NA ŻYWO DZIŚ !! 21.00 PO WYBORCZY KOMENTARZ13 października 2019
2 dni temu.

M-forum A.V Live.

Najnowsze informacje , Polska i świat artykuły przedruki filmy zdjęcia i dokumenty.Unikatowe informacje i materiały które na innych portalach są cenzurowane z przyczyn politycznej poprawności.

papież BENEDYKT 16 – OFICJALNIE OSKARŻONY PRZED TRYBUNAŁEM W HADZE – jako winien ZBRODNI PRZECIWKO LUDZKOŚC.

OCEŃ TEN WPIS !
DZIĘKUJĘ ZA OCENĘ

Przedstawiony niżej tekst jest obszernym streszczeniem dokumentu. Tekst oryginalny jest do przeczytania pod adresem

http://www.kanzlei-sailer.de/papst-strafanzeige-2011.pdf

14. lutego 2011

Dr. jur. Christian Sailer
Dr. jur. Gert-Joachim Hetzel
Adwokaci

Pan Profesor Doktor Luis Moreno Ocampo
Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego

NL – 2516 AB Den Haag
Doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez dr Josepha Ratzingera, Papieża Kościoła Rzymsko-Katolickiego z powodu popełnienia zbrodni przeciw ludzkości, zgodnie z art.7 Statutu MTK

We wstępie do 59-cio stronicowego dokumentu adwokaci napisali:

Doniesienie o popełnieniu przestępstwa dotyczy trzech ogólnoświatowych zbrodni przeciwko ludzkości, które dotąd nie były zaskarżone tylko dlatego, że wyszły one z instytucji, na której czele stoją „najwięksi dygnitarze”, którzy wydają się stać ponad wszelkimi czynami karalnymi. Tradycyjna służalczość wobec dostojników Kościoła zabiła wszelkie poczucie praworządności.

Gdyby jakaś nowa grupa religijna, za pomocą zmasowanego psychicznego nacisku zmuszała swoich członków do tego, aby włączali do tej grupy noworodki, żeby one przez całe życie finansowały grupę i we wszystkim stosowały się do jej poleceń, nazwano by ją „sektą”. Państwo prawdopodobnie rozwiązałoby taką grupę, a „przywódców sekty” oskarżyło o szantaż i wykorzystanie. Szczególnie, jeśli taka grupa nie tolerowałaby wystąpienia z niej i groziła za to najcięższych karami i z tego powodu wyrządzała swoim członkom ciężkie szkody duchowe i ograniczała ich wolność osobistego rozwoju.

Czy może być inaczej tylko dlatego, że chodzi o organizację, która tak właśnie się zachowuje nie tylko wobec pojedynczych jednostek, ale powszechnie na świecie, a nazywa się Kościołem rzymskokatolickim; która nieustannie mówi o wolności religijnej, a jednocześnie chwyta za gardła wierzących inaczej jako „wyznawców sekty”? Nie, nie może być inaczej tylko dlatego, że do tego się już przyzwyczajono. Ale od 1.7.2002 takie przyzwyczajenie nie jest już dozwolone. W tym dniu zaczął obowiązywać statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, który karze zbrodnie przeciwko ludzkości.

Jeśli sekta tego – opisanego wyżej – rodzaju byłaby rozpowszechniona w dzisiejszej Afryce i zabraniała swoim członkom używania prezerwatyw pod groźbą ciężkich kar, to wszczęto by wobec przywódców takiej sekty postępowanie karne pod zarzutem spowodowania rozpowszechniania AIDS i wirusa HIV i doprowadzenia do przypadków śmiertelnych. Czy może być inaczej tylko dlatego, że ta sekta nazywa się „Kościołem” a jej zwierzchnik uzurpuje sobie nieomylność?

Jeśli w rozpowszechnionej na całym świecie przymusowej sekcie, setki tysięcy dzieci byłyby wykorzystywane seksualnie i zbrodnie te na polecenie przywódcy sekty byłyby tuszowane i wyjęte spod ścigania karnego, to takiej kryminalnej organizacji i jej przywódcom wytoczono by proces karny. Czy może być inaczej tylko dlatego, że ta organizacja nazywa się „Kościołem” a polecenie przemilczania tych przestępstw nie wyszło od bosa mafii, lecz zostało wydane przez papieża? Nie, to nie jest inaczej, to jest tylko wielusetletnie przyzwyczajenie do pedofilskiego kapłaństwa i władzy ich najwyższego kapłana. Od kiedy zbrodnie przeciw ludzkości podlegają karze udawanie, że się tego nie widzi nie jest już dopuszczalne.

W dokumencie opisano trzy przestępstwa przeciwko ludzkości, za które dr Joseph Ratzinger, jako były kardynał, a obecnie papież jest odpowiedzialny karnie.

1. Utrzymywanie i kierowanie ogólnoświatowym totalitarnym, przymusowym reżimem, który uciska swoich członków za pomocą gróźb budzących strach i szkodzących zdrowiu.

2. Utrzymywanie siejącego śmierć zakazu używania prezerwatyw także wtedy, kiedy istnieje zagrożenie zakażeniem HIV/AIDS.

3. Utworzenie i utrzymywanie ogólnoświatowego systemu tuszowania i ułatwiania przestępstw seksualnych przez księży katolickich, co jest pożywką dla coraz to nowych przestępstw.

Totalitarny przymusowy reżim

Kościół rzymsko-katolicki werbuje swoich członków poprzez akt przymusowego chrztu bezwolnych niemowląt, o czym stanowi kanon 96 prawa kanonicznego: „Przez chrzest człowiek zostaje włączony do Kościoła Chrystusowego…”

Katolickim rodzicom każe się wierzyć, że ich nowonarodzone dziecko jest obciążone grzechem pierworodnym, z którego może je uwolnić tylko chrzest.

Kanon 867 § 1 nakłada na rodziców obowiązek ochrzczenia dziecka w ciągu pierwszych tygodni. Tuż po urodzeniu, a nawet przedtem muszą się oni zgłosić do swojego proboszcza.

Jeśli dziecku grozi śmierć, to zgodnie z kanonem 868 § 2 C.I.C można ochrzcić dziecko nawet wbrew woli jego niekatolickich rodziców.

Katechizm katolicki (Tz 1269): „Stając się członkiem Kościoła, ochrzczony nie należy już do siebie samego, lecz do tego, który za nas umarł i zmartwychwstał. Dlatego musi się on podporządkować innym, im służyć i słuchać przełożonych Kościoła, im się podporządkować, ich uznawać i szanować”.

Wcielenie nowoochrzczonego do Kościoła katolickiego jest nieodwołalne i dlatego Kościół wzbrania się przed wykreśleniem apostatów w rejestrów kościelnych. Wystąpienie z Kościoła jest zagrożone wiecznym piekłem.

Terror psychiczny

Członków Kościoła obowiązuje m.in.: „Kto nie uznaje wszystkich ksiąg Pisma Świętego, jak je wprowadził Sobór Trydencki, jako ksiąg kanonicznych, albo kto kłamie, że nie zostały one nadane przez Boga, ten jest wykluczony”. Wykluczeniem określono tu grecko-łaciński termin anathema, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy przekleństwo.

Przeklęty jest więc ten, który nie uznaje za słowo boże kar wymienionych w Starym Testamencie, na przykład[1]:

„Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich” (3. Mojż.20.13).

„A jeśli ktoś w zuchwalstwie swoim nie usłucha kapłana, będącego tam na służbie u Pana, Boga twego, lub sędziego, to ten człowiek poniesie śmierć…” (5. Mojż. 17.12).

„Jeśli ktoś ma syna upartego i krnąbrnego, który nie słucha ani głosu swego ojca, ani głosu swojej matki, a choć oni go karcą, on ich nie słucha, to pochwycą go jego ojciec i matka i przyprowadzą do starszych jego miasta. I powiedzą do starszych miasta: Ten nasz syn jest uparty i krnąbrny, nie słucha naszego głosu, żarłok to i pijak. Wtedy wszyscy mężowie tego miasta ukamienują go i poniesie śmierć…” (5. Mojż. 18 — 21).

Takie teksty wydają się, jak z epoki kamiennej, dawno już nieaktualne. Jednak Kościół rzymskokatolicki uważa inaczej. W roku 1965 II Sobór Watykański postanowił, że na podstawie apostolskiej wiary księgi Starego i Nowego Testamentu obowiązują w całości z wszystkimi ich częściami, jako święte i kanoniczne, bo były pisane pod wpływem Ducha Świętego.

Skoro tak jest, to chyba tylko ograniczenia w prawie światowym powstrzymują Kościół od wykonania tych śmiertelnych gróźb, które Stary Testament przygotował dla łamiących przysięgę małżeńską, homoseksualistów, heretyków i nieposłusznych dzieci.

Bóg Starego Testamentu, którego teksty Kościół uznaje jako „prawdziwe słowo Boże” ma także inne żądania.

„Wystrzegaj się, byś nie zawierał przymierza z mieszkańcami ziemi, do której idziesz, by się nie stali dla ciebie pułapką. Przeciwnie, zburzcie ich ołtarze, potłuczcie ich pomniki i wytnijcie ich święte drzewa” (2. Mojż. 34.12 i 13).

Paweł, czczony przez Kościół jako apostoł narodów, idzie jeszcze dalej, kiedy o innowiercach i zwolennikach innych kultów pisze:

„Są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności, pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu podłości.. Oni, którzy znają orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci…” (Do Rzymian, 1.29 – 32).

Jak poważnie traktuje Kościół takie apele, jeśli świat nie przytrzyma go za rękę, dowodzi na przykład nawracanie w Ameryce Łacińskiej. A jeśli jakiś naród przeciwstawi się okrutnemu Bogowi Starego Testamentu, z którym Kościół się identyfikuje, to wtedy

„…pożera narody, które go uciskają, kości ich pogruchocze, strzałami swymi przebija”.

Gdyby współczesny człowiek o zdrowych zmysłach nie wiązał tych słów z Bogiem, to wedle Kościoła to jest „prawdziwe słowo Boże”. A kto myśli inaczej, należy do głosicieli herezji.

W wyniku takiego terroru psychicznego u wielu ludzi, szczególnie u dzieci i młodzieży jest strach przed grzechem, wyrzuty sumienia, hipochondria i cała masa „eklezjogennych nerwic”, które może wywoływać przynależność do Kościoła. Pisał o tym już Karl Jasper (niemiecki psychiatra i filozof).

Zbrodnia przeciw ludzkości

Wywodzący się z Kościoła rzymskokatolickiego przymus wiary, praktykowany wobec przymusowo rekrutowanych i przymusowo utrzymywanych wiernych; wymuszany groźbami niewyobrażalnych mąk piekielnych, jest ciężkim ograniczeniem wolności osobistego rozwoju ludzi i ich duchowej integralności. To, że członkowie Kościoła jeszcze nie załamali się psychicznie, można wyjaśnić tylko tym, że wielu z nich niezbyt serio traktuje kościelne groźby. Ta wewnętrzna emigracja nie zmienia jednak faktu, że jest to nieludzki system, którego celem jest totalne duchowe i umysłowe podporządkowanie członków Kościoła. A wszystko co jest przeciwne wierze musi być – wedle własnych słów Kościoła – z największą stanowczością wytępione.

Jak dosłownie rozumie to Kościół dowodzą krwawe ślady wypraw krzyżowych, inkwizycja i palenie na stosie czarownic. To, że obecnie Kościół swojej słownej przemocy nie realizuje także fizycznie, nie zmienia faktu, że jest to system łamiący prawa człowieka.

Powtarzające się groźby mąk piekielnych obliczone są na to, że ludzie w nie uwierzą i wielu też wierzy. Młodzi ludzie mają poczucie grzechu podczas pierwszych kontaktów seksualnych; małżeństwa boja się stosować środki antykoncepcyjne. Niekatolicy, poślubiając katolików muszą się zobowiązać, że będą wychowywać dzieci w wierze katolickiej. Psychicznie chorzy godzą się na wypędzanie z siebie złych duchów przez egzorcystów, rodzice ryzykują przy tym nawet śmierć swojego dziecka. Rodzice dzieci wykorzystanych seksualnie przez księży czują się zobowiązani zbrodnie te przemilczać. Afrykańscy katolicy zarażają się HIV, bo Kościół zabrania im używać prezerwatyw.

Taki kościelny system przymusu istnieje od około 1500 lat. W krajach zachodnich stał się ugruntowaną religią nie na drodze dobrowolnego uznania, lecz przymusowego członkostwa, duchowego ucisku i krwawej przemocy. Wynikiem tego procesu jest powstanie „Kościoła światowego”. Wszelkie przejawy sprzeciwu były tłumione nierzadko z pomocą władzy państwowej, w ramach obowiązującego prawa.

Ale to się zmieniło, kiedy 1.7.2002 wszedł w życie statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, a w nim pojawiła się kategoria zbrodni przeciwko ludzkości. Prawo to chroni nie tylko przed mordowaniem, ale też obejmuje takie prawa człowieka, jak ochrona przed dyskryminacją rasową, czy wypędzeniami. Szkodliwy dla zdrowia terror psychiczny, zmuszający do wiary poprzez nieludzkie groźby nie jest już tolerowany, lecz podlega karze.

Kościelny system przymusu wyczerpuje znamiona tego przestępstwa.

Odpowiedzialność karna dr Ratzingera

Obwiniony nie wprowadził, co prawda, kościelnego systemu przymusu, ale jako papież jest odpowiedzialny za jego zachowanie i realizację. Jako prefekt ważnej Kongregacji Nauki Wiary u poprzedniego papieża, ponosi współodpowiedzialność. Był szefem kościelnej władzy inkwizytorskiej. W wywiadzie radiowym z marca 2005 powiedział: „Wielki Inkwizytor jest faktem historycznym, w pewnym sensie jesteśmy jego kontynuacją”. Dodał też, że „można powiedzieć, że inkwizycja była postępem, gdyż nie można było już skazywać bez inquisito”.

Dzisiaj obwiniony ponosi pełną odpowiedzialność za wszystkie nauki i groźby swojego Kościoła. Dlatego jest również odpowiedzialny za to, że ustanowiony przed jego wyborem na papieża system nadal istnieje. On mógłby odwołać wszelkie groźby wiecznych mąk piekielnych. Dopóki tego nie zrobi, wyczerpuje znamiona przestępstwa zgodnie z Art.7 ust.1.k Statutu MTK.

Morderczy zakaz prezerwatyw

Istnieje pilne podejrzenie, że dr Joseph Ratzinger, jako papież, u bliżej nieustalonej liczby ludzi przyczynił się do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, aż do spowodowania śmierci włącznie.

Wedle danych ONZ ponad 22 miliony ludzi w Afryce jest zarażonych HIV /AIDS. Na całym świecie zmarło już na tę chorobę ponad 30 milionów, a rocznie przybywa 500.000 nowych zakażeń. W Afryce Południowej dotknęło to każda rodzinę. W zagrożonych regionach żyje wiele milionów katolików.

Zgodnie z nauką Kościoła, ogłoszonej w encyklice Humanae Vitae w roku 1968, używanie środków antykoncepcyjnych jest surowo zakazane. Nic się w tej kwestii nie zmieniło, kiedy w latach 80-tych i 90-tych wybuchła epidemia HIV i ludzie zaczęli umierać milionami.

Kiedy w roku 1993 papież Jan Paweł II odwiedził Ugandę ani słowem nie wspomniał o cofnięciu zakazu używania prezerwatyw. Wolał, żeby epidemia się dalej rozszerzała, aniżeli miałaby być zmieniona „nauka moralna” Watykanu. W wydanym w roku 1997 na zlecenie tego papieża „Vademecum dla spowiedników” napisano: „Kościół zawsze nauczał, że ochrona przed zapłodnieniem, czyli każdy celowo wykonany bezpłodny akt, jest czynem grzesznym. Tę naukę należy stosować definitywnie i bez żadnych zmian”.

Członkowie Kościoła katolickiego z zagrożonych HIV /AIDS obszarów Afryki stoją przed straszną alternatywą. Jeśli zabezpieczą się prezerwatywą, popełnią ciężki grzech. Jeśli zlękną się gróźb Kościoła, narażają się na śmiertelne niebezpieczeństwo zakażenia.

Krytyka takiego stanu jest coraz powszechniejsza także wewnątrz Kościoła, ale jak dotąd bezskuteczna.

Posłuszeństwo ze skutkami śmiertelnymi

Ale i urzędujący papież jest głuchy na rozterki sumienia jego księży i wiernych. Jest jeszcze gorzej; podczas swojej pierwszej podróży afrykańskiej w marcu 2009, po której wielu afrykańskich katolików oczekiwało zbawiennych słów, papież jeszcze zaostrzył ich dylemat.

W rozmowie z dziennikarzem na pokładzie samolotu powiedział: „Nie można problemu AIDS rozwiązać rozdając prezerwatywy. Ich używanie jeszcze pogarsza sytuację. Rozwiązaniem jest duchowe i ludzkie przebudzenie i przyjaźń z cierpiącymi”.

Coraz więcej katolików zwraca uwagę na ten problem. W książce „Gott, Aids, Afrika” (Bóg, Aids, Afryka) Hippler, długoletni przywódca niemieckiej gminy w Kapsztadzie pisał o strasznym konflikcie sumienia i wynikającym z tego zagrożeniem życia katolików w Afryce Południowej.

W książce „Das möge Gott verhüten” („Temu mógłby Bóg zapobiec”) była zakonnica Majella Lanzen także opisała konflikt między nauką Kościoła i skutecznym zwalczaniem AIDS. Opisuje swoje 33 lata pracy w Afryce, pomoc chorym na AIDS, cholerę, malarię. Zamiast pochwały nazwano ją „zakonnicą od prezerwatyw”, bo wbrew nauce Kościoła rozdawała swoim podopiecznym środki antykoncepcyjne i prezerwatywy.

Zbrodnia przeciw ludzkości

Watykan nie wyciągnął żądnych wniosków ani z tych relacji naocznych świadków, ani z przedłożonego mu raportu ekspertów, który zalecał rewizję zagrażającej życiu seksualnej nauki Kościoła.

Słowa papieża w rozmowie z dziennikarzem Peterem Seewaldem, że jest wyobrażalne użycie prezerwatywy przez prostytuującego się mężczyznę, odczytano jako nadzieję. Ale na krótko. W depeszy agencji DPA z 22.12.2010 napisano: „Kościół stwierdza jednoznacznie – prezerwatywy są dla katolików zabronione. Kongregacja Nauki Wiary w Rzymie sprecyzowała stanowisko Kościoła Katolickiego w sprawie prezerwatyw. Interpretowanie jakichkolwiek wypowiedzi papieża, jako przyzwolenie na środki antykoncepcyjne jest błędem…”

Takie myślenie jest pomocnictwem śmierci.

Odpowiedzialność karna dr. Ratzingera

Obwiniony, co prawda nie wprowadził zakazu stosowania środków antykoncepcyjnych, ale jako papież jest za to odpowiedzialny, że zakaz ten nadal obowiązuje, chociaż mógłby go anulować. Przez to, że tego nie czyni, przez zaniechanie, jest odpowiedzialny za to, że katolicy w rejonach zagrożonych AIDS, ze strachu przez karą za grzechy, rezygnują z użycia prezerwatyw. Kościelny system przymusu i wynikająca z niego groźba kary piekła za ciężkie grzechy, w tym przypadku niesie skutki śmiertelne w setkach tysięcy, albo i milionach przypadków.

Moralne wątpliwości papieża w sprawie uchylenia zakazu prezerwatyw nie są żadnym usprawiedliwieniem faktu, że taki zakaz sprowadza ryzyko zakażenia lub śmierć niezliczonej liczby ludzi i cierpienie niezliczonej ilości osieroconych dzieci.

Ratowanie życia ludzkiego jest w tym przypadku ważniejsze i nieodzowne z punktu wiedzenia praw człowieka i ma pierwszeństwo nad łamiącą prawa człowieka nauką Kościoła.

Protektorat nad przestępstwami seksualnymi kleru

Istnieje ponadto alarmujące podejrzenie, że dr Joseph Ratzinger jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary i jako papież notorycznie do tej pory tuszuje seksualne wykorzystywanie dzieci i młodzieży. Sprawcy są chronieni i przez to dochodzi do dalszych czynów przemocy seksualnej wobec młodzieży, Art.7 Ustęp.1g Statutu MTK.

Ogólnoświatowe przestępstwa seksualne księży

Jest już powszechnie wiadomo, że w ostatnich kilkunastu latach dziesiątki tysięcy dzieci i młodzieży na całym świecie było wykorzystywane seksualnie przez księży katolickich.

Podane tu przykłady ograniczają się tylko do najbardziej dotkniętych tym problemem krajów oraz do kilku przypadków tuszowania spraw przez Kościół. Głównym źródłem tej wiedzy jest wykonane przez Geoffreya Robertsona zestawienie: THE CASE OF THE POPE, 2010 (załącznik) oraz doniesienia niemieckich i brytyjskich mediów. Powołano się też na stronę internetową gottes-suche.de i zamieszczone na niej opracowanie „Sexuelle Gewalt in der katholischen Kirche in den Jahren 1993 bis 2011” („Przemoc seksualna w Kościele Katolickim w latach 1993 …2011”)

Stany Zjednoczone

Korzystając z ww. źródeł adwokaci opisują konkretne przykłady w różnych amerykańskich diecezjach. Kiedy w 2002 roku dziennik Boston Globe udowodnił przypadki 130 przestępstw seksualnych tamtejszych księży, odpowiedzialnego za ten rejon kardynała Bernarda Law przeniesiono do Watykanu na ważne stanowisko, a jego była diecezja wypłaciła 100 mln USD odszkodowań. Diecezja w Los Angeles wypłaciła 660 mln. Diecezja w Portland 75 mln, a jej ówczesny szef, kardynał Levada jest następcą papieża jako prefekt watykańskiej kongregacji Nauki Wiary.

Są ujawnione przypadki seksualnego molestowania dzieci omal we wszystkich stanach USA. Kiedy już nie dało się przenosić sprawców tych przestępstw między parafiami lub diecezjami, wymyślono, żeby wysyłać ich do innych krajów. Zamiast do więzienia. Ostatnie badania wykazały, że tacy księża krążyli między USA, Irlandią, Rzymem, Meksykiem i Afryką.

Według raportu John Jay College of Criminal Justice, New York, 10 667 poszkodowanych złożyło wiarygodne oskarżenia przeciwko 4 392 księży. Kardynał Ratzinger określił w roku 2002 liczbę księży sprawców na 1% podczas, gdy faktycznie było ich 4,3%. Najgorszym przypadkiem był ksiądz Lawrence Murphy, który w ciągu 20 lat wykorzystał seksualnie 200 głuchoniemych w Wisconsin.

Irlandia

Kiedy papież Jan Paweł II usiłował przedstawić seksualne wykorzystywanie dzieci jako specyficznie amerykański przypadek, w roku 2001 powołano komisję pod przewodnictwem Seana Ryana, sędziego Sądu Najwyższego, która wypracowała zasady odszkodowań dla ofiar.

Następna komisja z roku 2009 pod przewodnictwem tego samego sędziego określiła wykorzystywanie seksualne w Kościele Katolickim, jako „endemiczne”. Świadkowie donosili, że poczucie wstydu, przewaga sprawców, kultura milczenia, izolacja i strach przed karami cielesnymi, powstrzymywały ich przed ujawnieniem przestępstwa. W raporcie napisano, że

„Nie jest możliwe określenie pełnego rozmiaru przestępstw seksualnych, których dokonano w szkołach dla chłopców. Przypadki takie rozpatrywano pod kątem szkód, jakie ich ujawnienie przyniosłoby instytucji i kongregacji. Efektem takiej polityki była ochrona sprawców…”

W listopadzie 2009 opublikowano raport komisji pod przewodnictwem sędzi Yvonne Murphy o sytuacji w diecezji dublińskiej. Badaniem objęto okres 1975-2004. Zidentyfikowano 14500 ofiar. W konkluzji raportu napisano: „Komisja nie ma wątpliwości, że seksualne wykorzystywanie dzieci w diecezji dublińskiej i w innych instytucjach kościelnych było zatajane (…) Struktury i reguły Kościoła katolickiego ułatwiały takie zatajanie. Instytucje państwa nie dopilnowały, aby prawo obowiązywało jednakowo wszystkich ludzi i pozwoliły instytucjom kościelnym pozostać poza wymiarem prawa (…) Dobro dzieci, które powinno było mieć najwyższy priorytet, w ostatnich czasach nawet nie wzięto pod uwagę. Chodziło głównie o uniknięcie skandalu i ochronę dobrego imienia, opinii i majątku Instytucji i księży (…) Państwo jest za to odpowiedzialne, żeby tego rodzaju instytucjonalny immunitet nigdy więcej nie był udzielany…”

Niemcy

Także w Niemczech mur milczenia wokół wykorzystywania dzieci w instytucjach kościelnych był latami nieprzenikalny. Dopiero w roku 2010 zaczął mówić dyrektor jezuickiego Canisius-Collegs, któremu udowodniono liczne przypadki z lat 70-tych i 80-tych. Dochodzenie wykazało, że 50 księży przez wiele lat wykorzystało ponad 200 uczniów tej szkoły. Wkrótce po tym ujawniono dalsze przypadki z wielu niemieckich diecezji. W Bawarii ustalono 280 sprawców, którzy od roku 1945 popełniali przestępstwa seksualne przeciw dzieciom. Wyszło na jaw, że w diecezjach monachijskiej i we Freislingu systematycznie tuszowano takie przypadki.

Przynajmniej w jednym przypadku był za to odpowiedzialny ówczesny kardynał monachijski Joseph Ratzinger. Kiedy ksiądz pedofil w roku 1979 został przeniesiony z Essen do Monachium, nie powiadomiono o tym policji, a ksiądz znowu odprawiał msze. Kiedy znowu popełnił przestępstwo seksualne i stanął przed sądem, okazało się, że diecezja zniszczyła część jego akt, a pozostałe były bardzo niekompletne. „Süddeutsche Zeitung” pisało przy tej okazji: „Wszystko jedno, czy monachijskim kardynałem był Döpfner, Ratzinger, czy Wetter, ofiar przemocy seksualnej w tamtych czasach nikt nie słuchał. Za to sprawcy znajdowali ochronę, która balansowała na granicy prawa”.

Największy skandal w Kanadzie wybuchł, kiedy ujawniono fizyczną i duchową przemoc nad dziećmi w prowadzonym przez Kościół internacie dla dzieci indiańskich. Kościół wypłacił 80 mln, a państwo kanadyjskie 2,2 miliarda dolarów odszkodowań. Papież przeprosił za ten przypadek, ale podejrzewano, że Kościół niezbyt chętnie współpracował z rządową komisją śledczą. Adwokaci opisali także przypadki z Australii i Afryki.

Prominentni sprawcy

W międzyczasie coraz więcej wiadomo, że przestępstwa seksualne nie ograniczają się tylko do prostych księży, lecz sięgają największych dostojników Kościoła. Skandale seksualne wokół biskupów i arcybiskupów dają wgląd w nieobyczajność kleru katolickiego. I tak biskup belgijskiego Brügge musiał ustąpić z urzędu, kiedy wyszło na jaw, że latami wykorzystywał seksualnie swojego bratanka. Norweski arcybiskup Mueller wykorzystywał swojego ministranta.

Najpaskudniejszym jest przypadek byłego austriackiego kardynała Hansa-Hermanna Groera, który jako nauczyciel religii w początkach swojej kariery wykorzystał seksualnie prawdopodobnie aż 2000 chłopców. Nigdy nie poniósł za to kary. Papież Jan Paweł II pozwolił mu spokojnie osiąść w klasztorze. Niektórym jego ofiarom wypłacono odszkodowanie i zmuszono do milczenia. Papież Jan Paweł II i kardynał Ratzinger, wtedy prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wiedzieli o przestępstwie seksualnym polskiego biskupa Juliusza Paetza, lecz nie zlecili mu podania się do dymisji.

Najgłośniejszy przypadek seksualnego wykorzystania dzieci w Ameryce Łacińskiej dotyczy przyjaciela Jana Pawła II, Padre Marcial Maciel Degollado. W roku 2004 papież osobiście dziękował mu za 60 lat „kapłaństwa wypełnionego łaską Ducha Świętego”. Maciel założył w Meksyku zakon Legionistów Chrystusa, blisko współpracujący z Opus Dei. „Frankfurter Rundschau” napisał o nim 16/17.10.2010: „Gdyby w Kościele była lista największych grzeszników, to Meciel stałby na jej czele”. Gazeta zarzucała mu, że nadużywał narkotyków, miał dwoje dzieci oraz wykorzystał seksualnie może 20-100 dzieci, także swoje własne. Zarzuty wobec Meciela były od dziesiątków lat znane Watykanowi, bo już w latach 70-tych jedna z jego ofiar opisała swoje cierpienia i wraz z zeznaniami innych wysłała list do Watykanu. W roku 1997 ośmiu meksykańskich seminarzystów ośmieliło się poinformować opinię publiczną o swoich przypadkach. Dopiero w roku 2006 Watykan zalecił Macielowi „wycofać się i oddać modlitwom i pokucie”. Maciel umarł w spokoju w USA w roku 2008 w wieku 87 lat.

Strategia tuszowania

Przed wyborem na papieża w roku 2005 dr Joseph Ratzinger był od roku 1981 prefektem Kongregacji Nauki Wiary. Jednym z jej wydziałów jest „Wydział dyscypliny”, zajmujący się występkami przeciw moralności. Rozpatrywanie takich występków było opisane w tajnej instrukcji papieża „Crimen sollicitationis” z roku 1962. Instrukcja ta nt. występków obyczajowych księży zobowiązuje każdego sprawcę, każdą ofiarę i każdego świadka do absolutnego milczenia pod groźbą ekskomuniki.

30.4.2001 papież Jan Paweł II anulował tę instrukcję. Poinformował o tym w liście De delictis gravioribus do biskupów ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kardynał Ratzinger. Napisano w nim, że „Czyny karalne przeciwko obyczajności, a mianowicie popełnione przez kler przeciwko 6. przykazaniu z osobą niepełnoletnią podlegają wyłącznie Kongregacji Nauki Wiary, jako sądowi apostolskiemu”. Instrukcja zobowiązuje hierarchów do przeprowadzenia wstępnego dochodzenia przez sąd biskupi, a następnie niezwłocznego wysłania akt sprawy do Kongregacji… takie procesy podlegają papieskiemu zachowaniu tajemnicy”.

Praktyka tuszowania

Z przywołanej instrukcji wynika, że przewodniczący Kongregacji Nauki Wiary był informowany o wszystkich takich czynach księży katolickich na całym świecie. Wiedział też o dochodzeniach i postępowaniach sądów biskupich. Wiedział, że z zasady nie informowano policji. Nawet za najgorsze przestępstwa seksualne maksymalną karą mogła być ekskomunika i zwolnienie ze służby. Wiedział też, że takie kary były absolutnym wyjątkiem, księża wracali do pracy i często popełniali kolejne przestępstwa. Oczywiście musiał też wiedzieć o państwowych komisjach (np. w Dublinie i Massachusetts) badających przestępstwa seksualne jego księży, oraz o tym, że strona kościelna utrudniała pracę takich komisji.

Utrzymywanie w tajemnicy było najważniejszym przykazaniem, o czym napisano w liście kardynała Ratzingera do biskupów z 2001 roku. Jaskrawym tego przykładem było zdarzenie, które dopiero teraz wyszło na jaw. 8.9.2001 Watykan gratulował francuskiemu biskupowi Pierre Pican z Bayeux za szczególny czyn. Chociaż wedle francuskiego prawa był on zobowiązany powiadamiać policję o przestępstwach seksualnych swoich księży, nie uczynił tego, a chodziło o szczególnie ciężki przypadek. Ksiądz René Bissey wielokrotnie gwałcił jednego chłopca a dziesięciu innych molestował. Księdza skazano na 18 lat więzienia, a biskupa, za niedopełnienie obowiązku zawiadomienia o przestępstwie, na trzy miesiące w zawieszeniu. W liście gratulacyjnym z Watykanu do Picana napisano: „Postąpił ks. biskup właściwie. Cieszę się z takiego kolegi w Episkopacie, który na oczach biskupów i historii wolał iść do więzienia, niż zadenuncjować swojego syna i kapłana”.

Identycznie zachowywał się Watykan także w innych przypadkach.

Kiedy konferencja amerykańskiego episkopatu, wobec fali przestępstw seksualnych swoich księży chciała zaostrzyć kurs, zawiadamiać policję i usuwać księży ze służby, z Watykanu przyszło stanowcze nie.

Zastępca Ratzingera w Kongregacji Nauki Wiary, sekretarz stanu, kardynał Bertone oświadczył w roku 2002: „Moim zdaniem żądanie, aby zobowiązać biskupa do kontaktu z policją w sprawie przestępstwa pedofilskiego księży, jest nieuzasadnione. Oczywiście cywilne społeczeństwo ma prawo chronić swoich obywateli, ale musi być także respektowana tajemnica zawodowa księży (…) Jeśli ksiądz nie może zaufać swojemu biskupowi, bo musi się bać, że ten go zadenuncjuje, to nie będzie już wolności sumienia”.

Można powiedzieć, że w latach 1981-2005 Joseph Ratzinger jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a następnie jako papież kierował ogólnoświatowym systemem tuszowania, który kościelnych gwałcicieli dzieci wyjmował spod ścigania przez państwowe sądy i jedynie stosował prawo kanoniczne, które żadnemu z nich nie zrobiło krzywdy. Przestępcy seksualni pozostawali na urzędach i mieli możliwość popełniania kolejnych przestępstw, co też czynili.

Jednak dr Ratzinger nie zadowalał się tuszowaniem przestępstw. Kiedy dochodziło do kar wewnątrzkościelnych, często działał na rzecz krzywdzicieli dzieci, zatrzymywał biegnące postępowania, unieważniał decyzje skazujące, albo w innych sposób działał na rzecz sprawców. Przykładem jest ksiądz Lawrence Murphy z Wisconsin, który w latach 1950 do 1974 molestował setki głuchoniemych dzieci. Kiedy w roku 1996 jego przestępstwa wyszły na jaw, arcybiskup Milwaukee napisał do kardynała Ratizngera list z prośbą o radę w tej sprawie. Nie dostał odpowiedzi, ani na ten list, ani na następny. Wszczęto potem, co prawda wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, które zostało zatrzymane. Sprawca osobiście dziękował kardynałowi Ratzingerowi za „przyjacielskie wsparcie”. Murphemu nic się nie stało.

Adwokaci przytoczyli wiele innych przykładów podobnego postępowania dr Ratzingera w sprawach przestępstw seksualnych księży i w konkluzji stwierdzili, że jest to tylko czubek kolosalnej góry lodowej, składającej się z tuszowania przestępstw księży, działania na korzyść przestępców, ze szkodą dla ich ofiar. Za Robertsonem z „The New York Times” prawnicy wymieniają niegodziwości, które miały miejsce za panowania Josepha Raztingera, arcybiskupa Monachium, prefekta Kongregacji nauki wiary, a obecnie papieża.

a) Dziesiątki tysięcy, a może nawet setki tysięcy dzieci i nastolatków, głównie chłopców, było molestowanych seksualnie przez kler. Większość z nich doznała ciężkich i długotrwałych szkód psychicznych.

b) Tysiące duchownych, o których wiadomo, że są winni ciężkich przestępstw, które jako pedofile mogli popełnić ponownie, nie usuwano z urzędów. Przenoszone ich do innych parafii lub krajów. Byli chronieni przed zidentyfikowaniem i karą – groziło za to więzienie – i zgodnie z regułami prawa kanonicznego mieli zagwarantowane rozgrzeszenie zarówno na tym, jak i na tamtym świecie.

c) Stolica Apostolska, pseudopaństwo, ustanowiła w zaprzyjaźnionych państwach obcy im system prawny. Z zachowaniem największej tajemnicy przestępcy seksualni byli traktowani w sposób niezgodny z prawem państwa, na terenie którego operował Watykan. W niektórych przypadkach w całkowitej z nim sprzeczności, co prowadziło do ukrywania przed państwowymi organami ścigania materiałów dowodzących winy przestępcy.

Nie widać końca

Nic się nie zmieniło po ogłoszeniu w czerwcu 2010 watykańskiego rozporządzenia o ciężkich występkach Normae de gravioribus delictis. Chociaż reguły zmieniono w niektórych punktach, ale w duchu dotychczasowej praktyki. Utrzymano nakaz milczenia. Nie ma obowiązku powiadamiania policji o przestępstwach. Rzecznik Watykanu poinformował, co prawda, że dyskutowano z władzami państwowymi o współpracy, ale nie znalazło to odbicia w nowych zasadach, bo są one częścią Kodeksu Karnego Prawa Kanonicznego, które jest całkowicie odrębne od prawa państwowego.

Zatem wszystko pozostaje po staremu. Przestępcom seksualnym z zasady grozi tylko postępowanie zgodne z prawem kanonicznym. Molestowanie dzieci zaliczono do tej samej kategorii, co znieważenie hostii, naruszenie tajemnicy spowiedzi, czy niedozwolone celebrowanie mszy. Ksiądz, który przyznał się do takiego przestępstwa i zobowiązał prowadzić życie w modlitwie i pokorze, może być odsunięty lub ograniczony w urzędzie, albo wydalony ze stanu kapłańskiego. Jak jednak pokazano na przykładach, decyzje o usunięciu bywają anulowane i księża przestępcy wracają na urzędy.

Zbrodnia przeciw ludzkości

Zgodnie z Art.7 Ust. 1g Statutu MTK zbrodnią przeciw ludzkości są m.in. „Gwałty, niewolnictwo seksualne oraz każda inna forma seksualnej przemocy o porównywalnej ciężkości, przy założeniu, że zostały popełnione w ramach rozległego, systematycznego ataku na ludność cywilną i przy świadomości takiego ataku”.

W końcowej części dokumentu adwokaci punkt po punkcie udowadniają, że przestępstwa seksualne kleru i postępowanie Kościoła i jego najwyższej władzy z papieżem na czele wyczerpują znamiona zbrodni przeciwko ludzkości.

W podsumowaniu swojego doniesienia o popełnieniu przestępstwa adwokaci napisali:

Wejście w życie Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego w dniu 1.7.2002 rozpoczęło przełom kulturowy. Czas, w którym motywowane politycznie i światopoglądowo masowe zbrodnie były bezkarne, się skończył.

Przedkładane doniesienie wykazało, że system przymusu, kierowanego przez obwinionego Kościoła rzymskokatolickiego i wynikające z niego budzące strach groźby wiecznych mąk piekielnych wyczerpują znamiona zbrodni przeciwko ludzkości. Groźby te wpędzają wiele ludzi w chorobliwą psychiczną i umysłową zależność i pozbawiają ich możliwości decydowania we własnym sumieniu w ramach ich osobistej egzystencjalnej przestrzeni życiowej.

Wykazano także, że obwiniony ponosi odpowiedzialność karną za śmierć setek tysięcy, a może milionów ludzi chorych na AIDS, ponieważ wobec panującej zarazy utrzymuje kościelny zakaz stosowania środków ochronnych przeciwko AIDS.

Wykazano wreszcie, że obwiniony ponosi odpowiedzialność karną za przestępstwa seksualne księży katolickich, które są w ostatnich dziesięcioleciach coraz częstsze. Obwiniony przedstawia się publicznie jako bogobojny przywódca Kościoła, który usprawiedliwia się przed ofiarami i chce zapobiec dalszym przestępstwom. W rzeczywistości jednak działa jako wyrachowany obrońca światowego systemu ich tuszowania. Można sądzić, że system ten, dzięki wewnątrzkościelnym środkom przymusu, nadal działa bez ograniczeń i umożliwia popełnianie dalszych przestępstw na całym świecie. Sądy we wszystkich krajach są obchodzone i przestępcy pozostają bezkarni. Kolejnym tysiącom dzieci jest zadawane cierpienie, jeśli miejscowemu sądowi nie uda się temu zapobiec. Joseph Ratzinger jest głównym sprawcą, otoczony rzeszą współsprawców. Nazwiska niektórych z nich tu wymieniono. Nadszedł czas, żeby prokuratorzy Międzynarodowego Trybunału Karnego wszczęli dochodzenie, ujawnili to wszystko, co znane jest tylko fragmentarycznie i postawili przed sądem ojców chrzestnych ogólnoświatowego seksualnego wykorzystywania dzieci.

Przypis:
[1] Cytaty z Biblią wydaną przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, wyd. IX, Warszawa 1982.

Andrzej Wendrychowicz

59 thoughts on “papież BENEDYKT 16 – OFICJALNIE OSKARŻONY PRZED TRYBUNAŁEM W HADZE – jako winien ZBRODNI PRZECIWKO LUDZKOŚC.

  1. Trzeba z tym wreszcie skończyć i zmusić kościół katolicki do zrzeczenia się celibatu. Winni zaś tego rodzaju zbrodni, szczególnie wobec dzieci, powinni zostać surowo ukarani, bez wzędu na to czy oskarżony jest księdzem, czy też nie.

  2. Jkbyscie chcieli wiedziec to zasady ktorymi kieruje sie Bog sa w kazdym panstwie (zaznaczam w KAZDYM PANSTWIE na ziemi) czyli : nie zabijaj, nie kradnij itp. pod postacia prawa karnego, ktory do tychze przykazan sie pieknie stosuje; tak wiec jak mamy sie wpierw czegos pozbyc to pozpadzmy sie tych nakazow XD XD XD no co ? robta co chceta, czy nie o to autorowi chodzi XD; potrzeba nam anarchi, tego nam potrzeba!!! p……… sie facetow, ktorzy adoptuja dzieci, mordowania dzieci poprzez aborcje, stosowania prezerwatyw( a potem narzekaja ze nie ma na nas kto robic…).Problem AIDS w Afryce nie jest problemem prezerwatyw- tylko ktos kto nie ma pojecia co sie tam dzieje i DLACZEGO tak mysli….

  3. każdy ma wybór i nikt nikogo w kościele nie trzyma. co innego scientolodzy tam jak wejdziesz to już nie wyjdziesz. Nie rozumiem więc problemu? Może by ktoś żydów oskarżył o wymordowanie wielu narodów w czasach starożytnych kiedy budowali swoje państwo? albo może egipcjan za zniewalanie żydów? a może ukarzmy niemcy za to ze, zafundowali nam 2 wojne światową i wcześniej jeszcze krzyżaków? WIĘKSZEJ GŁUPOTY NIZ TEMAT TEGO FORUM TUTAJ NIE WIDZIAŁEM.

      1. jest takie przysłowie, uderz w stół a nozyce się odezwą……
        jak widać „kogoś” bardzo boli upublicznianie pedofilii w KK !!!

  4. Ludzie to kr….y we wszystko i wszystkich uwierzą ,jak w świętobliwego Mariana spod krzaka i świętych z obrazkowego atramentowego wizerunku,a na chleb mówią beb,bo tego naucza ten system kłamstwa i manipulacji.Tak jak wszystko w tym beznadziejnym zakłamanym świecie, w którym prawda nie istnieje a w co ludzie wierzą to kłamstwo i obłuda która będzię kontynłowana.aż do końca tego świata…………….

  5. Z kim współpracuje ten dziadzia stary i głupi co myśli o zbawieniu swoim,i lubi być aktorem grającym świętego.Niema świętych święci są bez grzechu…..

  6. OK, jeśli któryś policjant okaże się być pedofilem lub innego typu bandytą, wówczas należy zlikwidować całą policję na świecie. Skoro niektórzy lekarze to nieuki, łapówkarze a nawet mordercy, to powinno się zlikwidować wszystkie przychodnie oraz szpitale?

    1. to jest luka w rozumowaniu, ktora maja zbuntowani. oni kieruja sie nienawiscia podawana im zreszta codziennie na talerzu przez zlego. nikt ze zbuntowanych nie drze prawa jazdy i nie pali swojego samochodu na znak protestu przeciwko policjantom – chamom, policjantom – dziwkarzom, policjantom – lapownikom.
      wszyscy dobrze wiedza, ze kazdy kierowca przekracza codziennie przepisy ruchu drogowego, ale nikt nie chce likwidacji nawet zdania z kodeksu drogowego. nikt nie chce zmian w kodeksie drogowym poniewaz „nie przystaje on do wspolczesnego czlowieka”. nikt nie jest za tym, zeby kodeks drogowy zmienial sie co miesiac, co rok, czy nawet co 10 lat z przyczyn kulturowych. nikt nie chce dopuszczenia w prawie mozliwosci prowadzenia po alkoholu, ale bardzo wielu robi tak i robic bedzie.
      nikt nie poddaje pod glosowanie, ktora strona jezdni nalezy jezdzic, nikt nie daje wolnego wyboru co do pierwszenstwa w ruchu , czy interpretacji swiatel drogowych. nikt nie protestuje przeciwko drastycznie wysokim mandatom. wszyscy potulnie ufaja statystykom i wiedza, ze wina za wykroczenie lub przestepstwo zawsze lezy po stronie kierowcy.
      nikt nie protestuje przeciwko ograniczeniu wolnosci osobistej przy ograniczeniu predkosci, zapinaniu pasow, zakazowi rozmawiania przez komorke.
      prawda jest taka, ze kodeks drogowy nie istnieje sam dla siebie, zostal ustanowiony arbitralnie i sluzy bezpiecznemu dotarciu KAZDEGO czlowieka z punktu A do punktu B, jedni robia to lepiej inni gorzej i nikt tez nie jest za odbieraniem prawa jazdy kobietom, starszym ludziom, czy mlodziezy, ktora powoduje procentowo najwiecej wypadkow.
      Prawo ustalone przez Najwyzszego sluzy dotarciu KAZDEGO czlowieka z punktu zero do punktu Wszystko i temu ono sluzy.
      z trudnych do okreslenia powodow niektorzy ludzie krzycza, ze ich zyciowym celem jest uderzyc ukochanym samochodem w najblizsze drzewo, a probe wytlumaczenia szkodliwosci tego kroku traktuja, jako atak na wolnosc i szerzenie ciemnoty.
      kazdy dorosly sam wyznacza sobie granice wolnosci. dla jednych sa to najbardziej wymagajace zasady – katolika (niezmienne od 2000 lat), dla drugiego czlowieka beda to zasady humanizmu – dobra drugiego czlowieka (zmienne, stale ograniczane), a dla trzeciego bedzie to nieskonczona granica wlasnych pozadan.

  7. Mizia – co się dziwisz Benkowi. Przecież on prosił Henry Kissinera o to, aby był jego doradcą w sprawach międzynarodowych. Zbrodniarz globalista doradcą papieża.
    http://translate.google.pl/#en|pl|

    Popatrz na mowę miłości poprzedników Benka.
    Oto klątwa rzucona na króla włoskiego przez Piusa IX za to, że jahwistom z Watykanu odbierał majątki przywłaszczone sobie przez KK m.in sfabrykowaną donacją Konstantyna.
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,455
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Donacja_Konstantyna

    Mocą Najwyższego Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, mocą Świętych kanonów, Niepokalanej Dziewicy Marii, Matki i piastunki Zbawiciela, mocą potęg niebieskich, Aniołów, Archaniołów, Tronów, Cherubinów i Serafinów, mocą wszystkich świętych patriarchów i proroków, apostołów i ewangelistów, mocą świętych Młodzianków, śpiewających przed barankiem pieśń nieustanną, mocą świętych męczenników i wyznawców, świętych panien i wszystkich wybranych bożych, ekskomunikujemy, przeklinamy i wyłączamy go (króla Włoch, J. K.) z świętego kościoła Boga najwyższego, ażeby był męczony strasznymi mękami wraz z Dadanem i Abironem i z tymi, którzy mówią do Pana Boga: „Odstąp od nas, nie chcemy żadnej z dróg Twoich!”. A tak jak ogień jest tłumiony przez wodę, tak światło jego niech zgaśnie na wieki. Niech Ojciec, Syn i Duch Święty przeklnie go. Niech będzie potępiony gdziekolwiek się znajdzie: w domu, lub na polu, na wzgórzu, lub w dolinie, w wodzie, lub w powietrzu. Niech Maria Panna, święty Michał, św. Jan, święci Piotr i Paweł przeklną go.
    Niech będzie przeklęty jako żyjący i jako umierający, jako jedzący i jako pijący, jako łaknący i jako pragnący, jako śpiący i jako drzemiący, jako czuwający i jako odpoczywający, jako stojący i jako siedzący, jako chodzący i jako siedzący i jako broczący we krwi. Niech będzie przeklęty w mózgu swoim. Niech będzie przeklęty we wszystkich swoich zdolnościach. Niech będzie przeklęty we włosach swoich. Niech będzie przeklęty w koronie na głowie swojej. Niech będzie przeklęty w skroniach swoich, w czole swoim, w uszach swoich, w brwiach swoich, w szczękach swoich, w siekaczach i zębach trzonowych swoich, w ustach i w gardle swoim, w barkach i napiąstkach swoich, w ramionach, i w rękach i w palcach swoich. Niech będzie potępiony w ustach, w swojej piersi, w swoim sercu i we wszystkich wnętrznościach swoich. Niech będzie potępiony w udach, biodrach, w kolanach swoich. Niech będzie potępiony w goleniach, w stopach i w palcach swoich. Niech będzie przeklęty we wszystkich połączeniach ciała swojego, od wierzchu głowy, aż do spodu stóp. Niech nie zostanie szelest po nim.
    Niech Syn żyjącego Boga, ze wszystką chwałą majestatu swego przeklnie go. Niech niebiosa, ze wszystką mocą, jaka się w nich porusza, powstaną przeciw niemu, przeklną go i potępią go. Tak niech się stanie. Amen.”

  8. Czy ktoś mógłby mi wydrukowac ten tekst, ale na szorstkim papierze, żebym mógł się nim podetrzeć. Przecież kościół katolicki zabrania stosunków przed i poza małżeńskich – a to jest najlepszy środek przeciwko HIV. A z tą pedofilią to jest tak, że wszedzie znajdą się jednostki patologiczne i wśród szewców i kominiarzy – i w tym wypadku jest to promil promila dobrych księży na świecie, a ofiarom wypłaca się przecież wielomilonowe odszkodoawnia więc w czym rzecz – co, trzeba te czarne owce spalić na rynku przed katedrą. Do innych zarzutów nawet się nie odniosę, bo są po prostu bełkotem wyimków z różnych pism kościoła.

    1. Napisałeś „A z tą pedofilią to jest tak, że wszedzie znajdą się jednostki patologiczne i wśród szewców i kominiarzy – i w tym wypadku jest to promil promila dobrych księży na świecie” wytłumaczę Ci o co chodzi.
      Problem polega na tym,że stereotypowo możesz postrzegać szewców jako klnących pijaków, kominiarzy jako osoby ubrudzone, na widok których należy złapać się za guzik.
      Idąc tym tokiem myślenia księży lud postrzega jako dobrych/nieskazitelnych ludzi- niezdolnych do czynienia zła/ takich z którymi dzieci bez obaw można zostawić ,mających kontakt z jahwe czy jak od jakiegoś czasu się go nazywa adonai.

      Matki/ojcowie posyłają swoje małe dzieci w ich towarzystwo bez obaw -czy to na nauki,czy na skole , czy na służbę bogu przy ich pomocy jako ministrantów. Jako,że księża są postrzegani jako osoby będące blisko boga i prawe, które wyrzekły się współżycia (celibat) wymaga się od nich więcej niż od dziwaka spod sklepu z zabawkami, żula czy innych typów „spod ciemnej gwiazdy”.
      Księża są darzeni ogromnym zaufaniem,zdecydowanie większym w pewnych (wielu) gronach niż nauczyciele. Fakt,że oni -księża ci prawie bezgrzeszni pośrednicy między bogiem a ludźmi ,ci dobrzy pomagający ludziom/ rozgrzeszający /modlący się nad grobem i decydujący o pokucie okazują się nagle pedofilami jest dla ludzi szokiem, czymś z czym nie można się pogodzić ..nawet jeśli chamem gwałcącym dzieci okazał się jedynie „jeden na stu”.
      Do tej części „a ofiarom wypłaca się przecież wielomilonowe odszkodoawnia” nie ustosunkuję się ,napiszę jedynie że chyba niewiele czytasz ,niewiele znasz tragedii ludzkich ,niewiele przeżyłeś…

      1. Bezgrzeszny był tylko Jezus jak pisze w liście do Koryntian św.Paweł. A wszyscy inni są tylko zwykłymi ludźmi, którzy mają swoje ciemne strony jak wszyscy inni. I jak sie trafi taki pedofil to odium spada na cały kościół – bo zło jest atrakcyjne i wszyscy się nim bardzo ekscytują – tak jak w grach komputerowych. A dlaczego nikt nie pisze o tych świętych księżach, którzy pracują w tragicznych warunkach na misjach i w ogóle o wszystkich tych którzy niosą posługę pasterską, bo z samej definicji ksieża służą swojemu ludowi. A że czasem zdarzy sie wilk w owczej skórze to niestety wynika z ułomności natury ludzkiej, a nie instytucji kościoła – i dlaczego chcieć od razu likiwdacji całego kościoła i podawać archipasterza do sądu. Pzecież on nie może wszystkich trzymać za rączkę, bo duchem świętym to on nie jest.

        1. Problem w tym,że (nie mam czasu na weryfikację czy jedynie św.Paweł tak napisał {jeśli jesteś na bieżąco to już wiesz,że to i tak nie on ale 2 pokolenia po nim} lud podkreślam zapewne nie ja i nie Ty ale lud postrzega kler tak a nie inaczej. Gdy na jaw wyszło ,że pewne fabryki korzystają z usług dzieci nikt nie szkalował konkretnego producenta lecz produkcję z Chin. Tu jest podobnie….pytasz dlaczego benka….ktoś jest „przedstawicielem” ,jeśli w przeszłości apple popełniał błąd szło na ś.p. jobbsa ,jeśli ms na bila ,tak to działa i mnie to nie dziwi. Z tego co mi wiadomo kler się kryje
          ‚jak rodzina” ,ksiądz okazał się być pedofilem -> delegacja 400 km od wioski,w której to wyszło…Trudno ścigać winowajców lepiej ścigać ……? walczących z prawem/obchodzących je ? Jeśli zaś chodzi o księży na misjach są portale temu poświęcone i jak udało mi się dojrzeć zwalczające wszelką krytykę (jako niezgodną z dogmatami:/). Ten blog nie służy wychwalaniu dobrego dnia tuska/innych-tu też kleru – pokazuje rzeczywistość , o której z ambony/mównicy sejmowej nie usłyszysz!
          ps:polecam Dariusza Kwietnia +caritas…
          oraz..przemyślenia własne…mam nadzieję,że jest Ci to dane…

          1. Ocho! – jak nie mamy argumentów to piszemy, że ten blog nie jest dla tych, którzy mają inne zdanie. To jest dziecięce zachowanie.

          2. Nie to nie jest dziecięce zachowanie. Pewne argumenty padły widać nie każdy czyta ze zrozumieniem. Mam odbić piłeczkę i napisać,że jeśli nie potrafisz się ustosunkować rzucasz tekst o dziecięcym zachowaniu zachowując się jak dziecko ?? Szkoda mi na to czasu…

          3. Pewne argumenty zostały przytoczone,wiem że nie każdy potrafi czytać całość i ze zrozumieniem. Nie mam czasu ani chęci na „odbijanie piłeczki” typu „to jest dziecięce zachowanie” ponieważ wypadało by w tej sytuacji napisać,że Twoja nieumiejętność ustosunkowania się Mirku jest „dziecięcym zachowaniem”. Podkreślam,że nie mam na to ani czasu ani ochoty. Żyj w swoim świecie i wszystkiego dobrego oczywiście 🙂

  9. Ta niech pozwą muzułmanów, za miliony kobiet gwałconych przez mężów, pozbawianych własnej godności i wolności; za tysiące fundamentalistów i terrorystów.

    Bo chcemy żyć w świecie bez wzorców moralnych gdzie nawet nie bedzie kolejnych pokolen, bo 2 kobiety mają jednak z tym problem, starsze się zeutanazjuje a przyszłe zaborcjuje….

    1. Po pierwsze gówno wiesz o muzułmanach, to że kobieta nie ma nic do gadania nie znaczy że jest źle traktowana. Islam jest tylko wykorzystywany przez terrorystów aby usprawiedliwić swoje postępowanie co i tak nie ma nic wspólnego z prawdziwym islamem tak jak kiedyś krzyżowcy swoje mordy i grabieże.

  10. Drodzy Panstwo!

    Pomimo wielkiej wyrozumialosci dla Panstwa gniewu odnosnie sposobu zachowania sie Josepha Ratzingera jestem niestety zmuszony prosic Panstwa o to, abyscie zrezygnowali z umieszczenia niniejszej podobizny papieza, w zwiazku z wniesionym przez nas doniesieniem o przestepstwie. Podobizna ta stanowi naruszenie dobr osobistych i dziala szkodliwie na nasze doniesienie o przestepstwie jak i na jego pozytywny wynik.
    Bardzo dziekuje.

    Pozdrawiam sedecznie,
    Christian Saier

    Liebe Damen und Herren,

    bei allem Verständnis für Ihren Ärger über die Verhaltensweise Joseph Ratzingers muss ich Sie leider bitten, auf diese bildliche Darstellung des Papstes im Zusammenhang mit unserer Strafanzeige zu verzichten. Das Bild stellt eine Persönlichkeitsrechtsverletzung dar und wirkt für die Strafanzeige und ihren Erfolg kontraproduktiv. Vielen Dank.

    Mit freundlichen Grüßen
    Christian Sailer

  11. Podobno po kafeteriach NASA krąży plotka, że wszystkie te kosmiczne teleskopy, takie jak np. Hubble wcale nie poszukują planet na których może istnieć życie, lecz wypatrują niewidzialnej Gwiazdy Śmierci, ktora co jakiś czas przelatuje obok Słońca. Tajemnicze ciało niebieskie nosi piękne, kobiece imię Nemesis, jest pięć razy większe niż Jowisz i być może to ona jest przyczyną wyginięcia dinozaurów 65 mln. lat temu. To przez bombardowanie jakie powstaje pod wplywem tej planety cyklicznie ginie kolejna wersja życia na Ziemi. Tak tragiczne zdarzenie ma miejsce mniej więcej co 26 mln. lat. Niektórzy uważają, że Nemesis jest osławioną Planetą X.
    W istnienie Planety X wierzy Stan Deyo, były agent FBI, mający dostęp do wielu najściślej strzeżonych archiwów Ameryki. Współpracował on z Edwardem Tellerem przy rozmaitych tajnych projektach, specjalizując się w projektowaniu latających spodków. Stan Deyo sam nie prowadzi badań astronomicznych, ale zleca je rozmaitym obserwatoriom a także jest na bieżąco w najnowszych publikacjach naukowych z tej dziedziny. W centrum jego uwagi znajdują się obecnie komety, bo to one mogą być wg. niego największym zagrożeniem dla życia na Ziemi. Komety mają paraboliczną, hiperboliczną lub eliptyczną orbitę. Oznacza to, że kometa jest w stanie zbliżyć się bardzo blisko do Słońca by następnie pod bardzo ostrym kątem oddalić się od niego na olbrzymią odległość by znów zawrócić i dokonać kolejnej rundki wokół naszej gwiazdy. Taki cykl może trwać od kilku do nawet kilku tysięcy lat. Stan Deyo jest przekonany, że taka wlaśnie kometa, którą nazywa on Gwiazdą Śmierci, zbliża się właśnie w stronę Ziemi. Astronomowie donoszą, że zauważyli zachwiania w orbitach Neptuna i Urana. Przyczyną z pewnością nie jest Pluton, który jest na to zbyt mały w porównaniu do masy Neptuna czy Jowisza.

    Kometa poruszając się po eliptycznej orbicie zwalnia, gdy oddala się od Słońca. Kiedy jednak w końcu zatoczy swój łuk i znajdzie się w najodleglejszej od Słońca części orbity, znów zaczyna przyspieszać. Ponieważ orbita komety znajduje sie pod kątem do Słońca (24º ) – przecina ona orbity innych planet. Jeśli więc założyć, że pełny cykl komety/Planety X wynosi 3600 lat oznacza to, że pojawi się ona w pobliżu naszego Układu Słonecznego być może za mniej wiecej 3 i pół roku. Planetę X można dostrzec jedynie przez teleskop działający w podczerwieni. Na dodatek nie bardzo wiadomo gdzie jej szukać. Carl Sagan zwykł mówić, że Kosmos to wielka przestrzeń, dlatego astronomowie poszukujący planet takich jak Planeta X poruszają się dosłownie po omacku. Stan Deyo na podstawie własnych badań określił kierunek z którego nadleci Planeta X i dane te zamierza umieścić w serii dokumentów nad którymi teraz pracuje.

    Interesujące jest to, że Stan Deyo poprzez własne kalkulacje matematyczne doszedł do tej samej cyfry coZecharia Sitchin, który po przeczytaniu babilońskich glinianych tabliczek określił czas zatoczenia pełnej orbity przez planetę Nibiru na 3600 lat. Stan Deyo oparl swoje obliczenia na dokonaniach niemieckiego astronomaJohana Bode. Wg. niego średnie odleglości planet w systemie słonecznym są w zależności, którą da się opisać za pomocą reguły arytmetycznej. Jeśli więc hipoteza Bodego znalazłaby uniwersalne zastosowanie we wszechświecie, to na jej podstawie można obliczyć odległości pomiedzy planetami w dowolnym momencie. Regułę tą nazwano Regułą Titiusa-Bodego bo w tym samym czasie na podobny pomysł wpadł także inny naukowiec. Mimo to reguła ta niekoniecznie sprawdza się wobec Neptuna i Plutona. Obie planet są w zupelnie innym miejscu niż teoretycznie być powinny. Wszystko wraca do normy gdy do obliczen dołożyć tzw. puste orbity, któych Deyo naliczył w Układzie Słonecznym conajmniej 6. Dzięki temu udało mu się określić aktualną pozycję Planety X, która doleci do naszego Układu Słoneczego w przedziale czasowym od 3 i pół roku do 10 lat.

    Używając Reguły Bodego można także zauważyc że tak Mars jak i Neptun nie znajdują się na pozycjach na których powinny znajdować się zgodnie z równaniem matematycznym. Być może oznacza to, że orbity tych planet zostały naruszone przez jakiś potężny obiekt, który pojawił się w ich pobliżu. Widać to szczególnie wyrażnie jeśli popatrzeć na dzialanie pola grawitacyjnego w taki sam sposób w jaki obserwuje się substancję płynną. Każdy obiekt obracając się wokół własnej osi tworzy grawitację. Takie pole grawitacyjne ma np. atom obracający sie wokól własnej osi miliony razy na sekundę. Jeśli z tych atomów ułożyć powłokę Ziemi czy innej planety, wówczas grawitacja pochodzi z ogromnej liczby tych atomów. Dodatkowo tworzą się wokól takiego obiektu pierścienie grawitacyjne, które wyglądają jak fale wywołane w wodzie przez wpadający do niej jakiś duży obiekt. Te pierścienie tworzą orbity planet. Niekiedy takie orbity są puste i nie ma na nich żadnej planety.
    Pojawienie się Planety X w naszym Układzie Słonecznym za każdym razem jest przyczyną wielu problemów (oczywiscie jeśli planeta ta rzeczywiscie istnieje). Rosyjski uczony Immanuił Wielikowskij studiując starożytne pisma odkrył, że najprawdopodobniej Wenus zmienila swoją orbitę wtedy, gdy blisko niej pojawilo się jakieś potężne cialo niebieskie. Planeta X mogla być też przyczyną biblijnego potopu, choć z pewnością nie wywolała go w sposób bezpośredni. Grawitacja Ziemi uległa poważnej zmianie. Kiedyś była ona znacznie słabsza niż jest teraz. Podobno to wlaśnie miało bezpośredni wpływ na gigantyczne rozmiary dinozaurów, ktore byly w stanie kontrolować swe olbrzymie ciała. Kiedy grawitacja ziemska raptownie wzrosła (nadal nieznane są przyczyny tego zjawiska) wzrosla także wielkość Ziemi (aż o 25%). Przez to gwałtowne powiększenie się Ziemi jedna wielka Pangea rozpadla się na kontynenty jakie znamy dziś. Przyczyn takiego obrotu rzeczy moglo być bardzo wiele: od uderzenie potężnego meteorytu w rejonie Jukatanu aż po pękanie płyt tektonicznych. takie wuydarzenie z pewnością bylo w stanie wywolać kataklizm o biblijnej skali. Nie ma też zgodności co do tego kiedy taki potop miał naprawdę miejsce, dlatego można opierać się jedynie na przypuszczeniach. Głowny problem w scislym ustaleniu takiej daty tkwi w tłumaczeniu starożytnych tekstow. Ponieważ jezyki jakie użyto do ich napisania są martwe, tak naprawdę trudno je do konca zrozumieć. Widac to najlepiej na przykladzie kalendarza Majów, którego końcową datę przesunięto aż o 100 lat. Choć z drugiej strony być może datę końca majańskiego kalendarza przesunięto celowo po to, aby uniknąć masowej paniki za dwa lata.

    1. Dziekan pożyjemy i obaczymy !!!!! ,ale to co napisałeś ma rence i nogi !!! bo naszym naukowcom zawsze wydaje się wszystko tak dobrze poukładane i jasne jak żarówka 100 Watowa ,ale tak nie jest w rzeczywistości świat jest pełen tajemnic i tak na dobrą sprawę to pozostanie na zawsze ,bo gdybanie kiedy wygineły dinozaury ,to możemy sobie gdybać , po prostu za duży upływ czasu nastąpił zeby dojść do prawdy ,a dopiero dowiemy się prawdy kiedy nastąpi następne wymieranie gatunków na ziemi i kto wie może tym razem to beńdziemy MY !!!!! J.M.H

  12. Czytając książki Richarda Dolana, Timothy Gooda, Richarda Hoaglanda, Petera Levendy czy Josepha Farrella nieoczekiwanie zdajemy sobie sprawę, że oprócz programu kosmicznego, którego kolejne odsłony są szeroko publikowane i omawiane we wszelkiego rodzaju mediach, istnieje jeszcze ukryty program kosmiczny, wykorzystujący technologie o których się nam nie śniło. Istnieje silna ewidencja na to, że coś takiego ma miejsce w chwili obecnej.
    W skrócie oznacza to, że istnieje niewielka grupa ludzi dla których reszta ziemskiej cywilizacji stała się czymś obcym a oni sami widzą dla siebie zupełnie inną misję do spełnienia. Być może – i zdaję sobie sprawę, że zabrzmi to ogromnie niepokojąco – z tym właśnie zjawiskiem związana jest także katastrofa, jaka rozgrywa się obecnie w Fukushimie.
    Ostatnie lata pokazały, że sytuacja na naszej planecie pogarsza się w dramatycznym tempie. W zeszłym roku miał miejsce najpoważniejszy w historii wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. W tym, dla odmiany, mamy katastrofę jeszcze gorszą – bo nuklearną, kilkaset razy bardziej niebezpieczną od tej w Czarnobylu. W cieniu tych nieszczęść rozgrywają się setki mniejszych, ale równie znaczących katastrof, które coraz bardziej wskazują na czyjeś celowe działanie.
    Autorzy, których wymieniłem na początku sugerują, że ci którzy posiedli niezwykłe technologie dające im gigantyczną przewagę nad resztą ludzkości, już tej ludzkości nie potrzebują. Chcą już tylko naszą planetę na własność. Dlatego kolejne katastrofy są częścią planu, znanego także pod nazwą depopulacji.
    Joseph Farrell, o którego pracach wspominałem już na NA wielokrotnie, widzi początek powstania tej światowej elity tuż przed końcem II wojny światowej. Wielka ilość znalezionej na gruzach III Rzeszy dokumentacji wskazuje na ogromny wysiłek niemieckich inżynierów w poszukiwaniu nie tylko nowych technologii ale przede wszystkim nowego środka napędu.
    Wiele tych technologii dawało niezwykły potencjał potrzebny do dalszego rozwoju w oparciu o fizykę, którą Richard Hoagland nazywa fizyką hiperprzestrzenną. Fizyka, której uczą na uniwersytetach jest skonstruowana w ten sposób, aby nie doszło do przełomowych dla Ziemi odkryć w tej dziedzinie. Te odkrycia to np. kontrola grawitacji, która pozwoliłaby stworzyć latające pojazdy, mogące poruszać się nad ziemią z prędkością i precyzją helikoptera, by w jednej chwili przyspieszyć i 2 godziny później znaleźć się na Marsie.
    Ludzie, którzy kontrolują takie technologie, którzy rozwijają je przez ostatnie 60-70 lat (J. Farrell) są w stanie żyć i mieszkać w wybranym środowisku wg. własnych preferencji. Mogą żyć nie tylko w najzimniejszym zakątku Antarktydy, ale także na dowolnej planecie naszego Układu Słonecznego. My natomiast kompletnie nie zdajemy sobie sprawy z ich osiągnięć i możliwości.
    Richard Dolan, wychodząc z tego właśnie założenia, doszedł do wniosku, że jeżeli tacy ludzie byli w stanie tworzyć równoległe technologie i wyprzedzić nimi resztę świata, to ich naturalnym celem jest odłączenie się od reszty cywilizacji. W tym momencie przynależność państwowa, plemienna, rasowa czy religijna nie gra żadnej roli. Oczywiście naturalnym staje się pytanie: jak dalece ludzie ci wyprzedzają nas w swoim technologicznym rozwoju. Na to pytanie nie sposób dać precyzyjnej odpowiedzi, bo ludzie ci, rozumiejąc siły działające we wszechświecie i potrafiący z nich korzystać, mają w swoim ręku potęgę, która przez większość z nas nazywana byłaby wręcz boską.
    Siła ta jest w stanie wchodzić w reakcje z ziemskim cyklem biologicznym, ze zwierzęcym cyklem biologicznym, wreszcie z ludzkim cyklem biologicznym. Z taką wiedzą życie ludzkie może trwać nawet tysiąc lat(!) , bo ciało będzie w stanie reperować zniszczenia w DNA, które w normalnych warunkach byłyby przyczyną śmierci. Dlatego nie ma jakiegoś realistycznego sposobu porównania tego, gdzie jesteśmy my a czym dysponuje wąska elita. Można jedynie przypuszczać, że jest to conajmniej tysiąc lat różnicy w rozwoju technologicznym.
    Jeśli mamy do czynienia z grupą fanatycznych, gotowych na wszelkie poświęcenia nazistów z ich spojrzeniem na resztę rodzaju ludzkiego, uważanego za podrzędny gatunek zwierząt, to nie trzeba wielkiej wyobraźni, by uświadomić sobie do czego zdolni są ci ludzie mając technologie o potędze mogącej poruszyć nawet całą planetą.
    Znając tajemnice grawitacji można ustawić dowolne ciało niebieskie na dowolnej orbicie. To może oznaczać dla nas naprawdę poważne kłopoty. Oczywiście takie technologie potrzebują gigantycznych środków, dlatego Joseph Farrell widzi wszelkie kryzysy, krachy gospodarcze jako sposób zebrania maksymalnej ilości pieniędzy na finansowanie tych projektów przez tzw. banksterów. Czymś takim jest ostatni amerykański bailout, który zbankrutował największą gospodarkę świata.
    Mówiąc o nazistach nie trzeba od razu wyobrażać sobie Niemców w czarnych mundurach z czaszkami na kołnierzykach. Tak Levenda jak i Farrell udowadniają, że jakkolwiek wszystko zaczęło się od pogrobowców III Rzeszy, to byli oni tylko narzędziem w rekach banksterów – ludzi, którzy trzymają w rękach wszystkie pieniądze świata. Banksterzy powołali nazistów do życia i skończyli ich życie, gdy wypełnili przeznaczoną im rolę.
    Prawdopodobnie większość czytających ten tekst doskonale zna kultowe filmy z serii „Star Trek”. Jest to opowieść o ludzkości żyjącej i pracującej wspólnie wśród mieszkańców obcych planet, żyjąc z nimi w tzw. Federacji Planetarnej. Co jakiś czas opowiadano tam przeszłą historię ludzkości, w której ludzie walczyli ze sobą o bogactwa, złoto , ziemię czy energię. Używali także czegoś tak abstrakcyjnego dla Federacji Planetarnej, jak pieniądze.

    1. eeee – zwiekszą limit -I PO STRACHU TAK STEKAJA TYLKO – ZEBY ZAROBIĆ NA STRASZENIU – Z 14 BILIONÓW USTALĄ NOWY LIMIT NA 20 BILIONÓW I ZNOWU MOGĄ CHULAĆ Z 10 LAT – to nie tuskowie

    2. Nawajo po kiego dyskutujesz z Zenem? wyzwal Cie od Zydow ,zbanowal u siebie, pluje Ci w oczy a ty dalej idziesz w zaparte. pluje a ty udajesz ,ze to nic, ale to tylko moje spostrzezenia. Ale kazdy ma wolna wole,nie mowie ze Miziak ma zawsze racje i jest to zgodne z moimi pogladami, ale jak to mowia mamy dupokracje-kazdy robi jak uwaza. Nie zawsze mam czas tu zerknac bo niestety busy i nie jest to zmywak haha,ale nie o to chodzi -kazda prace nalezy szanowac-to tylko w Polsce „dyrektory” nie maja szacunku do pracownika. Pozdrawiam mimo wszystko

      1. Tomasz to że zeno mie zbanował to ja gwiżdzę na to rozumiesz ,a że dzisiaj napisałem komentaż na blogu monitora na temat żydów i tej ich całej obsesji no to co ,a zeno niech idzie swoją drogą a ja idę swoja drogą ,wiesz na blogach jest tak dzisiaj piszę ,a jutro mogę nie pisac i tyle dla mnie to jest zabawa a jak mi się zmudzi to przestanę pisac ! i koniec ,a to że wyzwał mie od żydów no to tródno jeżeli mu z tym lepiej no to niech mu beńdzie lepiej ja kicham na to rozumiesz .Ja jestem niezależny od nikogo !!!! i niczego !!! idę swoją drogą i mam swoje poglądy i nikt i nic mie nie zmieni taka jest prawda Tomaszu .Pozdrawiam i do następnego oki! J.M.H

        1. Nie probowalem w zadnym wypadku ciebie obrazic Navajo-dzieli nas niewiele i jesli chodzi o wiek(u mnie 40 tka juz praktycznie na karku) a i pewnie poglady podobne. Nie ma sie co unosic, jak to ktos powiedzial mamy dupokracje. z pisaniem to samo czasem busy czasem nie-jak to w biurze,czasem nudy.nie ma co rzucac wykrzyknikami, zakopac topor wojenny i tyle, choc ja go nawet nie probowalem znalezc. Szanuje twoje poczucie humoru no i muze,ktora sluchasz-tak przynajmniej wnioskuje po zdjeciui. uwielbiam czasy hendrixa, joplin,doors, the who , led zepppelin, ray charles james brown i wielu innych z tamtych czasow ,choc moj wiek pewnie na to nie wskazuje hehe. Do zobaczyska

          1. dzięki Tomaszu nie nie gniewam się !!!! i nie obraziłem się spoko ! oki? ,po prostu napisałeś a ja ci odpisałem i tyle a wymiana poglądów jest wskazana zawsze !!!! ,tak że nie ma sprawy i jak to mawiają graba i kawa i do tego coś w kieliszku hahahahaha,a propo przed chilką podawali na CCTV 4 chińskiej telewizji że coś się szykuje w USA ,ale skurczybyki na tym kanale tylko gadają po mandaryńskim a ja ni w zomb nie kumam mandaryńskiego ,czyli po chińsku ,a szkoda bo pokazywali bazę Marynarki USA w Norfolk i strefę 53 a także USMC I powiem ci że coś wisi w powietrzu ,na razie trzymaj się J.M.H

  13. Jest wiele prawdy w tym pozwie, ale tez wiele bzdur. Moja corka byla ochrzczona gdy miala 2 lata, ponad 30 lat temu moja siostra miala tyle samo, znam bardzo wiele zdieci ochrzczonych pozno i nigdy nie bylo problemow. Nastepne: obecny papiez jest od niedawna , wiec nie moze odpowiadac za grzechy innych. Nastepnie nie jest w stanie ogarnac wszystkich zboczencow. Sprawy sa pewnie tuszowane juz na samym poczatku chierarchi. Pewnie sporo spraw jest przed nim zatajanych i tak na prawde nie ma on wladzy absolutnej. O grzechach swoich podwladnych dowieaduje sie peniw z gazet i stawia sie go przed faktem dokonanym.
    Ja nie czuje sie jakos zgnebiona psychicznie, nie przyklaskuje im, zyje sobie obok, a to nie przeszkadza mi wierzyc w Boga.
    Co do prezerwatyw to ostatnio kosciol dopuszcza stosowanie prezerwatyw w wypadku zagrozenia, wiec o co chodzi?

    Najbardziej mnie wnerwia, ze czy wierzysz czy tez nie to placisz na nich. Stare, zdrowe chlopy siedza na cieplych posadkach, co niektorzy dawno , albo i wcale nie wierza, i prowadza podwojne zycie wylacznie dla kasy. Jedyny szacunkiem obdarzam stan zakonny, gdzie swiadomie pozbawia sie uciech i przywilejow poswiecajac sie Bogu. Reszta to karierowicze, albo ci niedoszli.

    jesli chodzi o zakonnice: wesolo to one nie maja, czesto-gesto ciezko pracuja no i maja mniejsze uposazenie, albo zadne.
    No, ale jak kto woli.

    1. Slyszalam od pewnej osoby, ze jesli juz ksiadz czy zakonnica zloza sluby to nie moga zrezygnowac. Przysiega napewno jest bardzo wazna, ale skoro sklada jest kilkunastoletni czy 20 letni czlowiek to nie zawsze wie co robi, ale juz nie moze sie wycofac. To dla mnie jest sekciarstwo kiedy czlowiekowi zabiera sie wolna wole.

      1. zenada…. „kilkunastoletni czy 20 letni czlowiek” Jaga sluby koscielne to sluby zlozone Bogu, nie kosciolowi; 7-letnie dziecko „nie zawsze wie co robi” natomiast dorosly czlowiek doskonale zdaje sobie sprawe na co sie godzi i ma czas na decyzje bo to nie trwa tydzien ani miesiac XD…

  14. skad taka fotografia?Fotoshop?Niepotrzebnie…..Wyglada to na manipulacje……Kto jest autorem calego artykulu?Moze wypadaloby podac zrodla?

  15. Miziak skąt wytrzasłeś to zdjęcie Papierza hahahahahahahahahahaha ,wygląda na tym zdjęciu jak pijaczyna z pod budki z piwem hahahahahaha FOTOSZOP ??????

    1. no co ty jaki szop – benek jak ciut za dużo chlapnie to sie robi agresywny , w sylwka poszarpał się z zenem , niewiem podobno poszło o praktyki pogańskie zena i takie tam inne 🙂

  16. Z tym księdzem to jest podobnie jak z Bin Ladenem… wszyscy o nim słyszeli ale nikt nigdy go nie widział 😉

    Lubie art. z Onetu.. są takie „fajowskie” no i — dodatek specjalny dali:
    „Co należy robić, by wyplenić pedofilię z kościołów? – podyskutuj”
    Specjalny pokój na czacie.. (celem obiektywnej merytorycznej dyskusji stworzony)
    http://czat.onet.pl/goracy_pokoj.html

    (ps. fajowski ten pozew 😉 )

  17. 50-letni ksiądz Riccardo Seppia oskarżony został o to, że kilku nieletnim parafianom w wieku około 16 lat dawał kokainę i inne substancje odurzające jako „wynagrodzenie” za czyny, których dopuszczał się wobec nich.

    Prasa ujawniając ustalenia ze śledztwa podała, że przyciągał swe ofiary wysyłając SMS-y: „Przyjdź do mnie, mam śnieg”. Jednym z wykorzystywanych był ministrant.

    Cała sprawa, zakończona aresztowaniem proboszcza w sobotę wieczorem, wyszła na jaw po wszczętym latem zeszłego roku dochodzeniu w sprawie handlu narkotykami i anabolikami w siłowniach i salach gimnastycznych w Mediolanie. Okazało się, że jednym ze stałych klientów był ksiądz z Genui, znany w swej parafii jako „atleta”, który często jeździł do stolicy Lombardii i tam kupował kokainę. Dalsze śledztwo pozwoliło ustalić, że odstępował on narkotyki wykorzystywanym przez siebie nieletnim. Dochodzeniem objęto także między innymi 40-letniego byłego seminarzystę, który miał pomagać proboszczowi w wabieniu młodych ofiar.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/proboszcz-molestowal-parafianki-mam-snieg,1,4311414,wiadomosc.html

Wyraź swoją opinię ! TO WAŻNE !!

%d bloggers like this: