możliwość składowania 40 km bieżących woluminów. Kolejny projekt modernizacyjny, któremu można tylko przyklasnąć ale i zastanowić się nad zbieżnością dat. Podziemne archiwum ma być, bowiem gotowe do składowania na początku 2011 roku a w pełni oddane do użytku w 2013 roku.

    Wiosna 2011 to kolejna data wyznaczająca tym razem, otwarcie budowanej w Chicago, biblioteki uniwersyteckiej.
    Tu podziemna hala, w której składowane mają być zbiory znajduje się 60 metrów pod ziemią, a całość przykryta jest potężną szklaną kopułą. Całe pomieszczenie wyposażone ma być we wszystkie możliwe systemy przeciwpożarowe, klimatyzacyjne a także drenażowe. Oprócz tego zastosowano zabezpieczenia w postaci systemu pomp i systemu zasilania awaryjnego a także nowoczesnego systemu HVAC, czuwającego nad utrzymaniem stałej wilgotności na poziomie 45%.

    I wreszcie na koniec coś bliższego nam – czeska Praga. Tu także powstaje nowa Biblioteka Narodowa Republiki Czeskiej, zaprojektowana przez Jana Kaplicky. Wypadałoby powiedzieć nowy gmach, ale trudno używać tego określenia do czegoś, co bardziej przypomina bunkier. Wprawdzie jego część wystaje nad ziemię i mieścić ma czytelnie, ale wszystkie książki składowane mają być pod ziemią, skąd na powierzchnię w razie potrzeby transportowane będą za pomocą specjalnego automatycznego systemu, dostarczającego żądaną książkę w czasie 5 minut. Oczywiście najbardziej ciekawą informacją jest data ukończenia projektu. Chyba juz nikt nie będzie zaskoczony, że jest nią rok 2011.

    Do wszelkich teorii spiskowych podchodzić należy z ostrożnością, wiedząc, że 90% z nich to brednie nakierowane na łatwowierność i żądzę sensacji czytelników. Być może mnogość ostatnio pojawiających się rewelacji jest też w jakiś sposób sztucznie generowana, by w chaosie i oparach absurdu ośmieszyć zbyt dociekliwych poszukiwaczy prawdy a być może także skutecznie ukryć te 10% w których nie wszystko jest bzdurą.
    Z drugiej strony, antytezą naiwności jest sceptycyzm, sprowadzający się do odrzucania a priori, wszystkiego co nosi etykietkę „teorii spiskowych”, a przecież wiele z nich po okresie wyszydzania tych, którzy je głosili, okazało się prawdą. Słynny amerykański system podsłuchowy Echelon, był nie tak dawno jeszcze „teorią spiskową”. Masoneria, a raczej jej antykatolicka działalność, była uznawana za przejaw histerii niektórych przewrażliwionych katolików. Dziś ta sama masoneria, przyznaje, że wobec wciąż silnego oporu klerykałów, musi powrócić do swej walki o laickość Europy. I tak jest w wielu podobnych przypadkach, które coraz częściej wychodzą na światło dzienne.
    Nie chcę nikogo przekonywać, że opisane powyżej przypadki gromadzenia zbiorów archiwalnych w podziemiach i kopalniach są przygotowywaniem się na jakąś katastrofę, o której wiedzą nieliczni, ukrywając ta prawdę przed resztą społeczeństwa. Nie chcę przekonywać, bo sam nie mam pewności.
    Ale nie będę ukrywał, że informacje te zaskoczyły mnie, nie tylko dlatego że pochodzą z absolutnie pewnych źródeł i znalazłem liczne potwierdzenia podawanych tu informacji, ale przede wszystkim na ogromną i zadziwiającą zbieżność w czasie wielu rozsianych po całym świecie inwestycji.
    Wygląda to tak, jakby nagle, niezależnie od siebie, po obu stronach Atlantyku ludzie wpadli na ten sam pomysł, chronienia dokumentów i manuskryptów głęboko pod ziemią.
    Być może taki zadziwiający zbieg okoliczności rzeczywiście zaistniał, ale ocenę tego pozostawiam już czytelnikom.

    źródła:
    http://www.manchestereveningnews.co.uk/news/s/1190824_a_million_library_books_to_be_sent_down_the_mines
    http://www.deepstore.com/about-us.aspx
    http://www.boekentoren.be/boekentoren_mod2_EN.aspx?PageId=371
    http://www.wired.com/underwire/2008/01/pragues-new-lib/

    ===============

    BUDOWLE PODOBNEGO TYPU

    O PODOBNYM PRZEZNACZENIU

    Labirynt egipski stanowi chyba największą zagadkę ostatnich dwóch tysięcy lat. To, że istniał, świadczą relacje naocznych świadków (ich relacje poniżej). Z opowieści starożytnych wynika, że był zbudowany z potężnych płyt kamiennych.

    HERODOT – O Minie, pierwszym królu Egiptu, opowiadali kapłani, że naprzód budową tamy ubezpieczył Memfis przed zalewami Nilu, […] Skoro więc temu Minowi (opowiadają), pierwszemu królowi Egiptu, odgrodzone ramię Nilu zamieniło się w ląd stały, założył tam miasto, które teraz nazywa się Memfis, […] a od zewnątrz wokoło niego wykopał jezioro, od rzeki ku północy i zachodowi (bo w kierunku wschodnim sam Nil stanowił granicę); nadto wybudował w tym mieście świątynię Hefaistosa, która jest wielka i jak najbardziej zasługuje na wzmiankę.
    Postanowili także pozostawić po sobie [dwunastu królów] wspólny pomnik, i stosownie do tej decyzji zbudowali labirynt, który leży nieco powyżej Jeziora Mojrisa, całkiem blisko tak zwanego Miasta Krokodyli. Ten ja widziałem, a przewyższa on zaiste wszelki opis, bo gdyby nawet ktoś razem zliczył wzniesione przez Hellenów mury i wykonane przez nich budowle, pokazałoby się, że kosztowały one mniej trudu i wymagały mniejszych wydatków niż ten labirynt. A przecież także świątynie w Efezie i na Samos godne są uwagi. Były wprawdzie i piramidy wyższe ponad wszelki opis, a każda z nich dorównywała wielu i wielkim helleńskim dziełom; ale oczywiście labirynt nawet piramidy prześcignął.
    Ma on mianowicie dwanaście krytych podwórców, których bramy stoją naprzeciw siebie, sześć zwróconych jest na północ, a sześć na południe, jedna obok drugiej; a od zewnątrz otacza je jeden i ten sam mur. Są w nim dwojakie komnaty, jedne podziemne, drugie nad tymi w górze, w liczbie trzech tysięcy, po tysiąc pięćset z każdego rodzaju. Otóż nadziemne komnaty sam widziałem i przeszedłem, natomiast o podziemnych dowiedziałem się tylko z opowiadania. Przełożeni bowiem nad nimi Egipcjanie w żaden sposób nie chcieli ich pokazać, oświadczając, że są tam groby królów, którzy pierwotnie ten labirynt wybudowali, oraz świętych krokodyli. Tak więc o podziemnych komnatach mówimy tylko to, cośmy usłyszeli, a górne, większe od dzieł ludzkich, widzieliśmy sami. A do tego naroża, w miejscu gdzie kończy się labirynt, przylega piramida czterdziestosążniowa (ok. 72 m), na której wyryte są wielkie figury. Droga do jej wnętrza idzie pod ziemią.
    Chociaż ten labirynt jest tak wielkim dziełem, jeszcze większy wzbudza podziw tak zwane Jezioro Mojrisa, obok którego ten labirynt jest wybudowany […] Że zaś stworzyły je i wykopały ręce ludzkie, ono samo to zaświadcza. Bo mniej więcej w środku jeziora stoją dwie piramidy, każda wystająca z wody na pięćdziesiąt sążni (ok. 90 m), a pod wodą jest równie głęboka ich podbudowa. Na każdej znajduje się kamienny kolos, siedzący na tronie.
    Bo najrozmaitsze wyjścia przez sale i zakręty poprzez podwórce wzbudzały w nas tysiączny podziw, gdyśmy z jednego podwórca przechodzili do komnat, a z komnat do korytarzy, a z korytarzy do innych sal i znowu do innych podwórców z komnat. Dach tego wszystkiego jest z kamienia, podobnie jak ściany, ściany zaś pełne są wyrytych figur. Każdy podwórzec jest dokoła otoczony kolumnami z białego i jak najściślej spojonego ze sobą kamienia. […] z całego kraju, który teraz leży poniżej jeziora Mojrisa, a do którego żegluga od morza w górę rzeki trwa siedem dni, ani jeden punkt wówczas nie wystawał z wody. Opowiadali też krajowcy, że to jezioro pod ziemią ma ujście do libijskiej Syrty, ciągnąc się wzdłuż gór powyżej Memfis ku zachodowi w głąb kraju libijskiego.

    DIODOR – Po śmierci króla Egipcjanie ponownie wywalczyli sobie niepodległość i posadzili na tronie swojego władcę, Mendesa, zwanego przez niektórych Marrosem. Nie dokonał on wprawdzie żadnych wojennych czynów, wybudował sobie jednak grobowiec, tak zwany labirynt, który zdobył sławę nie tyle z powodu wspaniałości budowy, ile z powodu jej niezwykłej pomysłowości. Kto bowiem do niego wszedł, ten nie tak łatwo znajdzie wyjście, jeśli nie ma u boku zmyślnego przewodnika. Niektórzy powiadają też, że Dedal przybył do Egiptu, podziwiał pomysłowość tego dzieła i potem zbudował Minosowi na Krecie labirynt, podobny do egipskiego, w którym według legendy przebywał Minotaur. Labirynt na Krecie zniknął całkowicie, nie wiadomo czy dlatego, że władcy kazali go rozebrać, czy też czas zniszczył owe dzieło, natomiast całość budowli egipskiej po dziś dzień przetrwała w stanie nienaruszonym. W dziesięć pokoleń po wymienionym wyżej królu władanie nad Egiptem objął Mojris i wybudował w Memfis północne przedsionki […] Kazał też wykopać o dziesięć schojnów na północ od miasta jezioro nadzwyczajny pożytek dające i o niewiarygodnej wprost wielkości. Jego obwód wynosić miał bowiem 3600 stadiów (ok. 643,5 km) i głębokość przeważnie 50 sążni (ok. 90 m). Kto zatem zastanowiwszy się nad ogromem tego dzieła, nie zada sobie pytania, ile tysięcy ludzi przez ile lat musiało przy nim pracować.”

    STRABON – Jezioro Mojrisa przez swoją wielkość i głębokość nadaje się zatem do tego, by w czasie przyboru Nilu przyjąć przelewające się wody […] u obu ujść kanału znajdują się też jednak śluzy, którymi budowniczowie kierują wpływem i wypływem wody. Ponadto znajduje się tu także labirynt, dające się porównać z piramidami dzieło budowlane, a obok grobowiec króla, który kazał wybudować labirynt […] jest tam tyle otoczonych kolumnadami i przylegających do siebie pałacowych sal, wszystkie w jednym szeregu i wszystkie przy jednej ścianie […] Przed wejściami znajduje się wiele długich, krytych korytarzy, które mają między sobą kręte połączenia, tak że bez przewodnika żaden obcy nie zdołałby odnaleźć wejścia czy wyjścia z każdej sali.
    Najbardziej godne podziwu jest jednak to, że strop każdej z komnat składa się z jednego kamienia i że także szersze strony krytych korytarzy wyłożone są płytami z jednego kamienia nadzwyczajnej wielkości, przy czym nigdzie nie dodano ani drzewa, ani innego materiału budowlanego. Jeśli wejść na dach, który nie znajduje się na bardzo znacznej wysokości, to ujrzy się kamienną powierzchnię z takich samych ogromnych płyt […] również ściany zrobione są z kamienia nie mniejszej wielkości. Przy końcu […] znajduje się grobowiec, czworoboczna, mierząca u każdego boku około cztery plethrony (ok. 120 m) piramida o tejże wysokości. Imię w niej pogrzebanego jest Ismandes […]
    Jeśli przepłynąć obok tej budowli i jeszcze sto stadionów (ok. 18 km) dalej, napotyka się miasto Arsinoe. Nazywało się dawniej Miastem Krokodyli […] Nasz gospodarz, jeden z najznamienitszych mężów, który pokazywał nam tam święte przedmioty, poszedł razem z nami do jeziora.”

    PLINIUSZ STARSZY – „Powiedzmy i o labiryntach, bo to chyba najbardziej niesamowite dzieło wzniesione ludzkim kosztem, choć bynajmniej – wbrew temu, co by można przypuszczać – niefantastyczne! Jeden znajduje się do dzisiaj w Egipcie, w nomie herakleopolitańskim. To podobno pierwszy w ogóle labirynt, zbudowany przed 3600 laty przez faraona Petesucha, czyli inaczej Tithoesa. Przeznaczenie budowli podaje się rozmaicie. […] Nie ulega wątpliwości, że stąd właśnie zaczerpnął Dedal wzór owego labiryntu, który wybudował na Krecie; ale jego naśladownictwo ograniczyło się tylko do jednej setnej części tegoż […] To był drugi labirynt po egipskim. Trzeci jest na Lemnos, czwarty w Italii. Wszystkie zbudowane były z polerowanego kamienia, kryte sklepieniami, a przy tym egipski – rzecz dla mnie w wysokim stopniu zdumiewająca – ma przy wejściu kolumny z marmuru paryjskiego. Reszta jest z czerwonego granitu, ze spojonych z sobą olbrzymich głazów, których nie potrafią obruszyć stulecia, nawet przy walnej pomocy Herakleopolitów (bo ci nienawistnej sobie budowli w dziwnie uparty sposób stale zagrażali).
    Poza tym są tam też świątynie wszystkich bóstw egipskich, a ponadto czterdzieści kaplic Nemezys i niezliczone piramidy o boku po 40 sążni (ok. 72 m), sześć zawierających u podstawy arura. Porządnie już zmęczony marszem przychodzi człowiek do owych pozbawionych wyjścia błędnych korytarzy. A tu są jeszcze sale wysoko na piętrach i krużganki, z których się schodzi dziewięćdziesięciu stopniami. Wewnątrz kolumny z porfirytu, wyobrażenia bogów, posągi królów, potworne jakieś postacie. Niektóre pałace tak są położone, że przy otwarciu drzwi powstaje wewnątrz straszliwy grzmot, po większej też części wędruje się tam w ciemnościach. Poza murem leżą znów dalsze ogromne budynki należące do labiryntu tzw. skrzydła. Dalej jeszcze inne, podziemne komory, do których wiodą przekopane w ziemi korytarze.”

    zRÓDŁO

    http://miziaforum.wordpress.com/2011/02/26/reset-cywilizacji-blackout-i-co-dalej-papierowa-wiedza-bezcenna/

        1. Dwudziestego pierwszego czerwca pomiędzy 03:22 CEST a 06:27 CEST trwał rozbłysk słoneczny, który wygenerował koronalny wyrzut masy (CME). Rozbłysk wygenerowała grupa 1236. Maksymalna siła rozbłysku wyniosła C7.7. CME było skierowane w Ziemię – zetknięcie z ziemską magnetosferą powinno nastąpić nad ranem 24 czerwca.

          Rozbłyski klasy C najczęściej nie są opisywane na łamach serwisu Kosmonauta.net – najczęściej ich efekt jest bardzo niewielki. Tym razem jednak można mówić o wyjątku – stosunkowo silny (klasa C 7.7) rozbłysk wygenerował także stosunkowo duże (jak na ten okres cyklu słonecznego) CME. Co więcej, to CME jest skierowane w Ziemię – można się zatem spodziewać około 24 czerwca interakcji z ziemską magnetosferą.

    1. zauważcie jaka cisza – PRZECIEŻ FAKT ZOBACZENIA ZORZY POLARNEJ TO JEST SENSACJA JAK NA POLSKE – A TU CISZA JAK …… coś mi tu nie gra , a konkretnie siła flary , moze jest zaniżona ???

      1. sami nie wiedza co sie stanie. mizia pisal o odroczeniu wprowadzania chipow do 2013 – wtedy mija szczyt aktywnosci slonca, teraz to nikt nie wie co bedzie po cme prosto w ziemie, filmikow o blackoucie i solarstormie jest mnostwo, ale to sa hipotezy. wydaje mi sie, ze ta cisza jest objawem strachu i niewiedzy ze strony unych i beda chcieli to (ewentualny brak tv, gazet i netu) wykorzystac do zamordyzmu. jezeli okaze sie, ze spali sie kilka drobiazgow, to bedzie jeszcze gorzej, bo przyspieszy chipowanie ludzi. moze jednak sie obawiaja cme, bo wczesniej braklo pradu w usa i canadzie i spadaly satelity.moze po awarii systemow bankowych oglosza rzad swiatowy i nowa walute, nie wiem… . wiem,ze bez p..dolonych mediow, rzadow, poselskich kmiotow, medycyny spolecznej, ludowych sadow , wirtualnych pieniedzy i realnych dlugow ludzie beda szczesliwsi.

        http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=5TRyuSeYAJ8

        kp rosnie juz do 4

    1. URZYŁEŚ SŁOWA ZENOBIUSZ A TO JEST GORZEJ DLA AKSIMETA NIŻ BYŚ NAPISAŁ KU….. -serio tak go ustawiłem zeby mi tu nie trolił – wszyscy jesli muszą to piszą guru „zen” i wszystko jasne

    2. najlepiej miec jednego nicka. 😉

      PS. u mnie w mojej wiosce jest taki deszcz ze zanim to cme nadejdzie to bedzie jeszcze powodz o ile wierzyc prognozom. juz sie infrastruktura sypie pod naporem wody (okablowanie itd) w Polsce niewiele trzeba by wywolac kryzys. sie wszystko samo sypie. ale jak Mizia mowi lepiej dmuchac na zimne by byc przygotowanym i sie pozytywnie rozczarowac jesli nic sie nie stanie.

      Chociaz z perspektywy syfu w jakim zyjemy lepiej zeby pierdalnelo. nie bedzie roboty, nie bedzie wyborow i innego gowna, nie bedzie glupich owiec. a ja tam moge na korzonkach zyc jakis czas i przy swieczkach (mam zapas) byle woda byla i korzonki sie jakos przetrwa. chociaz osobiscie nie wierze by bylo az tak zle. ZŁE sytuacje wykorzystaja dla siebie, podkreca srubke zwalajac wine na cme, a zapierdalac przyslowiowo bedzie trzeba jak dotychczas. To jest dopiero czarna wizja. 😉 Wiekuisty brak zmian a pogorszenie niewolnictwa bez wzgledu na okolicznosci przyrody.

      A no i jeszcze po dordze pewnie jakis ‚zbawiciel/guru’ by sie oglosil i owczy lud poszedlby za nim, no wtedy to juz masakra… 😛 Juz lepiej niech pierdalnie i nas pozabija tak jak tu stoimy/siedzimy. bo kolejnej agonii nie zdzierze.

      1. polecam pooglądać zorzę polarną w nocy z 23 na 24 czerwca – noc świeto jańska NOMEN OMEN z tym janem – niby to nie ten od apokalipsy ale zawsze jan .:-)

        1. Ale św. Jan Chrzciciel, którego urodziny obchodzi się jutro, przygotowywał ścieżki Jezusowi. Taki kiepski żart 😉

  13. Miziak, a ty teraz moderujesz komenty tak jak Zeno? Moderujesz to taka nowomowa, kiedys nazywało się to cenzura.

    1. które moderuje ??? NIE PRZESADZAJ – ja nie muszę pornoluby zeno i monitor robią to ze strachu
      ============
      to aksimet blokuje – większość postów jest z automatu niekiedy blokowana – to jest w gestii wordpress , niewiem nawet jakie słowa oni uznają za spam – bo raz puszcza na drugi dzień nie puszcza

  14. mam nadzieję że, w piątek przyjdzie te CME… bo jutro przecież boże ciało jest .
    głupio było by na klęczkach na ulicy przyglądać się końcu świata ;P

    1. To po ‚pierdyknieciu’ jak nalapiesz deszczowki bedziesz miec wanne pod golym niebem jak ta lala, prawie jak meladivy ;))

  15. dla zaglądajacej tu ALICJI Z USA. –to tak żeby było uczciwie już za darmo „z”z nie zdjeto z wordpressa
    – i pytanie co ty byś zrobiła jakby ci na pocztę jakiś cham wysłał dosłownie 7000 porno linków spamu ????
    ==========
    odpowiedz uczciwie … a i chyba wystarczająco długo to tolerowałem , co ego….. upewniło w bezkarnosci -WIĘC MASZ ODPOWIEDŻ NIE ŁAGODNOŚCIĄ TRZEBA A REDYKALNĄ STANOWCZOŚCIĄ -od tego momentu nie dostałem ani 1 spamu

    http://miziaforum.wordpress.com/2011/06/20/leko-odporna-bakteria-dopadla-walense-blagaj-bolku-ludzi-o-przebaczenie/#comment-22839

    =====================================
    A TU MASZ CO MAM DO MONITORA PRZEDEWSZYSTKIM + TO CO POWYŻEJ Z TADEUSZEM K. REALIZOWAŁ

    BO WIDZĘ ŻE NIE ZABARDZO WIESZ

    http://miziaforum.wordpress.com/2011/06/14/monitorpolski-marek-podlecki-wyrachowany-gad-zbijajacy-poklask-na-ponizaniu-osob-niepelnosprawnych/

    1. Na blogu Monitor Polski, jesli tylko tknie się Zenobiusza, jest się uważanym za sprzedawczyka, szpiega, i fałszuje się komentarze tej osoby. To tyle. Piszę to z pełną odpowiedzialnością.

  16. Pamiętam rozblysk z marca i to bardzo wyraźnie , światło było bardzo intensywne z samego rana ….zaś cme odbiło się na Japonii.
    Pytanie gdzie zaobserwowano rozbłysk??? można by bylo delikatnie pokusić się o możliwość wystąpienia cme????

  17. ja wierny syn k.k bydgoski apeluję do was , jedyną nadzieją jest palenie gromnic w dniach owych strasznych oraz klepanie zdrowasiek….
    Dla bardziej dbających o dusze rodziny , zapraszam na moją stronę w celu nabycia miniaturki KRÓLA WSZECHŚWIATA …
    proszę się spieszyć ostatnie 200 sztuk . jedyne 12,50. zł za BEZPIECZEŃSTWO BLISKICH TO NIEWIELE.

      1. Miziak a ja dzisiaj wycofałem z banku 100 zł hahahahaha tak na wszelki wypadek bo a nuż widelec pompka i organy to nigdy nic nie wiadomo ,a może bankierzy szykują wielki przewał ????? hahahahahaha

        1. pewno i nie on bo jaja sobie z niego robi już kazdy , jak dba tak ma – teraz wali w tenor ze jestem wielkim deprawatorem młodzierzy bo zamiast namawiać aby dać stówe na tace piszę o słońcu

  18. wszystko nałoży się jednocześnie ….
    ===============================
    Wiadomość wydrukowana ze stron: wiadomosci.wp.pl

    Co szykuje pogoda? Czerwony alert w trzech krajach 2011-06-22 (07:57)

    Synoptycy nie mają najlepszych wiadomości pogodowych na długi weekend. Najbliższe dni zapowiadają się zimne i deszczowe. Pogoda pogorszy się już od czwartku. Bez kurtek przeciwdeszczowych nie warto się ruszać.

    Austriaccy, węgierscy i słowaccy synoptycy ostrzegają przed gwałtownymi burzami, które przechodzą przez Środkową Europę. We wszystkich tych trzech krajach obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia. Będzie padać również przy granicach z Polską – informuje TOK FM.

    Na słowackim Spiszu i Orawie może spaść nawet do 50 litrów wody na metr kwadratowy.

    1. no tak WYŁADOWANIA ATMOSFERYCZNE PODCZAS PRZECHODZĄCEJ FALI CME – to znaczy powietrze dodatkowo doładowane elektrycznością – PRZESZYWANE BŁYSKAWICAMI DA EFEKT PORAŻAJĄCY – PIORUN BĘDZIE CZYMŚ W RODZAJU STARTERA W ŚWIETLÓWCE – POWIETRZE ZAŚ ZAREAGUJE JAK ARGON LUB FREON –
      ================
      PIEKIELNE WIDOWISKO –
      ======================
      ELEKTRYCY WIEDZĄ O CZYM PISZĘ 🙂

      NIEKTÓRZY MOGĄ TO ODEBRAĆ JAK ARMAGEDON 🙂

  19. uwaga !!!! PRYWATNE INSTRUMENTY POMIAROWE – PRZECHODZĄCEJ FALI ELEKTROMAGNETYCZNEJ PO WCZORAJSZYM WYBUCHU RANO I O 20,00 – WCZORAJ DZIŚ OD 15 MINUT OSZALAŁY
    =========================
    UWAGA BĘDĄ PROBLEMY Z KOMPUTERAMI , ORAZ STEROWNIAMI ZASILAJACYMI URZADZENIA ELEKTRO ENERGETYCZNE
    – ODCZUWALNE BÓLE GŁOWY ZAWROTY ,ROZDRAŻNIENIE !!!!

        1. nie przesadzaj to czysty zbieg okolicznosci i nie ma nic wspolnego z cme… Mizia czemu piszesz jako anonim? 🙂

  20. moze byc tez tak, ze skonczy sie na „awariach” niektorych systemow bankowych – pewnie te do „awarii” sa wystawione na powierzchni, a te z waznymi danymi sa w klatkach faraday’a pod ziemia. a moze bedzie tylko ladna zorza polarna, a moze awarii ulegna systemy reaktorow atomowych i elektrownie – wlasciwie wystarczy tydzien bez pradu, zeby ludzie zaczeli sie zabijac na ulicy o jedzenie.
    powinny byc trzesienia ziemi wg urbasia.
    mizia ma racje, poprzednie cme w historii nie mialy znaczenia, bo nie bylo elektrowni, teraz to jest podstawa. na pewno 24.6.2011 trzeba wylaczyc wszystkie korki i urzadzenia w domu. no i zakupy na dlugi weekend nie zaszkodza, pare papierkow z bankomatu tez sie przyda, potem bedzie tylko wymiana barterowa.

    dziwi mnie ta cisza medialna – gdyby chcieli cos przy tym ugrac, to trabiliby od wczoraj na glownych stronach, a tu cisza…

    1. A MNIE DZIWI ŻE JAK WIDZIMY STRZAŁ JEST W DYCHĘ A NIKT NIECHCE OCENIĆ KLASY TEGO ROZBŁYSKU …….
      ==============
      ZAWSZE DARLI SIE W TV JAK BYŁ WYRZUT NIE SKIEROWANY W ZIEMIĘ I GROZIŁA NAM TYLKO FALA ELEKTROMAGNETYCZNA ????
      ==================
      TERAZ PRZEJDZIE PO KOLEJI – WSZYSTKO WŁĄCZNIE Z – PROMIENIOWANIEM GAMA , X I CAŁĄ RESZTĄ TOWARZYSZĄCĄ …

      1. Sprawy zwiazane z techniczną stroną problemu mamy opisane .

         

        Jednak pozostaje aspekt polityczno militarny , dotyczący konfliktu biedne południe , bogata północ  oraz islam kontra chrześcijaństwo .

        Budzące sie ruchy wyzwoleńcze w krajach islamskich właśnie obserwójemy , tylko technologiczna przewaga militarna narazie powstrzymóje Europę przed zalewem agresji , skąd inąd słusznej i usprawiedliwionej latami represji w rejonach obfitujacych w ropę

        A więc jeśli Bleckout nastąpi w połaczeniu z resetem technologicznych cudeniek o które opiera sie armia , STANIEMY OKO W OKO Z ROZWŚCIECZONYMI TŁUMAMI MUZUŁMAŃSKICH BOJOWNIKÓW , Z KTÓRYMI EWENTUALNĄ WOJNĘ KRAJE EUROPY MUSIAŁY BY PROWADZIĆ , SPRZĘTEM I UZBROJENIEM KONWENCJONALNYM PORÓWNYWALNYM Z SPRZĘTEM UŻYWANYM W CZASIE  II WOJNY ŚWIATOWEJ…..

         

        „tylko głupek nie wykorzystał by takiej szansy – Arabowie i ludy pochodne NIMI NIE SĄ – niestety – A RACHUNKI KRZYWD…….”

        REASUMUJĄC W KONFLIKCIE KONWENCJONALNYM NIE MAMY , ŻADNYCH SZANS !!!!

         

        MATKA EUROPEJKA – rodzi średnio od 30 lat – słownie PÓŁ DZIECKA .

        ARABSKA MATKA ŚREDNIO – OŚMIORO DZIECI !!!

        mamy przekichane jest nas za mało , po za tym Europejscy mężczyźni to rzadkie okazy , większość to zniewieściali pacyfiści.

        POTRAFIĄCY JEDYNIE PYSKOWAĆ NA FORACH INTERNETOWYCH LANSUJĄC PODEJRZANE TEORIE

        a tak na prawdę jeśli by zaszła taka potrzeba nie potrafili by skutecznie obronić nie tylko siebie , a co dopiero mówić o rodzinie ŻONA , DZIECI

        🙁

        mizia – militarysta nie okrzesany 😉

        cytat z
        http://miziaforum.wordpress.com/2011/02/24/nibiru-globalny-blackout-2011-r/

        1. …”STANIEMY OKO W OKO Z ROZWŚCIECZONYMI TŁUMAMI MUZUŁMAŃSKICH BOJOWNIKÓW , Z KTÓRYMI EWENTUALNĄ WOJNĘ KRAJE EUROPY MUSIAŁY BY PROWADZIĆ ,…”
          Już to widzę.. jak muzułmańscy rozwścieczeni bojownicy zostawiają swoje narody na pastwę losu i wyruszają na Europę. Każde miasto, miasteczko, wieś sterroryzowane będzie przez tych bojowników.
          (w sumie to ilu jest tam tych „rozwścieczonych wojowników”? w całej afryce północnej będzie z 10tysięcy? czy mniej? … bo w telewizji pokazują że ich całe armię są ;P
          jak ktoś łyknął że bin-laden istnieje to też łyknął bajeczki o rozwścieczonych bojownikach 😉 )

          1. oni nie musza przychodzic do europy ONI JUŻ TU SĄ – FRANCJA , NIEMCY , BELGIA HOLANDIA , w całej europie śą i czekają na stosowną chwilę OGŁOSZENIA KALIFATÓW – popytaj osoby z poza polski albo które mieszkały tam JAKIŚ CZAS – ONI NAS W EUROPIE KOCHAJĄ JAK SŁOMKĘ W DUPIE
            =============
            ps. ile milionów w europie A ZE 20 W SUMIE OFICJALNIE 😉

            poczytaj jak sobie już poczynają grożąc OTWARCIE BELGOM I HOLENDROM W ICH KRAJACH ….

            1. przypomnij sobie kto wysadzał metro w ladynie i autobusy – OTÓŻ OBYWATELE BRYTYJSCY TAM URODZENI POCHODZENIA – ISLAMSKIEGO
              i to nie głupki i margines – JEDEN Z TYCH CO WYSADZIŁ AUTOBUS BYŁ LEKAŻEM Z DOBRĄ PENSJĄ …… UPS
              ========================
              przypomnij sobie rególarną wojnę w PARYŻY – PALILI DEMOLOWALI – A TERAZ WYOBRAŹ SOBIE ŻE PRAWOŻĄDNOŚĆ PADŁA

          2. PS. POLECAM KAZDEMU POLAKOWI WYJAZD W CELU OBYCIA SIĘ Z REALIAMI SWIATA ZEWNĘTRZNEGO – z rynku miast powiatowych mało widać a wnioski wyciagane z net tubek o swiecie i europie są poprostu zabawne i mogą furrorę robić w remizach w śród młodzi która zapierdala od świtu do nocy cały tydzień na okreta w realu A W SOBOTĘ WIECZUR – IDĄ DO REMIZY NA DUBCING BAL W STOGU SIANA –
            ============
            podróże kształcą i pogłebiają wiedzę ogólną ….:-)

      2. to prawda zawsze darli sie jak cme bylo w druga strone, a teraz cisza.

        sa wyliczenia – cme c7-class, geo g2 (kp6), do ziemi dojdzie 23/24.6.2011
        According to analysts at the GSFC Space Weather Lab, the CME left the sun traveling 800 km/s and it will reach Earth on June 23rd at 23:22 UT (plus or minus 7 hours).
        nazywaja to „full halo” http://spaceweather.com/archive.php

        http://spaceweather.com/images2011/21jun11/cme_c2_anim.gif?PHPSESSID=hs4cdhvla4c4knis3sj40678u1&PHPSESSID=pnp1kpe7hkqt9u5j7170e22tt4

      3. Cisza jak nigdy nawet’ wielki zenek’ nic nie pisze a on zawsze sie pierwszy wyrywa do sensacyji z kazdym gniotem.Moze jutro tuby cos puszcza.

        1. ZENEK NIE PISZE BO WIZGA OGŁOSIŁA DZIŚ ŻE ON Z KOZAKÓW SIE WYWODZI ….. więc pęcznieje w dumie NIE WIEDZĄC SKĄD KOZAKI SIĘ BIORĄ –
          OTÓŻ JEDEN STARY DZIADEK OPOWIADAŁ MI ŻE W CZASIE WOJNY NAKRYŁ RUSKIEGO ŻOŁNIERZA W STODOLE JAK SOBIE URZYWAŁ Z KOZĄ , żołnież powiedział mu zaczepnie NO SZTO – A DZIADEK NA TO NIE NIC TYLKO TAKI STARY JESTEM A DOPIERO TERAZ DOWIEDZIAŁEM SIĘ SKĄD KOZAKI SIE BIORĄ
          -przez to ZEN NOSI BRODĘ -kak cap – A NA DRUGIE IMIĘ MU MIEEEETTEK 🙂

  21. Mizia jeszcze wczoraj odpisal komus, ze to straszenie sloncem bylo tylko i wylacznie po to, aby zdobyc wysokie miejsce w rankingu:
    „NORMALNA PROCEDURA PROMOCJI BLOGA PISANIE O PIERDOŁACH AŻ DO WYLANSOWANIA NA GÓRNE REJONY WORDPRESS – teraz normalne art.
    gdyby nie sensacyjne plotkarskie tematy nigdy bym bloga nie wywindował –
    ROZUMIESZ !!!!”
    http://miziaforum.wordpress.com/2011/06/20/leko-odporna-bakteria-dopadla-walense-blagaj-bolku-ludzi-o-przebaczenie/#comment-22830
    Tak wiec Panie Mizia – nie psiz Pan glupot teraz.

    1. jesteś ignorant – patrz link monitorujacy zjawiska zachodzące na słońcu – w tamtych publikacjach były to tylko przypuszczenia w tej – PRZEJŚCIE CME – JEST FAKTEM A NIE GDYBANIEM – NIEBAWEM ZACZNIE SIĘ W MEDIACH LUB NIE – bo poco? jeśli większość ma takie pojęcie na ten temat
      to są fakty naukowe – TYM RAZEM – SAM JESTEM CIEKAW PODOBNY STRZAŁ NA WPROST O TAKIEJ SILE – NIE MIAŁ MIEJSCA – BARDZO DAWNO

      1. PS. POWINIENNEŚ W TAKIM RAZIE DODAĆ ŻE JESTEM W ZMOWIE Z SŁUŻBAMI MONITORUJĄCYMI WYŻUTY CME -i że fałszujemy dane razem oni wykresy i zdjecia ja rozsiewając paniczne wpisy 🙂

  22. To wspaniale, ale będę się śmiał kiedy w czwartek okaże się ze to kolejny piękny nieudany skowyt o katastrofie w stylu końca święta :3 Rozumiem ze ten blog na prawdę jest w konwencji satyrycznej ; ]

    1. JAK NAJBARDZIEJ JAJA NA CAŁEGO , takiego ubawu jeszcze nie było wiec wesoło jest , narazie…. a przekonamy się w piatek nie czwartek .

    2. To dlaczego już teraz się nie śmiejesz??? tylko dopiero w czwartek co? ….
      Nigdy nie mów Nigdy….. Bo może zamienisz się w jakąś mięką fujarę i wtedy będzie ubaw…. na całego rzecz jasna……

      1. Na „nigdy nie mów nigdy” jest jedna taka mało wybredna i strasznie wulgarna odpowiedz która skraca ten piękny tekst. Ależ oczywiście należy wierzyć we wszystko co wszyscy w internecie piszą, no przecież zapomniałem. Przepraszam : )

  23. 24 CZERWCA UDERZENIE CME W ZIEMIĘ …

    24 CZERWCA – NOCŚWIETOJAŃSKA

    24CZERWCA ŚW. JANA

    APOKALIPSA NAPISANA PRZEZ ŚWIETEGO JANA ???? 

    [youtube=http://www.youtube.com/watch?v=EkPbFM_NCq8&feature=related]

    1. na wszelki wypadek radził bym w czwartek wyhąć pieniadze z banku – GOTÓWKA LEPSZA NIŻ KONFRONTACJA Z ZAMKNIETYM BANKIEM I NIECZYNNYM BANKOMATEM…

      1. Cześć. Wydaje mi się , że ten rozbłysk i cme nie będą aż tak mocne żeby aż tak nabroić ale zobaczymy?

        1. z tego co widać jest wiekszy niż ten co narobił szkody w kanadzie w swoim czasie , jest wiekszy o jakieś 5 x , i co ważne jest precyzyjne trafienie szczytem łuku …

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: